Jan Such: Decyzja była przemyślana

autor: Paweł Sala | 2010-03-10, 12:06 | źródło: Przegląd Sportowy |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze Jadaru Radom pokonali w ostatniej kolejce Neckermanna AZS Politechnikę Warszawską. Szkoleniowiec radomian, Jan Such, przed najważniejszymi meczami w tym sezonie ma jednak spore problemy kadrowe. Na domiar złego zawieszony został za doping jeden z kluczowych zawodników w zespole Jadaru, Kubańczyk Sirianis Hernandez.

Trener Jadaru Radom, Jan Such, mówi dla Przeglądu Sportowego o nieciekawej sytuacji kadrowej w jego drużynie. - Kadrowe kłopoty zaczęły się od zamiany Kosoka na Kreeka, z której w sumie jestem zadowolony. Potem wypadł mi z drużyny Marcin Kocik, który po kontuzji wyjechał do Kataru. W meczu z Politechniką Maciej Pawliński grał z kontuzją barku na prochach, ale na tych dozwolonych. Nie jak Hernandez, który został przez klub zawieszony. Gdy tak patrzę na przyjmujących i porównuję z poprzednim sezonem, to został mi tylko jeden Pawliński. Dlatego, gdy w pierwszym secie meczu z Politechniką kontuzja wykluczyła z gry Jarosława Macionczyka, to na ławce byli już tylko czterej młodzi zawodnicy Czarnych Radom - wyznaje szkoleniowiec.

Co trener Jadaru sądzi o sytuacji Sirianisa Hernandeza, który został zawieszony za doping przez właściciela klubu? - Decyzja była przemyślana. Jest teraz tylko jedno pytanie, dlaczego informacja o wykryciu niedozwolonych środków u Kubańczyka dotarła do nas dopiero półtora miesiąca po badaniu, dzień przed bardzo ważnym spotkaniem z Politechniką? Nie mieliśmy już czasu na przestawienie składu, bo cały czas szykowałem się na ustawienie z Hernandezem - tłumaczy.

Więcej w Przeglądzie Sportowym.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.