Jaszka o rywalu w eliminacji MŚ: Wszystko w naszych rękach

autor: Maciej Kmiecik | 2012-01-29, 17:47 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Litwa będzie przeciwnikiem reprezentacji Polski w piłce ręcznej w eliminacji do przyszłorocznych Mistrzostw Świata w Hiszpanii. Zdaniem Bartłomieja Jaszki nie ma co oceniać rywala, tylko skupić się na własnej grze, by awansować na mundial.

- Pewnie, że mogliśmy gorzej trafić – ocenia dla SportoweFakty.pl wyniki losowania par eliminacji Mistrzostw Świata Bartłomiej Jaszka. - Moim zdaniem to dobre losowanie. Litwa jest na pewno rywalem w naszym zasięgu. Nie ma co jednak szczególnie patrzeć na naszego przeciwnika. Trzeba się skupić na swojej grze – uważa środkowy rozgrywający reprezentacji Polski.

Polacy o przepustki na przyszłoroczny mundial będą walczyć 9 lub 10 czerwca na Litwie i tydzień później przed własną publicznością. - Do tego dwumeczu pozostało jeszcze sporo czasu. Będzie to po zakończeniu sezonu ligowego. Na pewno musimy być maksymalnie skoncentrowani. Tutaj los mamy w swoich rękach i musimy liczyć tylko na siebie, żeby dobrze zagrać i zapewnić sobie miejsce w przyszłorocznych Mistrzostwach Świata w Hiszpanii – dodaje Bartłomiej Jaszka.

Spore znaczenie w rywalizacji play-off mogą mieć kwestie zdrowotne, tym bardziej, że mecze o mundial odbędą się po ciężkim sezonie. - Po Mistrzostwach Europy widać, jak ważne jest zdrowie i brak urazów. Nasz zespół zarówno przed tą imprezą, jak i w trakcie borykał się z ogromnymi problemami z kontuzjami. Mam nadzieję, że limit pecha na ten sezon już wykorzystaliśmy i uda nam się zagrać kwalifikacje do mundialu w optymalnym składzie – dodaje gracz Fuchse Berlin.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
mitek-nar

piękne jest to, że nasi mimo nieudanego turnieju chcą walczyć dalej i łatwo broni nie składają! no to teraz jeszcze ten turniej w kwietniu dojdzie, i oby wówczas nie było żadnych kontuzji... ja po cichu liczę -mówię szczerze co mam na sercu-że Józek załapie formę w LM i zagra z powodzeniem na tym turnieju w Hiszpanii, w końcu to stary weteran co to z niejednego ula szerszeniowego jadł miód :) .)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0