PŚ: Jedziemy do Londynu! - relacja ze spotkania Polska - Brazylia

autor: Paulina Reczkowska | 2011-12-03, 09:13 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Biało-czerwoni w przedostatnim meczu w ramach Pucharu Świata w Japonii musieli pogodzić się z porażką z Brazylią 2:3, choć byli bliscy zwycięstwa za trzy oczka. Co jednak istotne, Polacy wywalczyli jeden punkt, który dał im ostatecznie premiowane awansem na IO w Londynie miejsce! Już w niedzielę siatkarze Andrei Anastasiego powalczą z reprezentacją Rosji o triumf w całym turnieju. By zwyciężyć, należy wygrać ze Sborną za trzy punkty.

Spotkanie otworzył Michał Winiarski, który posłał swoją zagrywkę w siatkę. Brazylijczycy szybko wypracowali dwupunktową przewagę, głównie dzięki dobrej grze w obronie (2:4). Polacy jednak równie błyskawicznie odrobili straty, a dzięki kapitalnej zagrywce Zbigniewa Bartmana i szczelnym bloku biało-czerwonych wyszli na prowadzenie 8:6. Po pierwszej przerwie technicznej przewaga biało-czerwonych wzrosła do czterech oczek i o czas zmuszony był poprosić Bernardo Rezende, trener Canarinhos (12:8).

Brazylijczycy byli dość niepewni, mieli problemy z przyjęciem zagrywek biało-czerwonych i popełniali wiele błędów własnych, przegrywając w konsekwencji już bardzo wyraźnie (16:11). Rezende musiał desygnować do gry graczy rezerwowych, mając nadzieję, że odmienią bieg seta, który wymykał się Canarinhos zupełnie spod kontroli (20:14). Kibice, oglądający mecz, mogli odnosić wrażenie, że przeciwnikiem biało-czerwonych nie są mistrzowie świata, a drużyna spoza dziesiątki rankingu FIVB. Biało-czerwoni wygrali ostatecznie bardzo wyraźnie, nie dając choć na chwilę dojść do słowa przeciwnikowi (25:18).

Przed drugim setem bardzo ważne było to, by biało-czerwoni nie poczuli się zbyt pewni siebie i zachowali odpowiednią koncentrację. Do wywalczenia upragnionego awansu na Igrzyska Olimpijskie w Londynie dzielił ich już bowiem tylko jeden set! Druga odsłona pojedynku miała analogiczny początek do partii poprzedniej - Brazylijczycy szybko wypracowali dwa oczka przewagi (2:4), a później trzy akcje z rzędu wygrali biało-czerwoni i wyszli na delikatne prowadzenie, które zdołali utrzymać do pierwszej przerwy technicznej (8:7).

Po wznowieniu gry długo toczyła się walka cios za cios, a wynik oscylował w granicach remisu (11:11, 14:14). Przed drugim regulaminowym czasem skutecznym blokiem popisali się biało-czerwoni, a zaraz potem błąd w ataku popełnił Sidao, dzięki czemu podopieczni Andrei Anastasiego wyszli na dwa oczka przewagi. Od tego momentu gra Canarinhos zupełnie się rozsypała, a na ich twarzach malowała się bezsilność (19:15). Biało-czerwoni prezentowali się bardzo dobrze w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, dążąc do pewnego zwycięstwa. Końcówka partii była popisem gry Polaków, którzy świetnie atakowali i kończyli kontrę za kontrą. Punkt na miarę wywalczenia kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie zdobył Bartosz Kurek, stawiając skuteczny blok (25:21). Cel główny został osiągnięty - teraz pozostała walka o zwycięstwo w meczu, jak i całym PŚ!

Trzecia odsłona pojedynku rozpoczęła się od zdecydowanego prowadzenia biało-czerwonych. Podłamani Brazylijczycy nie mieli już sił, by rywalizować na równi z Polakami (8:5). Biało-czerwoni emanowali pewnością siebie. Na szczególne wyróżnienie zasługiwał przede wszystkim Michał Winiarski. Prowadzenie biało-czerwonych sukcesywnie wzrastało (13:8). Dopiero po czasie, który wziął Bernardo Rezende, Polacy zupełnie się rozluźnili i roztrwoni całą przewagę, pozwalając Canarinhos wyrównać stan seta (13:13).

