Wojna nerwów na remis - relacja z meczu MKS Piotrkowianin - KSSPR Końskie

autor: Tomasz Skalski | 2012-01-29, 19:41 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Szlagierowy mecz 13. kolejki I ligi (grupa B) piłkarzy ręcznych zakończył się remisem. Piotrkowianin podzielił się punktami z KSSPR Końskie. Podopieczni Krzysztofa Przybylskiego jeszcze na kilka minut przed końcem prowadzili różnicą czterech bramek 30:26. Goście jednak odrobili straty i zremisowali 34:34.

Gospodarze przystąpili do tego meczu osłabieni brakiem Macieja Pilitowskiego, który zmuszony był pauzować ze względu na infekcję nogi. W zespole Krzysztofa Przybylskiego zadebiutowało natomiast dwóch nowych zawodników: kołowy Piotr Pakulski (pozyskany z Juranda Ciechanów) oraz rozgrywający Jarosław Suski (GSPR Gorzów).

Wynik spotkania otworzył skuteczną kontrą Wiktor Kobała. Przez większą część pierwszej odsłony spotkania wynik oscylował wokół remisu. Częściej na prowadzeniu byli jednak goście. Piotrkowscy bramkarze nie radzili sobie z rzutami Sebastiana Smołucha oraz Huberta Korneckiego. W 24. minucie po golu tego drugiego KSSPR prowadził różnicą trzech bramek 15:12. Piotrkowianin jednak zniwelował te straty. Gospodarze mogli nawet wygrać pierwszą połowę. Przy stanie 17:17 Przemysław Matyjasik nie wykorzystał stuprocentowej sytuacji. W odpowiedzi trafił Roman Baturin i to goście zeszli do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Pierwszy kwadrans drugiej połowy był bardzo wyrównany. Przy stanie 26:26 Piotrkowianin rzucił cztery bramki z rzędu i objął prowadzenie 30:26. Znakomicie poczynał sobie na boisku młody rozgrywający Dawid Biskup, który nie bał się w trudnych sytuacjach wziąć ciężaru gry na swoje barki. KSSPR to jednak doświadczona drużyna. Sygnał do odrabiania strat dali byli zawodnicy Piotrkowianina: Baturin i Tomasz Bodasiński. Na 4 minuty przed końcem był remis 32:32. Gospodarze raz jeszcze zerwali się do ataku. Bramki rzucili: Tomasz Mróz i Kamil Cieniek. Wydawało się wtedy, że Końskie nie doprowadzą już do remisu. Kontaktowego gola zdobył jednak Smołuch, a w ostatniej sekundzie faulowany przy rzucie był Tomasz Napierała. Sam poszkodowany wykorzystał pewnie rzut karny i mecz kończy się podziałem punktów.

- To chyba jakieś fatum. Po raz kolejny remisujemy mecz na własne życzenie. Musimy jednak szybko podnieść głowy do góry bo teraz czeka nas aż sześć spotkań wyjazdowych z rzędu. Na pewno długo będziemy analizować końcówkę tego spotkania - powiedział po ostatnim gwizdku sędziów bramkarz Piotrkowianina Bartłomiej Pawlak.

Piotrkowianin - KSSPR Końskie 34:34 (17:18)

Piotrkowianin: Procho, Wnuk, Pawlak - Suski 3, Mróz 4, Daćko 1, Biskup 4, Klimczak 1, Skalski, Trojanowski 6/2, P. Matyjasik 2, Woynowski 5, Krzaczyński, Iskra 4, Cieniek 2, Pakulski 2.
Trener: Krzysztof Przybylski
Kary: 10 min

KSSPR Końskie: Witkowski, M. Kornecki, Ratuszniak - Biegaj, Napierała 9/7, Baturin 3, Słonicki 5, Bodasiński 2, Kobała 2, H. Kornecki 6, Sroczyński, Bąk 1, Smołuch 6.
Trener: Rafał Przybylski
Kary: 6 min
Sędziowali: Bogdan Lemanowicz (Łąck), Marek Baranowski (Warszawa). Widzów: 300

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
fff

Super wynik dla Czuwaju :) Ale pamiętajmy, że pierwsze miejsce nie daje niestety nam awansu, jak w poprzednich latach, tylko kwalifikuje nas do takiego dziwnego turnieju o awans. Polega to na tym, że pierwsza drużyna naszej ligi gra z drugą drużyną z I ligi gr. A. My bylibyśmy gospodarzami drugiego meczu w tej sytuacji. Zwycięzca dwumeczu grałby potem zwycięzcą dwumeczu A1-B2. Przegrany, grałby z przegranym z drugiej pary. Wybór gospodarza wg. losowania. Zespoły, które uzyskają w tych łącznie 4 pojedynkach największą ilość punktów (po 2 za zwycięstwo, 1 za remis oczywiście) awansują do Superligi bezpośrednio. 3 zespół tego turnieju barażowego jak ja to nazywam, będzie grał w barażu z 10. drużyną Superligi. Dlatego bardzo ważnym było, żeby zespoły Piotrkowianina i KSSPR-u z Końskich zremisowały ten mecz i proszę, udało się. Żeby grać w tym turnieju, trzeba uzyskać 6 punktów przewagi nad 3 drużyną na 3 kolejki przed końcem. Jak pamiętamy ostatnie 3 kolejki to piekielnie trudne wyjazdy z odpowiednio Gwardią, Olimpią Piekary Śląskie (chociaż mogą się wycofać, więc to nie jest jeszcze takie pewne) i właśnie Piotrkowianinem. Żeby zdobyć pierwsze miejsce, trzeba przynajmniej zremisować w 20 rundzie spotkań w Opolu. Zaś Piotrkowianin gra teraz 6 spotkań na wyjeździe, więc gdzieś musi się jeszcze potknąć. Liczę na to, że w meczu z Gwardią też padnie remis. BTW. Znowu taka żenująca frekwencja? Kiedy to się poprawi? Zaniżacie średnią ligi :/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pt

no nie wyżałuję tego remisu...ehhh... sparingi wyszły rewelacyjnie, a jak przychodzi do meczu ligowego, znow psujemy koncówkę. :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0