Śniły mi się koszmary - rozmowa z Kamilem Syprzakiem, zawodnikiem reprezentacji Polski

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-16, 15:27 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Nieprzespaną noc miał debiutant na mistrzostwach Europy piłkarzy ręcznych Kamil Syprzak po porażce w niedzielnym meczu otwarcia z Serbią. - Śniły mi się jakieś koszmary - powiedział mierzący 208 cm 20-latek z Orlen Wisły Płock.

PAP: Jak pan ocenia swoją grę w meczu z Serbią?

Kamil Syprzak: Biorąc pod uwagę sytuacje, które wczoraj miałem, to ze statystyk skuteczności wynikało, że zagrałem na 50 procent. Dostałem dwa podania, z których jednego nie wykorzystałem, po drugim szczęśliwie udało mi się strzelić bramkę. Zawsze można było zagrać lepiej. Debiut mam za sobą, tylko szkoda, że w przegranym meczu (18:22). Teraz przyszedł czas na kolejny debiut, ale w wygranym spotkaniu. Po meczu z Serbią budziłem się przez całą noc. Śniły mi się jakieś koszmary, mecze piłki ręcznej. Niestety nie przespałem spokojnie tej nocy. Mam nadzieję, że ta będzie lepsza, trochę wypoczniemy i jutro na mecz ze Słowakakmi wyjdziemy skoncentrowani.

Noc przed debiutem też była taka nerwowa?

- Nie. Nawet jestem tym trochę zaskoczony. Zeszłą noc przespałem bardzo dobrze, wstałem rano i czułem się tak jak przed każdym innym meczem. Dopiero gdy wszedłem tu do hali (Pionir Arena - PAP) i poczułem tę atmosferę, która tu będzie panowała, tę temperaturę, to na pewno trochę stan adrenaliny się podniósł, zwiększyły się emocje. Z biegiem czasu, po gwizdku to się wszystko uspokoiło.

Rodzina dopinguje pana na miejscu czy z Polski?

- Rodzinę mam porozrzucaną po całej Europie, więc wczoraj wszyscy siedzieli przed telewizorami i gorąco dopingowali. Wsparcie było. Gratulowali pierwszego występu.

Czy czuje pan, że się wkomponował już w ekipę trenera Bogdana Wenty?

- Czuję się w tym zespole znakomicie. Chłopaki bardzo dobrze mnie przyjęli. Czuję się z nimi jak w domu.

Jak pan ocenia szanse Polaków we wtorkowym meczu ze Słowakami?

- To zespół z bardzo dobrze obstawioną drugą linią. Jest tam trzech rozgrywających, którzy potrafią rzucić z linii dziewiątego metra, co wczoraj pokazali. Jest bardzo groźny Daniel Valo na prawym rozegraniu, środkowy Peter Kukucka. Będziemy mogli z nimi wygrać, jeśli zagramy mocniej w obronie niż z Serbią i pociągniemy z tego nasze kontry, które wykorzystamy w stu procentach. W ataku pozycyjnym będziemy musieli zagrać bardziej zdecydowanie i konsekwentnie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Ptysiu

Pokaż Kamil jakie si e gra jutro ze Słowacją. Coś czuję, że dostaniesz troszkę więcej szans na grę "aniżeli" w niedzielę :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kibic z K

W tym wieku powinny raczej śnić się doopy a nie koszmarny mecz jak na szczawika debiutanta to całkiem nieźle za trzy cztery lata jak się trochę otrzaska i nabierze cwaniactwa (bez tego na kole nie pogra) może być fajnym zawodnikiem jak Vori

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
nafciarz_zks

nie martw się Kamil mi też śnił się ten mecz całą noc.. jutro będzie lepiej! powodzenia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0