Dołęga: Mam ogromną motywację do pracy
autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-31, 13:26 | źródło: PAP |
Jest we mnie ogromna motywacja do pracy, gdyż zdaję sobie sprawę, że igrzyska w Londynie będą dla mnie ostatnią szansą zdobycia medalu olimpijskiego - powiedział PAP trzykrotny mistrz świata w podnoszeniu ciężarów w kategorii 105 kg Marcin Dołęga.
Dołęga, który z powodu kontuzji nie startował w mistrzostwach świata w Paryżu w listopadzie 2011 roku, 22 października 2011 roku w jednej z łódzkich klinik przeszedł operację naderwanych mięśni prawego barku.
- Miałem z tym barkiem problemy od dłuższego czasu i stanąłem przed dylematem - albo start bez formy i gwarancji zdobycia medalu w mistrzostwach świata, albo zabieg i kontynuowanie przygotowań do Londynu. Oczywiście wybrałem drugi wariant, zabieg się udał, na początku grudnia byłem na badaniach kontrolnych, wszystko jest OK, najważniejsze, że nic mnie nie boli. Dopiero teraz mogę na treningach dźwigać "poważne" ciężary - przyznał zawodnik bydgoskiej Zawiszy.
W styczniu Dołęga, który prowadzony przez trenera Jacka Chruściewicza na razie indywidualnie przygotowuje się do igrzysk olimpijskich w Londynie, przez trzy tygodnie szlifował formę na obiektach Zawiszy. Po tygodniowym odpoczynku od 5 lutego wznowi treningi w Siedlcach.
- Tam będziemy także pracować przez trzy tygodnie, takie mam wyznaczone cykle. Na razie nie pracuję z kadrą narodową, która przygotowuje się do kwietniowych mistrzostw Europy w tureckiej Antalyi. Trener Mirosław Choroś zgodził się na moje indywidualne zajęcia, z całą ekipą spotkam się dopiero na pierwszym obozie po ME. Nie było sensu, abym blokował miejsca innym zawodnikom, tym bardziej, że ja do Turcji się nie wybieram - dodał Dołęga.
Pierwszym tegorocznym kontrolnym startem dla Dołęgi będzie udział 10 marca w inauguracyjnej rundzie drużynowych mistrzostw Polski. Później zawodnika czeka dwutygodniowe zgrupowanie w ośrodku COS w Zakopanem.
- Bardzo lubię zimą trenować w stolicy Tatr, tam oprócz zajęć ze sztangą w hali, dużo chodzę i jeżdżę na nartach. Taka zmiana miejsca i odejście od monotonii dźwigania, bardzo pomaga poprawić nastawienie psychiczne do ciężkiej pracy, która mnie czeka przez najbliższe ponad pół roku - uważa mistrz świata.
Jego zdaniem, rywalizacja w Londynie w kategorii 105 kg będzie bardzo trudna, jest kilku zawodników teoretycznie mających medalowe szanse. - To dwóch Rosjan, mistrz świata z Paryża Chadżimurat Akajew, wicemistrz Dmitrij Kłokow, brązowy medalista Ukrainiec Ołeksandr Torochtij. Są także w tej kategorii mocni Białorusini, Gruzin Gia Maczawariani. Mnie interesuje medal, choć oczywiście najbardziej złoty - zakończył Dołęga.


