Chilijskie testy Dariusza "Tygrysa" Michalczewskiego pod okiem mistrza F1

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-13, 11:46 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dariusz Michalczewski nie zamierza startować w Rajdzie Dakar, ale w Chile uczestniczył w testach znanej marki samochodowej. Razem z nim jeździł gitarzysta "Scorpions" Rudolf Schenker. Wszystko pod okiem utytułowanego kierowcy Formuły 1 Belga Jacky'ego Ickxa.

- Z Schenkerem i innymi muzykami grupy "Scorpions" znam się od prawie 20 lat. Któregoś dnia Rudolf zadzwonił do mnie i mówi: Słuchaj, jesteśmy zaproszeni do Chile na testowanie aut. Osobiście nie jestem wielkim fanem motoryzacji. Potrafię jeździć i robię to dobrze, ale na co dzień korzystam z usług prywatnego kierowcy. Ale z takiej propozycji nie mogłem nie skorzystać - powiedział PAP Michalczewski, wieloletni mistrz świata w boksie federacji WBO w wadze półciężkiej.

Testy volkswagenem amarokiem z automatyczną skrzynią biegów odbyły się podczas... Rajdu Dakar, rozgrywanego w Chile i Argentynie. Poczynaniom Michalczewskiego i Schnekera przyglądał się dwukrotny wicemistrz świata Formuły 1 (1969-70) Ickx.

- Trochę pojeździliśmy po pustynnych bezdrożach, czasem było trudno, czasem wręcz niebezpiecznie, a niekiedy znacznie przyjemniej, bo mieliśmy sesje fotograficzne. Jako zawodnik do Rajdu Dakar nie będę się jednak pchał, chociaż z drugiej strony jestem nauczony, że nie można niczego przesądzać. Może w innej roli? Ale i tak zdania nie zmienię, najcięższym sportem jest pięściarstwo zawodowe - dodał.

43-letni Michalczewski ujawnił również, że definitywnie upadła możliwość powrotu, po siedmiu sezonach przerwy, na ring. Kilka miesięcy temu z propozycją stoczenia trzeciej walki wystąpił dawny przeciwnik "Tigera", obecnie również na bokserskiej emeryturze 48-letni Graciano "Rocky" Rocchigani.

- Powiedziałem, że wznowię treningi i stanę do pojedynku, jeśli otrzymam dwa miliony euro. Okazało się, że nie ma komu sfinansować tej potyczki, nie było dla mnie nawet miliona. Nie miałem zamiaru zmniejszać swych żądań. Dlaczego miałbym za mniejsze pieniądze po takiej przerwie wracać? Zresztą pomyślałem sobie, po co ludzie mają oglądać mnie, grubego faceta, ledwo ruszającego się między linami? Niech lepiej pamiętają, że Darek Michalczewski był dobrym zawodnikiem, fajnie boksował. Po co psuć swój wizerunek - podkreślił.

Michalczewski zapowiedział, że nikt nie sprawi, że wróci do rozmów na temat kolejnego występu bokserskiego.

- To już rozdział zamknięty. Mam co robić w życiu. Pod koniec stycznia wybieram się na dwa tygodnie na narty do Austrii - zakończył.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Bania

Haha- mam co robic w zyciu, jade w gory na narty. Fakt, nawalczył sie juz. Stał sie niejako ikoną. W Polsce jest znany. Swoje wywalczył. Mistrzem świata zostal. Ciezka praca, treningi, wszystko sie oplacilo. teraz czas wydac zarobioną ciezko kase, odpoczywac i cieszyc sie zyciem.

Do boksu nei wracaj, jestes juz stary, kasy masz dosc. nie warto robic z siebie posmiewiska (mowiac jedno, a za kase robiac drugie)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Maniutek_90

Michalczewski pewnie będzie auto okładał pięściami, żeby zrobić testy jak zachowuje się ono po zderzeniu z nosorożcem :D Jazda Tiger!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iksinski

tajgerze to zdecyduj sie, albo jestes konsekwentny i nie chcesz psuc swojego wizerunku, albo dla dwoch baniek euroasow z mila checia ten wizerunek bys zepsul.dobrze ze chociaz przyznajesz ze juz nikt Cie nie namowi na powrot. Chociaz za rok dla banki euro sie skusisz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1