Sześć punktów z rzędu stracili siatkarze Andrei Anastasiego i przegrywali już jednym oczkiem (13:14). Polacy pozwolili tym samym wrócić Canarinhos z dalekiej podróży. Anastasi zmuszony był wysłać do boju Michala Ruciaka i Pawła Zagumnego. Trudno było im jednak odmienić bieg partii, gdyż Brazylijczycy prowadzili już sześcioma punktami (15:21). W konsekwencji rywale pewnie zwyciężyli 25:18.

Zdenerwowani Polacy od silnego uderzenia rozpoczęli czwartą odsłonę batalii (5:3). Brazylijczycy często się mylili i byli z pewnością w tym spotkaniu do pokonania. Po pierwszej przerwie technicznej, na której biało-czerwoni prowadzili jednym oczkiem, znów w szeregi Polaków wdarło się jednak rozluźnienie. Gdy Zbigniew Bartman zaatakował w siatkę, na tablicy wyników wyświetlił się rezultat 11:9 dla Canarinhos. Przede wszystkim Brazylijczycy kończyli kluczowe ataki i kapitalnie radzili sobie w obronie. Na drugiej przerwie technicznej co prawda prowadzili tylko jednym oczkiem, ale prezentowali się znacznie lepiej niż biało-czerwoni.

Brazylijczycy po wznowieniu gry już wyraźnie przejęli inicjatywę. Przy stanie 19:16 dla Canarinhos o czas poprosił szkoleniowiec reprezentacji Polski, by pobudzić jeszcze do walki biało-czerwonych, którzy nie przypominali już tej pewnej ekipy z pierwszych dwóch setów. Na pozycji atakującego Zbigniewa Bartmana zastąpił Jakub Jarosz, który pierwszy swój atak posłał w aut. Mistrzowie świata pewnie dograli tę partię do końca, triumfując 25:19 i doprowadzając tym samym do tie-breaka.

Rozpoczął on się od wyrównanej walki z obu stron. Kluczowe akcje przed zmianą stron zdołali rozstrzygnąć na swoją korzyść Brazylijczycy (5:7). Canarinhos przede wszystkim grali znacznie pewniej w ataku niż biało-czerwoni oraz nie popełniali błędów. Przy stanie 11:9 dla Brazylii o czas poprosił Anastasi. Biało-czerwoni zdołali doprowadzić do remisu 12:12, co zapowiadało bardzo nerwową końcówkę. Ostatecznie mistrzowie świata zwyciężyli jednak 15:12, a całym spotkaniu 3:2. Dla biało-czerwonych jednak najważniejsze, że taki rezultat dał im brakujący jeden punkt, który pozwolił im zająć premiowane awansem na Igrzyska Olimpijskie w Londynie miejsce! Już w niedzielę Polacy zmierzą się z Rosją o triumf w całym Pucharze Świata. By zwyciężyć, biało-czerwoni muszą zwyciężyć za trzy punkty.

Polska - Brazylia http://web1.sportowefa...azylia.gif >
2:3 (25:18, 25:21, 18:25, 19:25, 12:15)

Polska: Łukasz Żygadło, Zbigniew Bartman, Piotr Nowakowski, Marcin Możdżonek, Michał Winiarski, Bartosz Kurek, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Paweł Zagumny, Michał Ruciak, Jakub Jarosz

Brazylia: Sidao, Vissotto, Giba, Murilo, Lucas, Marlon, Sergio (libero) oraz Dante Amaral, Theo, Bruno

MIP: Bruno

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
natti

Należał się ten awans Polskim Siatkarzom - to był udany rok dla polskiej siatkówki. Awans z PŚ do Londynu to nagroda za ciężką pracę jaką wykonali Nasi siatkarze w tym roku. GRATULACJE.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
przywalmi

Nikt mi nie wmówi że Brazylia wygrała to my ich puściliśmy "Anastazy" chciał wyeliminować włochów i ich wyeliminował po co nam włosi na olimpiadzie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kacha sz

