Hołowczyc: Nauczyć się czytać wydmy

autor: Andrzej Prochota | 2012-01-15, 12:13 | źródło: dakar.pl |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polski kierowca na ostatnich etapach Dakaru miał kilka razy pecha. Jednak dzięki ambicji Krzysztof Hołowczyc odrobił trochę strat do swoich rywali i wskoczył do pierwszej "10" klasyfikacji generalnej.

- Znowu bardzo chcieliśmy coś pokazać i wygrać. Po piątkowych przygodach na wydmach startowaliśmy z odległej pozycji za ciężarówkami. Na wydmie dogoniłem jedną z nich, chciałem ją wyprzedzić. Szlak był na jedno auto, a ciężarówki jadą w specyficzny sposób. Dojeżdżają do górki, tam stają na chwilę i dopiero zjeżdżają. Właśnie utkwiliśmy po raz pierwszy - opisał swoją przygodę na trasie Krzysztof Hołowczyc.

- Wykopywanie nie zajęło długo, bo około pięciu minut. Wiedzieliśmy już jednak, że ciężko będzie dogonić czołówkę. Pojechaliśmy dalej i w terenie, który był opisany w książce drogowej jako "small dunes", stanęliśmy na dobre. Wyskoczyliśmy i samochód zarył dziobem w piach. Tam już straciliśmy bardzo dużo i to było po odcinku specjalnym - dodał.

-To dobre doświadczenie, bo wiem, że jeszcze nie czuję się pewnie na wydmach i muszę się nauczyć je czytać - zakończył.

Źródło: dakar.pl

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
iksinski

szkoda Hołek, ale ucz się wydm, ucz, wykorzystaj te naukę na przyszłość, bo pewnie jeszcze wiele razy wystartujesz w Dakarze a w koncu się uda. Wielu twardzieli starowało po kilkanascie razy zanim pierwszy raz zwyciężyli. wszystko jeszcze przed tobą, nie poddawaj sie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0