Teoretycznie nasza grupa nie jest silna - rozmowa z Anną Podolec, reprezentantką Polski na mistrzostwa Europy

autor: Marcin Frączak | 2011-09-20, 17:04 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Niedawno brąz z mistrzostw Europy przywieźli mężczyźni. Co na to reprezentantki Polski? - Coś takiego bardzo mobilizuje. Zamierzamy także walczyć o medal. Nie mogę niczego obiecać, ale stać nas na dobry wynik - dodała Podolec.

Marcin Frączak: Polska zagra w grupie C najbliższych mistrzostw Europy z Czechami, Rumunią oraz Izraelem. Jak pani się podoba taka grupa?

Anna Podolec : Wydaje się, że te zespoły są teoretycznie słabsze od nas. To są jednak mistrzostwa Europy, w których zdarzają się niespodzianki. Trzeba więc grać na poważnie w każdym meczu, bo zwycięstwa nikt nam nie odda za darmo. Najgroźniejsze w grupie powinny być dla nas Czeszki.

W naszej grupie zagra Izrael. Gdy zobaczyła pani wyniki losowania, to nie pomyślała sobie pani przypadkiem, czy w Izraelu w ogóle gra ktoś w siatkówkę?

- Rzeczywiście, nigdy nie widziałam jak zespół Izraela gra w siatkówkę. Skoro jednak Izrael awansował do mistrzostw Europy to musi prezentować określony poziom. Zresztą nie tylko reprezentacji Izraela nigdy nie widziałam w akcji. Również nie miałam okazji oglądać nigdy gry Rumunii. Sztab szkoleniowy jednak rozpracuje rywalki. Przed tymi meczami będziemy oglądać mecze tych drużyn na dvd, więc zanim się z nimi zmierzymy będę sporo wiedziała na ich temat.

Polska będzie rozgrywała mecze grupowe w Serbii, w miejscowości Zrenjanin. Zadowolona jest pani z tego, czy może wolałaby grać we Włoszech?

- Jeśli na nasze mecze będzie przychodziło sporo kibiców, to szczerze mówiąc jest mi to obojętne, czy będziemy w Serbii czy we Włoszech.

Nic innego jak pierwsze miejsce w grupie raczej nie wchodzi w grę!

- Tak się wydaje, choć trzeba na każdego rywala uważać, bo wszystko się może zdarzyć. Jesteśmy faworytkami grupy, a jak to się potocznie mówi, każdy chce wygrać z faworytem. Grupa teoretycznie nie jest silna, ale nie możemy podchodzić do tych meczów z takim podejściem. Jeśli przed meczem będziemy zakładać, że zwycięstwo mamy w kieszeni, to coś takiego może nas zgrubić.

Z jakimi nadziejami reprezentacja wystartuje w mistrzostwach Europy? Polska będzie bronić brązowego medalu? A może realne jest coś więcej?

- Stać nas na zwycięstwo, a jak będzie to zobaczymy.

Kto pani zdaniem jest faworytem turnieju?

- Wierzę, że Polska.

Mężczyźni ostatnio wywalczyli brąz w mistrzostwach Europy. To będzie miało jakiś wpływ na grę reprezentacji kobiet?

- Coś takiego bardzo mobilizuje. Zamierzamy także walczyć o medal. Nie mogę niczego obiecać, ale stać nas na dobry wynik.

W przyszłym sezonie będzie pani grać w lidze rumuńskiej, w zespole Dinamo Bukareszt, do którego odeszła pani z BKS Aluprof Bielsko-Biała. Skąd pomysł na grę w lidze rumuńskiej?

- Jestem praktycznie trzy sezony bez gry. Miałam kontuzje, przez co niezbyt często pojawiałam się na parkiecie. Pomyślałam, że rumuński zespół będzie w sam raz do tego, aby się odbudować.

Traktuje pani Dinamo, jako klub, z którego po jakimś czasie będzie mogła wrócić do wielkiej siatkówki?

- Dokładnie. Chcę rozegrać w barwach tego klubu jak najwięcej spotkań bez presji. Przyszła propozycja gry w Rumunii i uznałam, że na obecną chwilę jest dla mnie najlepsza.

Przez długi okres miała pani kłopoty z barkiem. Skoro jedzie pani na mistrzostwa Europy, to czy oznacza to, że pozbyła się pani kłopotów ze zdrowiem?

- Tak. Na szczęście już jest wszystko w porządku.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
adik

Popieram moich poprzedników też bym bardzo chciał Anię zobaczyć na tej pozycji, a skoro jest w pełni zdrowa to na tej pozycji zapewne mielibyśmy więcej "pożytku":)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
m34

Ania teraz, a 4 lata temu na ME 2007 to całkiem inna zawodniczka. Szkoda, że kontuzje ją wyeliminowały, gdyby nie to pewnie teraz byłaby w czołówce najlepszych zawodniczek, bo potencjał i siłę rażenia ona ma ogromne. Anka wracaj do formy, jeszcze nie raz poprowadzisz naszą kadrę do zwycięstwa ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Sophi

Ania jest zdrowa, wiec niech prowadzi nasza kadre do zwyciestwa. Tez bardzo bym chciala zobaczyc Chickena na przyjeciu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
daro

Marzy mi się Ania Podolec na przyjęciu. Byłaby siła ognia zdecydowanie większa :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0