Bogdan Wenta: Najważniejsze będzie zdrowie

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-02, 18:02 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dwugodzinnym treningiem w hali Arena Legionowo piłkarze ręczni rozpoczęli w poniedziałek ostatni etap przygotowań do mistrzostw Europy. Trener Bogdan Wenta ma do dyspozycji 18 zawodników, z których jedynie Bartłomiej Tomczak nie jest w pełni sprawny.

- Mam nadzieję, że przede wszystkim zdrowie nam dopisze i nie będzie więcej żadnych ubytków. Jedziemy całą grupą do Danii. Jeszcze kilka pytań jest. Zwłaszcza dotyczących defensywy. W przodzie mamy kilku znanych zawodników. Kwestią jest jak przeciwnik będzie na nas reagował. Praktycznie najważnieszą sprawą przy podjęciu decyzji o tym kto pojedzie na mistrzostwa będzie zdrowie - powiedział PAP szkoleniowiec drużyny narodowej.

W czwartek ekipa uda się do Danii na turniej. Oprócz gospodarzy, którzy będą także rywalami Polaków w grupie w pierwszej fazie mistrzostw Europy w Serbii, w Aarhus (6-8 stycznia) wystąpią wicemistrzowie olimpijscy z Pekinu Islandczycy oraz Słoweńcy. Później biało-czerwoni wrócą do Legionowa, a 13 stycznia polecą do Belgradu, gdzie dwa dni później wezmą udział w meczu otwarcia ME z Serbią. Ich trzecim przeciwnikiem na początku walki o medale będzie Słowacja.

Do udziału w czempionacie należy zgłosić 16 zawodników, więc szkoleniowców czeka jeszcze ostateczna selekcja. Tym razem jednak decyzję mogą podjąć niemal w ostatniej chwili, na odprawie technicznej przed pierwszym meczem.

Poniedziałkowe zajęcia rozpoczęła rozgrzewka, którą prowadził Damian Wleklak. Potem zgodnie z tradycją dla odprężenia szczypiorniści podzielili się na dwie drużyny i rozegrali mecz halowej piłki nożnej. Dopiero w drugiej części zajęć do akcji wkroczył Bogdan Wenta. Ćwiczono różne warianty gry w obronie. Szkoleniowiec raz po raz udzielał zawodnikom porad, wskazywał na błędy.

Kontuzje już wcześniej wyeliminowały z drużyny czołowego bramkarza świata, kapitana reprezentacji Sławomira Szmala oraz rozgrywającego Marcina Lijewskiego, który zazwyczaj był jednym z filarów zespołu, nieraz wybierany do siódemek gwiazd turniejów mistrzowskich. Obecnie jedynym znakiem zapytania jest dyspozycja Tomczaka. Zawodnik Vive Targi Kielce doznał urazu łokcia 5 grudnia w meczu Ligi Mistrzów z Fuechse w Berlinie i od tej pory ma przerwę w występach.

- Jeszcze dzisiaj miałem ściągany płyn z łokcia. Była ingerencja w staw, dlatego nie mogłem ćwiczyć z piłkami. Zobaczymy jak to będzie. Jest jeszcze trochę czasu i mam nadzieję, że wszystko się wygoi. Jestem dobrej myśli, ale to lekarz będzie musiał zadecydować - powiedział PAP Tomczak, który dopiero za dwa dni będzie mógł uczestniczyć w pełnych treningach.

Pozostali członkowie reprezentacji czują się dobrze, ale sztab szkoleniowy na razie, m.in. w trosce o ich zdrowie, nie przeprowadza zbyt intensywnych zajęć.

- Dzisiejszy pierwszy trening pokazał, że na razie jest wszystko OK. Nie zapominajmy, że jesteśmy w środku sezonu, każdy jakieś drobne dolegliwości ma. Trzeba uważać, żeby nawet w trakcie zabawy, jak to było dzisiaj z naszą rozgrywką w piłkę nożną, nikomu nic się nie stało - dodał Wenta.

