Myślami przy świętach - relacja z meczu SPR Lublin - KSS Kielce

autor: Maciej Brum | 2011-12-21, 20:17 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

SPR Lublin uzupełnił stawkę drużyn, które zagrają w Final Four Pucharu Polski. Wicemistrzynie Polski po nieciekawym meczu pokonały w rewanżu KSS Kielce 39:28 (23:13). Było to ostatnie spotkanie podopiecznych Edwarda Jankowskiego w 2011 roku.

Rewanżowy mecz 1/4 finału Pucharu Polski nie zapowiadał się jako wielkie, trzymające w napięciu do końca, widowisko. Przede wszystkim dlatego, że losy awansu do Final Four rozstrzygnęły się w zasadzie tydzień wcześniej kiedy to SPR wygrał w Kielcach 40:31. Żeby tego było mało trener Zdzisław Wąs postanowił dać wolne jednej z liderek KSS-u Marcie Rosińskiej, której zabrakło w meczowym składzie, ponieważ dla jego zespołu dużo ważniejsze są rozgrywki ligowe. Gospodynie natomiast wystąpiły praktycznie w najmocniejszym składzie. Zabrakło jedynie kontuzjowanej Alesii Mihdaliovej, natomiast Dorota Małek ze względu na uraz kolana całe spotkanie przesiedziała na ławce.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodyń, które bardzo szybko zdobyły 4 bramki. Dopiero w 5 minucie sposób na Weronikę Gawlik znalazła Aleksandra Pokrzywka. SPR nie zwalniał tempa, cały czas powiększając przewagę. Młode zawodniczki zespołu prowadzonego przez Zdzisława Wąsa zupełnie nie potrafiły sobie poradzić ze znakomicie grającą bramkarką wicemistrzyń Polski. W związku z takim obrotem sprawy postanowił on w 14 minucie, przy stanie 13:3, poprosić o przerwę dla swojego zespołu. Jego uwagi częściowo poskutkowały bowiem od tego momentu przewaga lublinianek utrzymywała się na dość stałym poziomie, choć trzeba uczciwie przyznać, że duża w tym zasługa gospodyń, które raziły nieskutecznością. Do przerwy było więc "tylko" 23:13.

Druga połowa to już całkowicie swobodna gra lublinianek, które myślami były już chyba przy świątecznej kolacji. Trener Edward Jankowski w związku z takim obrotem meczu tasował składem, dając pograć wszystkim zawodniczkom. Mecz nie zachwycał w związku z czym bardzo sennie zachowywała się także nielicznie zgromadzona publiczność. Ożywiła się ona tylko raz kiedy to spiker zawodów poinformował, że w Final Four nie zagra Zagłębie Lubin, które zostało wyeliminowane przez Politechnikę Koszalińską. Ostatecznie to nieciekawe spotkanie zakończyło się zwycięstwem SPR-u 39:28 i to on zagra w Final Four Pucharu Polski o organizację którego, według nieoficjalnych informacji, zamierzają starać się także lublinianki.

SPR Lublin - KSS Kielce 39:28 (23:13)

SPR: Gawlik, Baranowska - Danielczuk 6, Rola 5, Repelewska 5, Wojtas 5 (1/3), Wilczek 4, Majerek 3, Wojdat 3, Nestsiaruk 3, Kocela 2, Stasiak 2, Figiel 1
Kary: 4 min. (Repelewska i Rola - po 2 min.)
Karne: 1/3.

KSS: Muszioł, Kawka - Paszowska 7, Agova 6 (4/4), Pokrzywka 4, Lalewicz 3, Młynarczyk 3, Skrzyniarz 3, Kot 1, Drabik 1, Cieślik, Woźniak, Nowak.
Kary: 6 min. (Lalewicz, Kot, Nowak - po 2 min.)
Karne: 4/4.

Sędziowie: Małgorzata i Urszula Gutowskie (Kraków).
Widzów: ok. 250.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Daniello

Nowak grała, a karę dostała za złą zmianę.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pietruszka

Olala !
Masz rację Prezes podzielił się opłatkiem
z Zawodniczkami - bo to jedna Rodzina - Prezes to wszystko bardzo przeżywa- osobiście bolą Go pewne sprawy,niespełnione obietnice,zawirowania polityczne u Sponsorów !
Ja mówiłam raczej o opłatku właśnie ze Sponsorami,Klubem Gramy dla ... ( jeśli taki jest )Przyjaciółmi, itp.
Pozdrawiam ! Do Siego Roku !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
u la la

olala. a jak z wyplatami ? Tez jak co roku mocno opoznione ? :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
olala

Pietruszka, jesli nie wiesz to sie nie wypowiadaj!! Oplatek i zyczenia byly jak co roku

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wuku

Brawo nareszcie dla bramkarek ,przeciwnik jaki byl taki byl ,ale chyba juz "blokada" zdjeta :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pietruszka

Jak co roku... niestety nie będą to spokojne Święta dla Zawodniczek z Lublina !
Dzisiaj nie było nawet tradycyjnego opłatka i ciepłych życzeń od Duszpasterza Lubelskiego Sportu! Ponownie kłopoty finansowe macą radość awansu do Final 4 i Świąteczny nastrój.
Sponsorów brak a i Ci co są nie.... !
Dziewczyny trzymajcie się i spokojnych,rodzinnych Świąt a w Nowym Roku :
powrotu na Tron ,zdobycia PP no i wypłacalnych Mecenasów !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kepuś

Ciekawe jak Ala Nowak dostała karę 2 minut jak jej w składzie nie ma:):)chyba, że piszący ją pominął!!!A Marta pewnie leczy kontuzję, masz rację..., bo z KPR niezbyt przyjemnie to wyglądało..pzdr KSS:)Wesołych Świąt dla koleżanek:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
...

Zdzisław Wąs nie postanowił dać wolne Marcie Rosińskiej tylko leczy ona kontuzję ,której nabawiła się w meczu w sobotę przeciwko KPR. Tak dla wiadomości kibiców i dziennikarza piszącego tą relację by obiektywizm zachować... Kontuzję leczy także Piechnik, która też do Lublina nie pojechała. Ale z nimi czy bez awans do final4 i tak był przesądzony...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0