Igrzyska w kieszeni.Panowie wygrywacie z Rosją wiadomym wynikiem i PUCHAR JEST WASZ.Ale byłby sukces,marzenia ponoć się spełniają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
siatkareczka

o ktorej jutro z rosja?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bohatejro

Wolimy kwalifikiacje do Igrzysk niz 3-0 z Brazylia i jej brak. Kto zna miejsce w rankingu polskiej siatkowki to rozumie, ze nie mozna miec wszystkiego. Kto ma jeszcze jakies "ale" niech idzie do ortopedy leczyc nogi bo na glowe za pozno.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
adik

Brawo brawo braaaaawooooo! fantastyczna sprawa jesteśmy w IO!! jutro wielki mecz z wielka Rosją o złoto. Stawiam 3-1 dla Polski rzecz jasna! do boju chłopaki! i już teraz wielkie dzięki za cały puchar!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Emilia

Mama: W tym co napisałaś jest 100% racji. Pozdrawiam :).

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Emilia

Do Matthew: odniosę się do twoj opinii. W pierwszym zdaniu napisałeś "jeden mały plus awanas do IO". Po ten jeden mały plus jakim jest kwalifikacja na IO przyjechało do Japonii 12 drużyn. Po prawie dwóch tygodniach wyczerpujących zawodów, naszej reprezentacji ten "jeden mały plus" udało się zdobyć (ale dla ciebie to chyba nic nie znaczy), z tego co napisałeś wynika, że prawie za nic dostali ten "jeden mały plus". Ciekawa jestem co daliby za ten "jeden mały plus" np. Serbowie, Włosi, Kubańczycy, drużyna USA itd. (według twojej oceny chyba byliby niezadowoleni, że osiągnęli tak niewiele). Huraoptymizm wynika ze świadomości kibiców (nie "kibiców") z wagi i znaczenia tego awansu. Zrozumiałe jest, że gdy opadło napięcie i stało się jasne, że kwalifikacja jest już w kieszeni nie było już takiej motywacji (z psychologicznego punktu widzenia łatwo to wytłumaczyć). Dążenie do wygrania tego meczu za wszelką cenę i tracenie resztek energii w grze "o pietruszkę" nic nam nie dawało (na Brazylię przyjdzie jeszcze czas). Napisałeś również "gra się do końca", przypominam ci koniec jest jutro... nie sztuką jest wygrać bitwę tylko dla satysfakcji wygranej, sztuką jest wygrać wojnę. Napisałeś również "najlepsze zespoły docenia się jak kończą a nie jak zaczynają", proponuję ci przypomnieć sobie jak zaczęliśmy wczorajszy mecz z Włochami,a jak zakończyliśmy... (jakaś sprzeczność wkradła się do twojej opinii :)). Jeśli jutro wygramy będzie to ogromny sukces, jeśli przegramy będzie to znaczyło, że jeszcze nam trochę brakuje by być tymi najlepszymi, ale nie zmieni to faktu, że nasza drużyna jest w ścisłej czołówce światowej. Pozdrawiam :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek-80

Do wszystkich co pisali że mogliśmy wyeliminować Brazylię z udziału w IO: nawet jakby Brazylia nie awansowała z tego turnieju bezpośrednio na igrzyska to mieliby oni jeszcze turniej interkontynentalny który by na luzie wygrali i awansowali i tak. Więc pisanie że mogliśmy pozbyć się groźnego przeciwnika na olimpiadzie jest bez sensu. Bardziej zaszkodziliśmy Włochom i o to chyba chodziło. Zostaje im grać turniej ostatniej szansy w maju przyszłego roku gdzie awansuje tylko zwycięzca i będą mieli m.in. za przeciwników Bułgarów jako gospodarzy oraz Serbie która na tym turnieju zagrała słabo ale za pół roku może się odbudować.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
frigo

