Uczucia będą rodzić się z każdym wygranym meczem - rozmowa ze Sławomirem Szmalem, bramkarzem reprezentacji Polski

autor: Kamil Kołsut | 2012-01-15, 08:14 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Mam nadzieję, że udany turniej w Danii da drużynie pozytywny impuls. Stawka jest bardzo wyrówna, a turniej z każdym dniem będzie odsłaniał coś nowego - mówi przed startem mistrzostw Europy jeden z największych nieobecnych serbskiego turnieju, Sławomir Szmal.

Kamil Kołsut: Podstawowe pytanie: co z twoim zdrowiem?

Sławomir Szmal: Jest już coraz lepiej. Rehabilitacja zajmuje mi jakieś trzy godziny, do tego dochodzi wizyta u lekarza. Dwa, trzy dni pracuję w Bieruniu, tyle samo z naszym lekarzem klubowym.

PGNiG Superliga wznawia rozgrywki na początku lutego, za niespełna miesiąc czekają was kluczowe mecze w Lidze Mistrzów. Kiedy można się spodziewać twojego powrotu na boisko?

- Już za tydzień powinienem wznowić treningi w kierunku mojej pozycji i wydaje mi się, że pod koniec stycznia będę już zdolny do gry.

Z bólem związanym z urazem grałeś już od dłuższego czasu. Nie żałujesz, że zabiegu nie przeprowadzono wcześniej?

- Generalnie z bólem grałem przez jakieś dwa miesiące, na początku mi to jednak zbytnio nie przeszkadzało, a ponadto nie było żadnej lekarskiej diagnozy nakazującej zabieg. Dopiero po pewnym czasie uraz zaczął mi mocniej doskwierać, nie mogłem w całości wykonywać treningu, w związku z czym forma poszła w dół.

W Serbii zabraknie Marcina Lijewskiego, Artura Siódmiaka i Mariusza Jurasika. Skład kadry dla kibiców, którzy na co dzień nie interesują się piłką ręczną, może być sporym zaskoczeniem.

- W reprezentacji pojawiają się nowe twarze i pokazują, że na swoich pozycjach mogą być graczami równowartościowymi dla tych bardziej doświadczonych, to jest dobre. Kilka dni temu byłem odwiedzić chłopaków na zgrupowaniu i wszyscy bardzo chwalili Kamila Syprzaka, który - gdy Bartek miał kłopoty z palcem - wszedł do składu i zagrał trzy naprawdę udane mecze. To jest dla kadry niezwykle pozytywne.

Myślisz, że Kamil może w najbliższym czasie stać dla Bartka naprawdę wartościowym zmiennikiem?

- Ma znakomite warunki fizyczne, każdy by sobie takich życzył. Teraz wszystko zależy od niego, jakie jest jego podejście do sportu i jak zostanie poprowadzony.

Syprzak to nie jedyne nowe nazwisko. Do kadry wraca srebrny medalista z Niemiec, Zbyszek Kwiatkowski.

- Obrona ze Zbyszkiem na czele także była przez chłopaków bardzo chwalona. Dobrze ponadto prezentowała się bramka z Wicharym i Wyszomirskim, ogólnie rozegraliśmy niezły turniej. Mam nadzieję, że da to pozytywny impuls zarówno trenerowi, jak i zawodnikom.

Na co tak naprawdę stać naszą drużynę?

- Ciężko jest cokolwiek oceniać przed startem turnieju, te mistrzostwa z każdym dniem będą odsłaniały coś nowego. Drużyny europejskie generalnie prezentują bardzo wysoki i zarazem niezwykle wyrównany poziom, o zwycięstwach będą więc decydowały jedna, dwie bramki. Ten, kto wcześniej opanuje nerwy i będzie trzymał się swojej taktyki, będzie miał szansę na zwycięstwo.

Polacy nie należą do głównych faworytów mistrzowskiego turnieju, presja i parcie na wynik wydają się być mniejsza niż chociażby przed ubiegłorocznym mundialem. To może tylko pomóc.

- Uczucia na pewno będą się rodzić z każdym wygranym meczem. Stawka jest wyrównana. Jeśli jednak drużyna pokaże to, na co ją stać, to wówczas i w kadrze i wśród kibiców zacznie rodzić uczucie, że mamy szansę, że może powalczymy o ten medal. Są różne sytuacje. Grając w Chorwacji byliśmy skreślani już po pierwszej rundzie grupowej i wróciliśmy z medalem, w Austrii z kolei graliśmy bardzo dobrze i skończyliśmy na czwartym miejscu.

Ty mistrzostwa obejrzysz w domu. Sportowcy na takie sytuacje reagują różnie: dla jednych to znacznie większy stres, niż na boisku, inni siedzą przed telewizorem na luzie, z piwkiem w ręku.

-No ja to z piwkiem nie za bardzo (śmiech). Ale będę sobie w domku oglądał te mecze ze spokojem.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
derek

nie zapominajmy że zabraknie jeszcze Bartłomieja Tomczaka. ja liczę że naszym czarnym koniem będzie Kamil Spyrzak, jakie jest wasze zdanie o tym zawodniku?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0