Politechnika w Final Four, Mistrz na kolanach - relacja z meczu AZS Politechnika Koszalin - KGHM Metraco Zagłębie Lubin

autor: Michał Halski | 2011-12-21, 22:04 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po znakomitym meczu w Gdyni, gdzie Politechnika urwała punkt Vistalowi przyszedł czas na rewanżowy mecz Pucharu Polski. Politechnikę czekało bardzo trudne zadanie, odrobić stratę bramkową z poprzedniego meczu, która wynosiła sześć trafień. Jednak okazało się, że stać było Politechnikę na odrobienie strat i doprowadzenie do sensacji.

Mecz dobrze rozpoczęły mistrzynie Polski, które wykorzystały błędy zawodniczek z Koszalina i w 3. minucie prowadziły 2:0 po bramce Vanessy Jelić. Politechnika szybko odrobiła tą stratę dzięki bardzo dobrej grze w obronie jak i w ataku. W obronie brylowały Joanna Chmiel i Kamila Całużyńska, które miały za zadanie nie doprowadzić Karoliny Semeniuk-Olchawy oraz Joanny Obrusiewicz do sytuacji rzutowych.

Podopieczne Bożeny Karkut nie najlepiej spisywały się w ataku popełniały proste błędy, które skutecznie wykorzystywały zawodniczki z Koszalina, a w szczególności Joanna Dworaczyk, która znakomicie radziła sobie na kole oraz Iwona Szafulska, która skutecznie wykańczała ataki z II lini. Widząc słabą grę swoich podopiecznych Bożena Karkut w 12. minucie wzięła czas. Wskazówki okazały się nieskuteczne ponieważ za sprawą Tatiany Bilenii, Pauliny Muchockiej i Joanny Dworaczyk to Politechnika prowadziła 10:5 w 14. minucie. Mistrzynie Polski starały się zniwelować stratę jednak nie pozwalały im na to dobrze grające koszalinianki oraz bramkarka Solomiya Shyverska. Politechnika utrzymała przewagę i to ona schodziła zwycięska po trzydziestu minutach prowadząc 16:12.

Druga odsłona to koncertowa gra podopiecznych Waldemara Szafulskiego, a w szczególności Sylwii Lisewskiej, która bombardowała bramkę Zagłębia rzutami z II linii. Mistrzynie Polski próbowały zniwelować stratę ale nie udawało im się to. Przewaga koszalinianek nad Zagłębiem utrzymywała się na granicy czterech bramek, co nie dawało jeszcze awansu. 49. minuta była kluczowa dla losów meczu. W tym momencie Politechnika zaczęła powiększać przewagę i za sprawą dobrze grającej kołowej Joanny Dworaczyk w 52. minucie osiągnęła ona aż osiem bramek! Co w przypadku zakończenia spotkania oznaczało by awans zawodniczek z Koszalina.

Ostatnie trzy minuty meczu to wielkie emocje, kibice dopingowali zespół z Koszalina na stojąco. Był to okres dobrej gry Politechniki oraz Zagłębia. Mecz w tym momencie toczył się bramka za bramkę. Na 20 sekund przed końcową syreną Politechnika wywalczyła rzut karny, który pod wielką presją na bramkę zamieniła Tatiana Bilenia chwilę później odpowiedziała rzutem ze skrzydła Kaja Załęczna, ale to zawodniczki Politechniki Koszalińskiej mogły się cieszyć z awansu do Final Four.