Nasi zawodnicy nie chcieli wygrać z Brazylią.Dla czego?Po meczu z Włochami doszło do przepychanki po między zawodnikami Włoch i Polski.Jak zwykle Włosi mieli o coś pretensje.Nasi osiągając 1 punkt nie tracą szansy walki o Puchar,dając zwycięstwo Brazylii za 2, eliminują Włochów w szansie udziału w IO.To taka mała nauczka dla Włochów za brzydkie zachowanie po meczu.Jutro Polacy pokażą klasę Polska -Rosja 3:0 I PUCHAR ŚWIATA NASZ!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
widoczny

Ludzie jedziemy do Londynu! Co najmniej 2 miejsce w PŚ, co chyba tylko raz nam się udało, mamy fantastycznych zawodników i trenera i na taką siatkówkę chce się patrzeć nawet jak przegrywają, a dziewczyny jak grają to nawet piłki nie umią odbić, mami IO i to był cel i osiągnęliśmy go, poza tym w klasyfikacji ogólnej będziemy przed brazylijczykami co też jest dużym sukcesem, więc nie narzekać tylko cieszyć się :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kogut

Matthew---- przestań się powtarzać bo jesteś mono tematyczny , jak tu ktoś napisał to była kalkulacja wygrana nie gwarantowała nam pierwszego miejsca ale za to przegrana uwaliła Italie , pierwsze miejsce i tak się musi roztrzygać w pojedynku z Rosją , poza tym Polska nie ma monopolu na wygrywanie Brazylia czy Włosi z gorszymi po wtapiali i trzeba być dumnym że mamy taką Reprezentację , pozdrawiam kibiców oby jutro zaczeło się pięknym porankiem .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
makron

Szkoda tego meczu, bo do połowy 3 seta wydawało się, że mamy Brazylijczyków na talerzu. Potem zaskoczył Vissotto (nie bez udziału Bruno) i zaczęło się dziać źle.
Czy to był układ, mający wykolegować Włochów? Krążą pogłoski, że Berruto i Anastasi za sobą nie przepadają, ale chyba to trochę zbyt daleko idące przypuszczenia. Nasi po prostu za wcześnie uwierzyli, że wszystko im wychodzi, a dodatkowo po wygraniu 2 seta byli całkowicie usatysfakcjonowany (kto by nie był?).
Ciekawa jest inna rzecz. Otóż niezależnie od wyników ostatniego dnia pewne już jest, że dwa pierwsze miejsca tegorocznego PŚ zajmą dwa zespoły, które pojechały tam z dzikimi kartami. Jest to rzecz niemal niesłychana: 3 i 4 drużyna Europy okazują się nagle, półtora miesiąca po mistrzostwach, najlepszymi zespołami świata. Tym razem brawa dla FIVB za wyczucie, bo nikt nie może powiedzieć, że dzikie karty przyznano za ładne oczy. Druga rzecz to tak często powtarzane wyrównanie się poziomu czołówki. Jeśli by się okazało, że pokonamy Rosję (bardzo bym tego chciał, ale nie będzie łatwo), chyba już nikt nie będzie chciał na to więcej dowodów.
No i można już śmiało powiedzieć, że był to najlepszy sezon polskiej siatkówki od dekad. Trzy ważne imprezy: trzy podia. Będzie to też miało odbicie w rankingu, bo zdaje się, że wskoczymy do pierwszej piątki. Brawo chłopcy i brawo Anastasi.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Rz-ów

Spoko gratulacje. Ale jak się ma mistrzów na "tacy" to się wygrywa a nie poddaje bo już cel jest osiągnięty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Mama

