Joanna Kaczor: Mecz mógł się podobać

autor: Olga Krzysztofik | 2011-02-28, 10:17 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W czwartek siatkarki Banku BPS poniosły dotkliwą porażkę z Rabitą Baku, po której wydawało się, że nie zdołają się podnieść. Jednak psychika wicemistrzyń Polski jest jak w najlepszym stanie, udowodniły to podczas meczu z Tauron MKS-em. Po zasłużonym zwycięstwie nad dąbrowiankami z portalem SportoweFakty.pl rozmawiała Joanna Kaczor.

Spotkanie Tauron MKS-u z Bankiem BPS było szlagierem 13. kolejki PlusLigi Kobiet. Jak przystało na szlagier, było ono zacięte, mimo że wyniki poszczególnych partii mogą na to nie wskazywać. Jednak najważniejsze są emocje, w które niedzielne spotkanie obfitowało. - Myślę, że ten mecz mógł się podobać, przede wszystkim te zacięte końcówki. Dla widzów było to naprawdę ciekawe, nerwowe i trzymające do końca w napięciu widowisko - przyznała Joanna Kaczor. W podobnym tonie wypowiedział się szkoleniowiec Banku BPS Muszyna. - Myślę, że mimo błędów i szarpanej gry, to spotkanie mogło podobać się kibicom, a chyba między innymi o to chodzi w siatkówce - potwierdził zdanie atakującej.

Premierowa odsłona padła łupem dąbrowianek, które mimo słabszego przyjęcia zdołały ją wygrać, a to dzięki licznym błędom własnym rywalek. Siatkarki Banku BPS wyglądały na parkiecie na trochę zagubione i mające w pamięci dotkliwą porażkę w europejskich pucharach. - W tym pierwszym secie zagrałyśmy trochę za nerwowo, dopiero od drugiej odsłony wyeliminowałyśmy te nerwy i grałyśmy spokojniej - wyjaśniła Kaczor w rozmowie z portalem SportoweFakty.pl.

Podopieczne Bogdana Serwińskiego mogły wywieźć z Dąbrowy komplet punktów, w czwartym secie miały w górze bowiem aż cztery piłki meczowe. Jednak błędy muszynianek w trzech kolejnych akcjach doskonale wykorzystały gospodynie, które tym samym doprowadziły do tie-braka. - Dąbrowianki zagrały konsekwentnie, kończyły piłki ze środka i to nam trochę uniemożliwiło zakończenie meczu w czterech odsłonach - wyjaśniła przyczyny wygranej dopiero w piątym secie.


Joanna Kaczor jest optymistką przed meczem rewanżowym z Rabitą

Trener Banku BPS zwrócił uwagę na napięty terminarz spotkań swojej drużyny, w ramach którego w miniony czwartek jego podopieczne zmierzyły się z azerską Rabitą. Porażka w kiepskim stylu, gdy walkę podjęła jedynie Kaczor, nie napawała optymizmem przed jakże ważnym ligowym spotkaniem z Tauronem MKS, który ostatnio zachwycał swoją postawą. - Mecz z Rabitą Baku jest zupełnie innym meczem, który jednak kosztował nas trochę zdrowia. Myślę, że zespół z Dąbrowy też jest już trochę zmęczony. Cieszymy się ze zwycięstwa nad MKS-em - rozgraniczyła oba spotkania muszyńska atakująca.

Rewanżowy mecz zostanie rozegrany w Baku, a więc na bardzo trudnym terenie. Niedzielne zwycięstwo sprawi, że siatkarki Banku BPS wyjdą na azerski parkiet bardziej pewne swoich umiejętności i szans na wygraną. Natomiast jakie nastroje panują w szatni? - Optymistyczne. Mamy kilka rzeczy, nad którymi musimy pracować - przede wszystkim nad obroną - i na tym musimy się skupić w najbliższych dniach - podkreśliła Joanna Kaczor.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
usic

Asia chyba wraca do formy. mam nadzieję, że poprowadzi muszynę do zwycięstwa nad rabitą

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0