KU AZS Politechnika Koszalińska - KGHM Metraco Zagłębie Lubin 33:26 (16:12)

KU AZS Politechnika Koszalińska: Shyverska, Morawiec – Kobyłecka 4, Bilenia 6(5k), Dworaczyk 6, Muchocka 1, Całużyńska 5, Chmiel 1, Szafulska 4, Błaszczyk, Lisewska 5, Matuszczyk

Upomnienia: Całużyńska, Muchocka, Kobyłecka
Kary: 10 minut (Muchocka, Kobyłecka, Chmiel 2x, Dworaczyk)
Karne: 5/6

KGHM Metraco Zagłębie Lubin: Tsvirko, Maliczkiewicz, Czarna – Załęczna 8, Ziółkowska, Piekarz, Ciepłowska, Pałagan 3(1k), Semeniuk-Olchawa 2, Obrusiewicz 6(3k), Jelić 6, Bader, Jochymek 1

Upomnienia: Obrusiewicz, Jochymek, Bader, Karkut
Kary: 14 minut (Załęczna, Ciepłowska, Pałagan 2x, Jelić, Jochymek, Semeniuk-Olchawa)
Karne: 4/4

Sędziowali: Paweł Kaszubski – Mirosław Majchrowski (obaj Gdańsk)

Widzów: 400.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
ZLublina

Mi chodzi o OFICJALNA informacje podana przez Zaglebie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kred

zdradzcie jaka była tajemnica zwycięstwa.....co Wam pomogło.....może inni skorzystają

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
...

Klaudia Pielesz spodziewa sie dziecka a Kinga Byzdra przeszla operacje w poznańskiej klinice i wraca do zdrowia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ZLublina

do prezesa Zaglebia - niby macie mistrza i wszystko jest och i ach a nie ma oficjalnych informacji co sie dzieje z podstawowymi zawodniczkami - Byzdra i Pielesz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
szysza

Pan Kulesza niech odpowie na pytanie jak bezzasadna i na miejscu byla radosc jak męska drużyna ograła Nielbe, a duma nad Koszalinem. Tam to dopiero radość nieuzasadniona. A swoja droga czemu to Zaglebie kibicow nie ma? Bo zawodnicy i szefostwo nie daje sie lubic! Oto odpowiedz!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rezerwowy

Nie martw się Skarpeta, w Koszalinie jest radość ale jeszcze więcej skromności i rozwagi. Pisze się dużo o waleczności koszalinianek, ale mecz miał swoje nie tylko wojownicze oblicze. Mecz był porządnie rozegraną partią. To nie było tak, że Zagłębia raptem zapomniało jak się gra. Rzecz w tym, że koszalinianki pierwsze zrozumiały jak trzeba grać z Lubinem. Ta porażka to poważne ostrzeżenie, że są sposoby by przeciwstawić się tak silnej drużynie. Te sposoby będą doskonalone, jest zrobiona szczelina...Pytanie brzmi, jak silna jest Politechnika? Odpowie na to każdy następny mecz. Pan Prezes Kulesza martwi się o to, czy wygra Mistrzostwa Polski. Nie musi zapewniać świata, że Politechnika nie jest tak silna, jak wynik w Koszalinie wskazuje. Bowiem to wyniki na boisku dadzą odpowiedź, a w Koszalinie Pana Prezesa nie widziałem.
Pisałem kilkakrotnie z szacunkiem dla pracy Pani Karkut, ale też czekałem na dzień porażki jej zespołu. Koszalin szanuje Zagłębie, ale zrobi wszystko by ponownie odesłać swoje przeciwniczki z przegraną do Lubina. Nikomu nie radzę natomiast już rozdzielać miejsc. Nikt nie ma monopolu na wygrane i nikt nie jest z góry skazany na porażkę. I to jest właśnie piękne w sporcie. Życzę wszystkim piszącym na forum miłych i zdrowych świąt.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
skarpeta trenera

Przestańcie tak lamentować i się podniecać. Cieszcie się z wygranej, mistrzowie też zdarzają się potknięcia, spójrzcie na piłkę nożną - jak często ostatnia drużyna ogrywa lidera, zobaczycie inne dyscypliny. Politechnika ma potencjał, ale nie na mistrza. Z tym składem 3 miejsce im się należy, fajnie, że dziewczyny uwierzyły w siebie i swoje siły, ale niedługo trzeba będzie zejść na ziemię i Wy, którzy najgłośniej krzyczycie, będziecie siedzieć cicho.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iya

