Siódmiak: Mecz z Niemcami będzie wojną

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-24, 13:34 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

O zwycięstwie nie zadecyduje taktyka, ale dyspozycja dnia i większa determinacja. To będzie prawdziwa wojna - powiedział Artur Siódmiak przed środowym meczem polskich piłkarzy ręcznych z Niemcami w ostatniej kolejce drugiej rundy mistrzostw Europy w Serbii.

- Obie drużyny znają się na wylot i moim zdaniem niczym nie są w stanie się zaskoczyć. Owszem, pojedyncze zagrywki można zmienić, ale taktyka na pewno nie zadecyduje o sukcesie. Kluczowe znaczenie będzie miała dyspozycja dnia i większa determinacja - dodał Artur Siódmiak, były reprezentant Polski.

Wicemistrz i brązowy medalista mistrzostw świata uważa, że biało-czerwoni nie mogą powtórzyć błędów z trzech ostatnich spotkań.

- Przecież nie możemy po raz kolejny gonić rywala. Trzeba dobrze "wejść" w mecz, od początku zagrać agresywnie w obronie i tym samym pozwolić naszym bramkarzom na skuteczne interwencje. Bo jeśli przeciwnicy wchodzą w defensywę jak w masło i rzucają z bliskiej odległości, to Wichary i Wyszomirski są praktycznie bez szans - przyznał Siódmiak.

Według 36-letniego obrotowego Polacy wykazują zbyt duże wahania formy. - Nie potrafię wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. To jest drużyna o dwóch obliczach. W pierwszej połowie meczu z Macedonią zagraliśmy bez agresji i zbyt pasywnie w obronie. Poza tym pozwoliliśmy narzucić sobie chaotyczny styl gry rywali. Po przerwie mieliśmy przebłyski, zaczęliśmy gonić Macedończyków, ale nie wykorzystaliśmy kilku sytuacji sam na sam ze świetnie broniącym Ristovskim - ocenił zawodnik TuS Nettelstedt-Lubbecke.

Artur Siódmiak jest też zdania, że w końcówce biało-czerwonym mogło zabraknąć sił.

- We wcześniejszych spotkaniach również musieliśmy, na własne życzenie, gonić Duńczyków oraz Szwedów i te mecze okupiliśmy sporym wysiłkiem. To chyba odbiło się nam czkawką w ostatnich minutach potyczki z bardzo ambitnie grającą Macedonią - stwierdził 119-krotny reprezentant Polski.

Polacy nie stracili szans na awans do półfinału mistrzostw Europy. W ostatnim meczu drugiej fazy ekipa trenera Bogdana Wenty musi jednak nie tylko pokonać Niemców, ale liczyć także m.in. na potknięcie Duńczyków w konfrontacji ze Szwecją.

- Nie wszystko zależy niestety od nas. Uważam jednak, że wciąż mamy szansę. Różne cuda w piłce ręcznej widziałem, zatem bądźmy dobrej myśli. I kibicujmy Szwedom. W ich spotkaniu z Danią kluczowe znaczenie będzie miała dyspozycja dnia oraz nastawienie zawodników. Szwedzi nie mają szansy na awans, ale mam informację, że na pewno nie odpuszczą tego meczu - dodał Siódmiak.

Taką deklarację złożył klubowy kolega polskiego zawodnika Mattias Gustafsson. - Nasz kołowy powiedział mi, że Szwedzi i Duńczycy zawsze chcą sobie coś udowodnić. Ich spotkania mające charakter derbów są niezwykle zacięte i nikt nie oddaje rywalom pola bez walki. Poza tym po remisie z Polską na tę drużyną spadła ogromna fala krytyki i to jest dla niej szansa na rehabilitację - podsumował Siódmiak.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Reprezentacja Polski Reprezentacja Niemiec

Polska - Niemcy 
25 stycznia, 16:15

33 : 32
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic Polski

Mecze z Niemcami zawsze były wyjątkowe przynajmniej jak dla mnie. Bez względu na to co ten mecz nam będzie dawał trzeba walczyć o 2 punkty.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pavcio93

Nawet jak nie uda się wejść do półfinału to Niemców trzeba pokonać,wtedy polscy szczypiorniści zostawią po sobie dobre wrażenie.Najważniejsze to aby nie przespać pierwszej połowy czyli ewentualnie przegrać ją nie więcej niż 3 bramkami.Jakby Polacy grali tak pierwsze połowy jak drugie to szanse na medal były by bardzo duże.I jeszcze taka mała dygresja.
Wyszomirski jak najszybciej niech jedzie do Niemiec , nawet do 2 Bundesligi , Chrapkowski jeszcze rok i też wyjazd ,Paczkowski i Syprzak max 2 lata na polskich parkietach i na zachód , Orzechowski to samo,inaczej o sukcesy na wielkich imprezach będzie coraz trudniej bo gracze klasy Tkaczyk,M.Lijewski,B.Jurecki,Bielecki,Szmal to jeszcze max.3-4 lata gry na światowym poziomie,a później musi nadejść młodzież.
Jedyna nadzieje w tym że kiedyś Jurasik,Tkaczyk,Lijewski,Szmal,Bielecki itd. mogą zająć się szkoleniem młodzieży i wychować kolejne złote pokolenie Orłów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Amadeusz

Nie ma co, mecz z Niemcami w Polsce zawsze traktuje sie jak DERBY w kazdej dyscyplinie :) W ten awans na Igrzyska Olimpijskie szczerze mowiac (czy tam szczerze piszac:P ) raczej nie wierze, ale obym sie mylil! PS Smieszne beda mecze na IO z reprezentacja Wielkiej Brytanii :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
wislander

Ten mecz TRZEBA wygrać. Co jak co ale spotkanie z Niemcami to dla nas zawsze wielkie emocje, wiadomo z jakich powodów, a smaczku dodaje fakt, że to będzie bój o IO.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1