A ja mam w du.ie wszystkie wasze pretensje, chociaż żal pozostał, że nie wygrali... Jednak lecąc na ten turniej w marzeniach mielismy wszyscy taki układ. Mało kto wierzył, że uda nam się tę kwalifikację wywalczyć. A jednak udało się !!! i to jest NAJWAŻNIEJSZE !!!. Ci wszyscy mądrale nie biorą pod uwagę tego, że mamy nowego trenera, że skład też jest praktycznie nowy - jak mówił Winiar przed wyjazdem - z niektórymi zawodnikami ze składu nigdy wczesniej nawet słowa nie zamienił... więc jak się maja do nas te wszystkie drużyny, które graja ze sobą przynajmniej od kilku lat i znają się jak łyse konie, porozumiewają sie bez słów, znają nawet własne spojrzenia...itd. Nie bylismy absolutnie brani pod uwagę nawet na pierwszą 5kę.. I zamiast cieszyć się, że nasi chłopcy nie będę musieli stresować się i męczyć w maju, a jedynie spokojnie trenowac, poznawać i docierać, to pseudokibice siatkówki jak zwykle psy wieszają... Najlepiej krytykować z pozycji fotela... a chciałabym widzieć was w takich sytuacjach... ciekawe jak byście się prezentowali... sądzę, ze wielcy to wy tylko w gebach i paluchach jestescie. I tych wszystkich co tak sie tu wymądrzają i krytykują mam głeboko w 4ch literach i uważam was za miernoty i zakompleksionych maluczkich.. Prawdziwy kibic będzie się cieszył, a miernoty zawsze będę się czepiać. I dla takich nie mam ani krzty szacunku

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bydziak

Zdobyli potrzebny punkt, a następnie pomogli wygrać Brazyli. Chcieli w ten sposób odpłacić Włochom za to co działo się po meczu z piątku. Mecz był pod taką samą kontrolą jak wczorajsze losowanie grup na Euro.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Real

Uderzmy się w piersi - Kto jeszcze 3 tyg. temu
dawał nam szanse na bezpośredni awans na IO !
No Kto? Włosi i Brazylia - ktoś z nich walczyć będzie w turnieju kontynentalnym. A co mają powiedzieć Serbowie,Argentyńczycy ,USA czy Kuba - Oni nie pojechali do Japonii na ryby !
Szacun Chłopaki - ale kompleks Brazylii
zabierzecie do Londynu - a szkoda,była szansa jak nigdy !!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maandaarynkaa

Moim zdaniem to była czysta kalkulacja. Po prostu nie wierzę, że Polacy zadowoliliby się tylko tymi dwoma setami, czyli jednym punktem. Chodzi o to, że my potrzebowaliśmy ten jeden punkt, a Brazylia nie mogła przegrać, bo Włosi awansowaliby właśnie ich kosztem i tyle... Każdy ma to, co chciał. Ale to właśnie my jutro mamy szansę wygrać ten puchar. I oby tak było:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
UnijnyByczeQ

siatkarze, żużlowcy i piłkarze reczni to najlepsze drużyne reprezentacyjne naszego kraju!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Matthew

1 maly PLUS Awans do IO dalej w dzisiejszym meczu KOMPROMITACJA I BEZNADZIEJA Nie rozumiem radości huraoptymizmu!!!??? Niektorzy nie ogladali meczu mówiąc jest IO nasi od momentu kluczowego 13:8 w 3 secie nagle przestali grać i na 1pkt zdobyty tracili 3,4 pkt tak nie może być w przyszłości !!!nie wiem jak można się cieszyć z porażki grali jak nigdy a przegrali jak zawsze z takim podejściem to my nigdy nie bedziemy Mistrzami IO czy MŚ, gra sie do końca a nie nagle przy stanie 13:8 w 3 secie traci się z rzędu 7 piłek i po zdobyciu 5 pkt traci się aż 17 przegrywają c 18:25 jestem zadowolony z awansu ale z meczu już nie, mieliśmy Brazylie jak na tacy wystarczyło przybić ostatni gwóźdź do trumny i Brazyli, przegrała by 1 raz od wielu wielu lat z nami na prestiżowym turnieju ale nie nasi jak wczoraj Włochy stwierdzili że mecz do przodu po co grać swoje i tak w ten sposób jutro zapewne ciężko będzie zagrać z Rosją bo tutaj znów potrzeba skupienia do końca do ostatniego gwizdka a nie do 2 wygranych setow, najlepsze zespoły docenia się jak kończą a nie jak zaczynają, kompleks Brazylii trwa a to niedobrze przed IO :( :( :( :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
slawek

Plan wykonany.Jedziemy do Londynu.Teraz Japonia zdecyduje która ekipa zajmie trzecie miejsce.My umywamy ręce.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
p12x4wj5