Kulesza mówi też o tym, że Zagłębie grało ostatnio mecze co trzy dni. A Politechnika to nie grała? A z kim to Zagłębie ostatnio grało? W lidze (z całym szacunkiem dla tych drużyn)z samymi potentatami:Jelenia Góra i Polkowice, a w PP przegrany dwumecz z Koszalinem. I tak się zmęczyły? A co ma powiedzieć Politechnika, która grała co trzy dni kolejno z:Wrocławiem w Koszalinie, Zagłębiem w Lubinie, Vistalem w Gdyni i znowu z Zagłębiem w Koszalinie.I przegrała tylko pierwszy mecz z Zagłębiem w Lubinie.
Głupie to tłumaczenie porażki i umniejszanie wartości walecznej Politechniki.Mam nadzieję, że dostaniecie baty jeszcze nie jeden raz! I nie tylko Lublin będzie się z was śmiał !
Przy okazji pozdrawiam kibiców z Lublina i dziękuję za brawa dla naszej Polibudy !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
POKORA, POKORA, JESZCZE RAZ POKORA!

Wypowiedz pana Kleszy po przegranym meczu: „Politechnika to silny zespół, ale nie na tyle, żeby ogrywać Zagłębie i to różnicą aż siedmiu bramek (…). Cieszy mnie fakt, że wszyscy są zadowoleni z naszej porażki. To tylko świadczy o tym jak silnym zespołem jesteśmy. Wpadki zdarzają się każdemu. Nam przytrafiła się w Koszalinie i wierzę, że był to pierwszy i zarazem ostatni raz – dodaje prezes naszego klubu.

Do Vistalu Łączpolu Gdynia, który awans wywalczył już we wtorek, dołączyły: SPR Lublin, Politechnika Koszalińska i Piotrcovia Piotrków Trybunalski - Dziwię się, że z naszej przegranej najbardziej cieszy się SPR Lublin. Zawodniczki tego klubu powinny skupić się na własnej grze, bo przecież nie tak dawno przegrały bardzo wysoko mecz ligowy z nami na własnym parkiecie. My patrzymy tylko na siebie – mówi Witold Kulesza.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
olciia

co jest z byzdrą?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibicpolibudy

Pielesz w ciąży, brak Byzdry i gra sie sypie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
David

Brawo dla trenerów Politechniki za dobranie taktyki pod Zagłębie oraz zawodniczek za walkę przez cały mecz oraz realizację zadań na parkiecie. Przyniosło to super efekt ! Jednocześnie apel do kibiców w Koszalinie o doping dla dziewczyn przez cały mecz a nie tylko gdy jest szansa wyeliminowania przeciwnika. Każdy ma ręce i można z nich zrobić użytek :)więc w następnym meczu u nas wszyscy kibicujemy tak jak na końcówce dzisiejszego meczu. Jest klub kibica i trzeba ich wspomóc w dopingu a dla dziewczyn to ósmy zawodnik na boisku! AZS, AZS, AZS :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
iya

Znakomite zawody.Twarda walka od początku do końca.Świetna taktyka.Pierwszy raz widziałem tak bezradne Zagłębie ! Politechnika pokazała w tym meczu wielką klasę ! Wiara góry przenosi! My kibice nie mogliśmy dostać lepszego prezentu na święta ! Dziękujemy !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rezerwowy

Co tu komentować. Miedziane dzisiaj zbrązowiały i już. A Politechnika? Znacie bajkę "Brzydkie kaczątko". Być może ta opowieść znowu się dzieje, ale tym razem w Koszalinie. Oby pasja Prezesa Kobylarza została nagrodzona, bo gość jest tego po prostu wart.
Zaś przesympatycznym i jakże walecznym, utalentowanym dziewczynom powinno zaświecić słoneczko, bo one naprawdę kochają tę grę i potrafią tym się bawić oraz bawić nas, kibiców.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0