Grzegorz Fijałek: Poza siatkówką plażową, kuchnia to mój żywioł

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-12-21, 08:56 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Tegoroczne święta Bożego Narodzenia będą dla Grzegorza Fijałka wyjątkowe. Po raz pierwszy spędzi je jako mąż, a do tego ze wspaniałym prezentem, jakim jest kwalifikacja do igrzysk olimpijskich. Poza grą w siatkówkę plażową jego pasją jest gotowanie.

Jak zaznaczył pochodzący z Andrychowa zawodnik, święta Bożego Narodzenia to taki czas w roku, na który się czeka z utęsknieniem, bez względu na to, ile ma się lat, pięć czy 75.

- Tak naprawdę to jedyny okres w roku, kiedy mogę spokojnie spotkać się z rodziną, usiąść przy stole, porozmawiać, po prostu spędzić trochę czasu razem, bez pośpiechu, bez patrzenia na zegarek, że już muszę jechać na turniej lub trening. Boże Narodzenie, to czas dla rodziny i dla bliskich - powiedział PAP Fijałek.

We wtorek 20 grudnia, po zakończeniu zgrupowania w Wiedniu, przyjechał do rodzinnego Andrychowa, gdzie spędzi dwa tygodnie. W środę rozpocznie przygotowania do ... Wigilii.

- Spodziewam się ponad 20 osób. Mam liczną rodzinę, a teraz dojdzie jeszcze ze strony żony. Ten szczególny wieczór podzielimy na pół - trochę czasu spędzimy w moim domu, trochę u żony. Dzieli nas zaledwie pięć minut spacerkiem. Mam trzech braci, dwóch starszych, którzy mają już rodziny, i młodszego. Jak wszyscy zjadą do rodziców, będzie gwarno i wesoło. Nie wyobrażam sobie, abym ten cudowny czas mógł spędzać poza domem, albo jak niektórzy, gdzieś w ciepłych krajach. Święta w formule tradycyjnej na pewno razem z żoną będziemy pielęgnować - podkreślił.

Fijałek przyznał, że bardzo dobrze czuje się nie tylko na boisku, ale również w kuchni, z czego zadowolona jest żona Jolanta.

- Kuchnia to mój żywioł. Wszędzie, gdzie jestem w ciągu roku staram się podpatrywać dania, a potem sam w wolnym czasie wdrażam tę wiedzę w czyn. Dzięki temu powstają potrawy - jak ja to określam - mojej produkcji. W kuchni czuję się zdecydowanie lepiej niż gdzie indziej. Sprzątać za bardzo nie lubię, ale pomogę, gdy jest taka potrzeba. Natomiast bardzo lubię kupować prezenty. Dostawać też, nie jestem wybredny i każdy upominek sprawia mi radość - wspomniał.

Fijałek przepada za karpiem i barszczem z uszkami. - Na te potrawy czekam cały rok, one tak wyśmienicie i magicznie smakują tylko w tym jednym dniu, podczas wigilijnej kolacji. Przygotowaniem mojego ulubionego karpia zajmuję się z tatą. W czwartek będziemy rybę oprawiać i szykować do smażenia - dodał.

Piasek i słońce to najlepsza aura dla siatkarzy plażowych, ale ... - Boże Narodzenie musi być tylko w śniegu - zaznaczył Fijałek. - Pamiętam, że były takie święta bez i nie chciałbym, aby się powtórzyły, chociaż w tym roku nie zapowiada się, że będzie biało. Jestem chłopakiem z gór, lubię w tym wolnym czasie z bratankami pojeździć na sankach, albo pobawić się na śniegu. Bez niego święta tracą na swojej magii.

Jego świąteczne wspomnienia z dzieciństwa to choinka, prezenty, biegające wokół dzieci i św. Mikołaj, do którego - jak przyznał - pisał listy z prośbą o upominki.

- Wtedy słyszałem, że dostanę rózgę, bo jestem niegrzeczny. Ale na groźbach się kończyło. Tak było do drugiej klasy, bo mając dwóch starszych braci zbyt długo nie dało się wierzyć w mikołajkowe podarki. Jednak marzenia, co do prezentów, pozostały. Chciałbym dostać psa, dużego labradora - wyjawił.

Wigilia kończy się w rodzinie państwa Fijałków tradycyjnie, wspólnym wyjściem na uroczystą mszę.

- Bez Pasterki też nie ma świąt, nie znam nikogo, kto by nie lubił kolęd. Głosu specjalnego może nie mam, ale w śpiewającym tłumie nikt się nie wyróżnia, każdy śpiewa jak potrafi - powiedział PAP Fijałek, który w parze z Mariuszem Prudlem zajmuje czwarte miejsce w światowym rankingu. Polacy zgromadzili tyle punktów, że nawet gdyby już nie grali w imprezach World Tour, to i tak mają pewne miejsce w turnieju olimpijskim Londyn 2012.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.