K. Lijewski: To będzie mecz na noże

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-14, 21:05 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- To będzie mecz na noże - przewiduje rozgrywający reprezentacji piłkarzy ręcznych Krzysztof Lijewski, mówiąc o niedzielnym spotkaniu Polska - Serbia w Belgradzie, który otworzy mistrzostwa Europy.

- Ciśnienie będzie bardzo duże. My zagramy pod presją, oni chyba pod jeszcze większą, jako gospodarze, więc w pewnym sensie będą faworytem. Zarówno kibice, jak i pewnie sędziowie, którzy czasami są stronniczy w takich pojedynkach, będą im pomagać. To będzie od razu na otwarcie pojedynek dużego kalibru - powiedział PAP występujący w niemieckim Rhein-Neckar Loewen 28-letni Krzysztof Lijewski.

W jego ocenie i bez tego zespół rywali jest bardzo silny. - Serbowie mają wspaniałą drużynę. Mają wielu chłopaków, którzy na co dzień są w najlepszych ligach świata. Z niektórymi z nich miałem już przyjemność grać. To są naprawdę dobrzy szczypiorniści. W ostatnich mistrzostwach świata (zwycięstwo Polaków 27:26 - PAP) walka była do końca otwarta i te dwa punkty, które wywalczyliśmy, do najłatwiejszych nie należały - dodał srebrny z 2007 i brązowy z 2009 roku medalista mistrzostw świata.

W przypadku sukcesu podopieczni Bogdan Wenta znajdą się w komfortowej sytuacji i będą mogli spokojniej myśleć o dalszych grach.

- Jak ten mecz wypali, to może się nam wszystko ładnie poukładać. Jeśli nie wyjdzie, będziemy pod jeszcze większą presją, a wtedy wszystko jest możliwe - ocenił Krzysztof Lijewski, młodszy brat Marcina, który z powodu kontuzji nie mógł wystąpić w mistrzostwach.  Prawdopodobnie wraz z żoną pojawi się w Serbii w roli kibica.

W mieście stosunkowo niewiele wiadomo o imprezie. Co prawda na głównych ulicach Belgradu wiszą banery z hasłem "Kibicujemy Serbii", jednak trudno powiedzieć, że jest ich dużo. Do nabycia są jeszcze bilety na niedzielny mecz Serbia - Polska, co chyba najlepiej świadczy o niezbyt dużym zainteresowaniu mistrzostwami.

W biurze prasowym jest ograniczona liczba miejsc. Nie byłoby to problemem gdyby nie fakt, że w Pionir Arenie grać będą gospodarze, co oznacza tłum serbskich dziennikarzy od pierwszego dnia turnieju. Duńczyków też zawsze jest sporo, bo to ich niemal sport narodowy, no i są aktualnymi wicemistrzami świata. Z Polski także przybyła mocna ekipa, a i grupka Słowaków też będzie chciała gdzieś pracować.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.