Polski zespół wygrywa w bólach - relacja ze spotkania Iller Bankasi Ankara - BKS Aluprof Bielsko-Biała

autor: Paweł Sala | 2011-12-07, 19:42 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Nie tak wyobrażały sobie z pewnością rewanżowe spotkanie siatkarki BKS-u Aluprof w pierwszej rundzie pucharu CEV. Po gładkim 3:0 w Bielsku-Białej, polski zespół przegrywał już 1:2 w Ankarze. Ostatecznie szczęśliwie bielszczanki wygrały po tie-breaku. Dzięki temu awansowały do kolejnej rundy tych rozgrywek.

Rewanżowe spotkanie pomiędzy Iller Bankasi Ankara a BKS-em Aluprof rozpoczęło się od ostrożnej gry z obu stron. Przez dłuższy czas mieliśmy wyrównaną grę, aż do stanu 7:7. Wówczas bielszczanki zdobyły kilka punktów z rzędu. Brak konsekwencji zadecydował jednak o stratach punktowych, co przełożyło się na wynik (16:16 po kiwce Gabrieli Wojtowicz). Młode Turczynki nie dawały za wygraną i znów zdobyły kilka "oczek" z rzędu. Sytuacja wymykała się spod kontroli BKS-u (21:17). Trener Mariusz Wiktorowicz dokonał kilku zmian, ale nie przyniosły one zmiany gry i rezultatu. Ostatecznie zespół z Turcji wygrał pierwszą odsłonę do 19.

Po pewnie wygranym pierwszym meczu przez polski zespół, niewielu obserwatorów spodziewało się, że w rewanżu będzie inaczej. Tym bardziej bielszczanki, które podrażnione faktem porażki w pierwszej partii zabrały się do odrabiania strat. Szybkie 7:1 dla Aluprofu po asie serwisowym Karoliny Ciaszkiewicz zapowiadało zmianę oblicza meczu. W kolejnych akcjach przyjezdne czy to blokiem, czy też kombinacyjną grą w ataku inkasowały punkty. Po skutecznym uderzeniu Alexis Crimes było aż 20:6 dla BKS-u! Bielskie siatkarki w tej odsłonie wręcz zmiotły rywalki z parkietu, nie pozwalając im na zdobycie więcej niż 7 punktów.

Po drugim secie wydawało się, iż sytuacja wróciła pod kontrolę Aluprofu. Nic bardziej mylnego, co pokazał set numer 3. Znów zawodniczki z Bielska-Białej nieco rozkojarzone zaczęły grę. Błędy Wojtowicz przy siatce i złe przyjęcie powodowały, że ekipa Burhana Saika Canbolata wyszła na prowadzenie (10:5). Trener Wiktorowicz szybko reagował biorąc czas na żądanie i dokonując zmian. Niewiele zmieniło to obraz gry. Na drugiej przerwie technicznej Iller Bankasi prowadziło 16:10.

Dopiero kilka dobrych akcji z rzędu Alexis Crimes oraz kiwka Cassidy Lichtman przywróciły nadzieje bielszczankom (18:16). Zespół z Turcji szybko się pozbierał i znów prowadził czterema punktami (22:18). Ostatnie trzy "oczka" należały do gospodyń, które wytrzymały presję i wygrały drugiego seta. Niespodzianka w Ankarze wisiała w powietrzu...

Na początku czwartej odsłony Turczynki kilka razy zatrzymały skutecznym blokiem bielskie siatkarki i objęły prowadzenie 6:3. Po świetniej akcji w obronie Tamari Miyashiro i ataku Liesbet Vindevoghel BKS już prowadził (9:8). Drużyna z Bielska-Białej od tego momentu prowadziła jednym-dwoma punktami, ale nie potrafiła znacząco zwiększyć przewagi. Końcówka partii miała emocjonujący przebieg, a rywalizacja toczyła się punkt za punkt (22:23). Triumf bielszczanek w tym secie to zasługa większego doświadczenia w decydujących akcjach (23:25).

Sporo nerwów kosztował bielszczanki środowy mecz w Ankarze. Po czterech setach było 2:2 i kwestia awansu BKS-u do kolejnej rundy wciąż stała pod znakiem zapytania. W tie-breaku polski zespół wrócił jednak do gry z drugiej partii i obnażył wszystkie błędy gospodyń. Dobrą zmianę dała Belgijka Vindevoghel, i po kiwce Joanny Wołosz było 5:11. Przyjezdne utrzymały przewagę do końca i po bloku Crimes wygrały to ciężkie spotkanie 3:2. Tym samym zapewniły sobie awans do kolejnej rundy pucharu CEV, gdzie zmierzą się ze zwycięzcą pary Urałoczka Jekaterinburg-Olympiakos Pireus.

Iller Bankasi Ankara - BKS Aluprof Bielsko-Biała

2:3
(25:19, 7:25, 25:18, 23:25, 7:15)

Iller Bankasi: Tumas, Atici, Mandaci, Boz, Safronowa, Sidorenko, Ceylan (libero) oraz Dagdelenler, Ismailoglu, Cetav.

BKS Aluprof: Wołosz, Kaczorowska, Wojtowicz, Crimes, Ciaszkiewicz, Bamber-Laskowska, Miyashiro (libero) oraz Vindevoghel, Frąckowiak, Pelc, Lichtman.

Sędziowie: Ivan Lazarević (Serbia), Konstantin Jowczew (Bułgaria)

Pierwszy mecz: 0:3 (awans BKS Aluprof Bielsko-Biała)

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
helo

Gratulacje BKS!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0