żal mi was co z was za kibice chcecie tylko wygrywac glupoty wypisujecie każdy chce wgryać polska absolutnie ścisła czołówka światowa!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kogut

Dla tych co nie rozumieją , na tym polega piękno siatkówki jest nie przewidywalna wczoraj Italia dała dupy prze stanie 2-0 i co jest beznadziejna ? co za głąby tu piszą komentarze .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kogut

Srebro już mamy na 100 procent i awans no a jutro 3 rano chwila prawdy z Ruskimi o pierwsze miejsce oby do boju .....Polsko

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
do hurraoptymistów

chlopie co ty piszesz za bzdury jakie rozluźnienie psychika im padła i to totalnie jak z iranem jak oni mają grać w jakiś finałach jak mają kompleksy, WYGRYWAĆ 13 do 8 W 3 secie wystarczyło dobić leżącego ale nie stracili z rzędu 7 piłek później zdobyli tylko 5 punktów tracąc aż 17 !!! przegrywając 18:25 nie można grać aż tak beznadziejnie tracąc na 1 zdobyty punkt prawie 4 idąc za ciosem powinni to wygrać ale komlpeksy Brazylii znów dały znać o sobie wystarczy na IO w grupie Brazyli i już pozamiatane a co dopiero w półfianle złota nie będzie z takim podejściem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mati

1 maly PLUS Awans do IO dalej w dzisiejszym meczu KOMPROMITACJA I BEZNADZIEJA Nie rozumiem radości huraoptymizmu!!!??? nie wiem jak można się cieszyć z porażki grali jak nigdy a przegrali jak zawsze z takim podejściem to my nigdy nie bedziemy Mistrzami IO czy MŚ, gra sie do końca a nie nagle przy stanie 13:8 w 3 secie traci się z rzędu 7 piłek i po zdobyciu 5 pkt traci się aż 17 przegrywają c 18:25 jestem zadowolony z awansu ale z meczu już nie, mieliśmy Brazylie jak na tacy wystarczyło przybić ostatni gwóźdź do trumny i Brazyli, przegrała by 1 raz od wielu wielu lat z nami na prestiżowym turnieju ale nie nasi jak wczoraj Włochy stwierdzili że mecz do przodu po co grać swoje i tak w ten sposób jutro zapewne ciężko będzie zagrać z Rosją bo tutaj znów potrzeba skupienia do końca do ostatniego gwizdka a nie do 2 wygranych setow, najlepsze zespoły docenia się jak kończą a nie jak zaczynają, kompleks Brazylii trwa a to niedobrze przed IO :( :( :( :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aero

Bartman nie daję rady w trudnych momentach przy 8:13 dla Polski on na pojedynczym bloku kiwa ,żygadło to samo zablokowali raz kurka to zamiast powtórzyć to wystawiał do winiara trzeba triochę zimnej głowy.A i nie wychodziła nam kompletnie akcja z 3m przez środek.Wlazły i co szczena opadła?Nie jedziesz na IO

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Emilia

Do Czarny Pijar: Jak czytam twoje wpisy to we mnie budzi się "instynkt zabójcy"... Przestań już biadolić i biadolić. Zastanów się co wypisujesz, starasz się za wszelką cenę umniejszyć sukces reprezentacji twojego kraju (chyba że nie utożsamiasz się ze swoim krajem i reprezentacją). Cel wyjazdu do Japonii był jasny: KWALIFIKACJA NA IO, cel został osiągnięty i koniec gadania. Jeśli ugramy coś przy okazji to będzie dodatkowy bonus (ale pewnie to cię zasmuci). Na Brazylię przyjdzie jeszcze czas, zegar biologiczny bije na ich niekorzyść. Wcale nie będę ździwiona jeśli trener Rezende zrezygnuje po tych zawodach z posady selekcjonera Brazylii. Młodych, a już ogranych zawodników brazylijskich jakoś nie widać. Wspomniałeś o "instynkcie zabójcy", a zapomniałeś o tak popularnym stwierdzeniu niektórych "prawdziwych kibiców" o "mentalności Polaków". Napisz coś o tym... ulżyj sobie. Mimo wszystko życzę ci miłego dnia :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pytanie

