W Zabrzu dzieci chętnie grają w piłkę ręczną

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-03, 07:57 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Gra polskich piłkarzy ręcznych w imprezach międzynarodowych wpływa na zwiększenie zainteresowania tą dyscypliną wśród dzieci w Zabrzu. Według trenera Pogoni 1945 Marka Płatka, około 80 procent spośród rozpoczynających zajęcia pozostaje przy szczypiorniaku.

Zdaniem szkoleniowca tę popularność napędza obecność dyscypliny w mediach. To z kolei wpływa na wzrost zainteresowania u dzieci lub ... ich rodziców.

- Taką sinusoidę, idącą w górę przy mistrzostwach Europy czy świata, widać bardzo wyraźnie. To zresztą nie jest tylko nasza specyfika. Kiedy rozmawiam z trenerami siatkówki, też podkreślają, że podczas np. Ligi Światowej, dzieciaków w salach przybywa - powiedział Płatek.

W Zabrzu treningi zaczynają 10-latkowie. Niewielu jest takich, którzy chcą z góry grać na określonych pozycjach, chociaż nie brakuje chętnych, by rzucać z taką siłą jak Karol Bielecki czy bronić jak Sławomir Szmal.

- Bywa też tak, że niektórzy już po pierwszych zajęciach w bramce mówią, że to jednak nie dla nich. Nie trafiają się jednak grupy, w których wszyscy chcą być powiedzmy Grzegorzami Tkaczykami. Takie sympatie rozkładają się dość równo - dodał zabrzański szkoleniowiec.

Przyznał, że ubolewa nad brakiem zajęć z piłki ręcznej w wielu szkołach. Przypomniał, że kiedyś program nauczania wychowania fizycznego był "sztywny", a dzieci miały kontakt z różnymi dyscyplinami sportu.

- Obecnie bardzo dużo zależy od konkretnego nauczyciela i jego zainteresowań. Według mnie poprzednia metoda była lepsza - podkreślił.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
wislander

Pora to wykorzystać w skali całego kraju. Nakład na handball jest znacznie mniej potrzebny by odnieść sukces w Europie i nie tylko. Trzeba inwestować w handball a przede wszystkim w szkolenie właśnie takich dzieci, by zarazić ich szczypiorniakiem. Na kopaczy idą ogromne pieniądze i co z tego jest? Obawiam się jednak, że po raz kolejny pracoholicy z ZPRP są głusi na wszelakie sygnały odnośnie promocji tej pięknej dyscypliny sportu, która ma w naszym kraju mimo braku marketingu sporą rzesze fanów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

W szkołach teraz najłatwiej rzuci.ć dzieciakom piłkę i niech ją kopią cały rok, bo to każdy lepiej, lub gorzej potrafii więc uczyć ich szczególnie nie trzeba, a wypłatę się odbierze bez wysiłku. Przez to potem niestety rosną nam kaleki, a i ze szkoleniem jest gorzej, bo 10-latka łatwiej nauczyć pewnych zachowań niż 13-15-latka.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0