Wszyscy w polskiej ekipie martwią się nieobecnością Szmala i Lijewskiego, zgodnie podkreślając, że ich brak stanowi spore osłabienie zespołu.

- Sławka i Marcina na pewno tu w naszym gronie reprezentacyjnym bardzo będzie brakowało. Ale jestem przekonany, że ci zawodnicy, którzy grają na ich pozycjach, będą chcieli godnie ich zastąpić - powiedział występujący na co dzień w Fuechse Bartłomiej Jaszka. Pytany o szanse polskiej drużyny na ME zapewnił, że wraz z kolegami postarają się zrehabilitować za niezbyt udane MŚ 2011 w Szwecji. - Sami wiemy jaką plamę daliśmy rok temu i zrobimy wszystko, żeby zagrać lepiej. Na sam początek zagramy z Serbami, a Bałkany to ciężki teren. Od razu na otwarcie turnieju lekko nie będzie, ale jeśli myślimy, żeby zajść gdzieś daleko w turnieju i wywalczyć kwalifikację do eliminacji olimpijskich, to nie możemy takich zespołów się bać - dodał.

W podobnym tonie wypowiada się jeden z najbardziej doświadczonych polskich szczypiornistów Grzegorz Tkaczyk.

- Na pewno w porównaniu z poprzednimi mistrzostwami bardziej dojrzeliśmy. Każdy z nas trochę się postarzał. Nie zapominajmy, że dwóch ważnych, jeśli nie najważniejszych zawodników wypadło z reprezentacji. To jest poważne osłabienie, ale każdy z nas musi dołożyć troszkę więcej, żeby tę stratę zniwelować. Po tych osłabieniach nie jesteśmy faworytami, ale to, że nie jesteśmy w roli faworyta, to chyba dla nas dobrze. Chyba wolimy taką sytuację - powiedział.

Zawodnik Vive, który wcześniej długo grał w Niemczech, był mile zaskoczony tym, że mógł wreszcie w spokoju spędzić święta z rodziną. - Teraz miałem trochę przerwy świątecznej. Nigdy nie miałem takiej sytuacji. Mieliśmy oczywiście rozpisane indywidualne treningi, ale i tak trochę odpocząłem od piłki ręcznej, co dobrze na mnie podziałało - zakończył Tkaczyk.

Po zajęciach w legionowskiej Arenie zawodnicy zostali przewiezieni autokarem na drugą stronę Zalewu Zegrzyńskiego do Jachranki, gdzie w tamtejszym hotelu "Warszawianka" mają swoją bazę.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
jaco

Po MŚ w Szwecji była mowa o tym, że musi być spełniony jeden z dwóch warunków. Albo Polacy muszą wygrać ME (bezpośrednia kwalifikacja na IO) albo musi to zrobić ktoś z tej grupy drużyn, które były przed nami na MŚ w Szwecji czyli m.in. Chorwacja, Dania, Szwecja, Hiszpania. Jeśli któraś z tych drużyn wygra ME to automatycznie zwalnia się jedno miejsce i ósmy zespół MŚ w Szwecji dostaje kwalifikację olimpijską (7 drużyn z MŚ otrzymało kwalifikację więc jeśli któraś z nich wygra ME w Serbii to automatycznie zwolni się jedno miejsce a że Polska była na 8 miejscu na MŚ to powinno nam przypaść to miejsce na IO). Tak coś mówili dziennikarze po MŚ w Szwecji. Ale nawet gdyby tak się nie stało to chyba będą jeszcze turnieje eliminacyjne do IO więc chyba będą jeszcze dodatkowe szanse. Ale nie jestem pewny czy tak faktycznie jest.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibol 1

Ioby zdrowie dopisało !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ki

ktore miejsce musza miec zeby uzyskac awans na IO?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
luki

oby awansowali na igrzyska bo tam stac nas na medal

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hiko

awans jest najwazniejszy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ejej

kłódkę

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
**r

do sdf , nie hala jest zamknięta na kłótke;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sdf

treningi sa otwarte?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0