Moze mi ktos powiedziec, czy kazda druzyna moze miec koszulki bez rekawow, czy sa jakies wymagania do ich noszenia ? Np zdobycie mistrzostwa swiata, czy cos takiego.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Oglądacz

Puścili mecz Brazylii. Włosi po meczu mieli jakieś "wąty" do chłopaków to dostali po nosie. Makaroniarze muszą grać kwalifikacje.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
widoczny

tylko że Brazylia jeśli nie awansuje to i tak swoje kontynentalne eliminacje wygra znaFco

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Wlazly

Nasze wlazly na IO ale ja nie jade do Londynu... ja juz tu jestem! od 10 lat £££

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marcin

Jak Polska nic nie wygra na arenie światowej skoro i tak jesteśmy wyżej niż Brazylia w tabeli PŚ i pokazaliśmy, że to my jesteśmy lepsi będąc wyżej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
MG

Kto nie widzial meczu niech głupot nie opowiada. To była ustawka. Wiadomo, że Brazylijczycy woleli żeby to Polacy awansowali. Pozdrowienia dla kumatych

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sago

nie wystarczyło motywacji? Trzeba było pozbyc się Brazylii juz teraz i byc może w Londynie przynajmniej z nimi miec święty spokój..

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Czarny PijaR

Ten zespol nigdy nic na arenie swiatowej nie wygra. Dlaczego? Naszym zawodnikom brakuje "instynktu zabójcy", czyli wlasnie tego, co maja od n-lat nasi dzisiejsi przeciwnicy.

Pewnie, mozemy i powinnismy cieszyc sie teraz z awansu, aczkolwiek po raz kolejny jak dojdzie do grania o medale igrzysk, bedzie "pechowe" 4-te miejsce, albo i gorzej. Jak zwykle zreszta...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Paweł

Czy możemy mówić o KOMPLEKSIE Brazylii ??
Chyba już tak...
Szkoda tego meczu!
Wygrana nad Brazylią dodałaby wiary w kolejnych meczach i turniejach...!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic ZG

Jesteśmy w świetnej formie! Powinniśmy jutro łatwo wygrać z Rosjanami!Ciesze się że mamy zapewniony start na olimpiadzie w Londynie!:>

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ernest

Ci tradycyjnie bez szans z Brazylia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
dobrze jest

jaki niedosyt!? jedziemy na IO i tylko to się liczy! w 2012 olać ligę światową powołując rezerwy, nie męczyć gwiazd, no i namówić Wlazłego do gry a będzie dobrze na IO!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jg1946

zn w swoim komentarzu twierdzi, że to nie żenada. A ja twierdzę, że to żenada bo stare siatkarskie przysłowie mówi" jak się nie wygrywa 3:0 to się przegrywa 3:2". Grali świetnie dwa pierwsze sety, aż przecierałem oczy ze zdumienia. Im dalej w las tym gorzej. Czy widzieliście co się działo z ich psyche i jak zeszło z nich powietrze. Te miny na twarzach mówiły samo za siebie. Jako wierny kibic siatkówki będę jutro o 3.00 oglądał mecz z Rosją i oczekuję wspaniałego widowiska.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
stev

To nie jest niedosyt to jest poprostu wyrachowana kalkulacja,a skończy się tym że Rosjanie wygrają Puchar Świata,szkoda.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ff

Wstyd! Polacy pokazali swój MINIMALIZM !Wygrać 2 sety,prowadzić 2;0 , w trzecim secie prowadzić 13;8 i przestać grać !!! W efekcie porażka 2;3 ! I to mają być sportowcy ??? Nadarzyła się okazja by wygrać z Brazylią , z którą nie wygrali od prawie 10 lat (2002). Pierwszy MINIMALIZM pokazali w meczu z Iranem - zlekceważenie słabego ,efekt -porażka ! Oni nie posiadają charakteru sportowców !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
YELLOW-BLUE

Z Rosjanami gramy o 3.00!!!!!!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Ona

O której jutro jest mecz z Rosją ?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0