Michał Adamuszek: Prześladuje mnie spory pech

autor: Paweł Jantura | 2011-12-21, 10:15 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Rozgrywający MMTS Kwidzyn Michał Adamuszek nie zagrał w niedzielnym meczu z Siódemką Miedź, ze względu na kontuzję barku. W hali przy ul. Lotniczej jednak się pojawił. - Przyjechałem kibicować swoim kolegom. Poza tym zawsze chętnie korzystam z okazji, by odwiedzić Legnicę, bo mam sentyment do Miedzi - mówi Michał Adamuszek.

W poprzednim sezonie Michał Adamuszek zmagał się z kontuzją kostki, teraz straci pół sezonu przez kontuzję barku. - Prześladuje mnie spory pech. Kontuzję barku odniosłem w trakcie sparingu z kadrą młodzieżową. Musiałem poddać się operacji. W styczniu rozpocznę rehabilitację i jeśli będzie przebiegać prawidłowo, to wrócę na parkiet w kwietniu - powiedział zawodnik MMTS-u.

MMTS zakończył rok na 3.miejscu w tabeli, ale w trakcie rozgrywek do postawy drużyny było trochę zastrzeżeń. - Na początku sezonu mieliśmy trochę kłopotów. Do drużyny dołączyło kilku nowych zawodników i przede wszystkim zmienił się trener. Trochę inaczej zaczęliśmy grać. Zespół potrzebował po prostu czasu, by zaskoczyć. Jesteśmy jednak już na 3.miejscu, a ta lokata na koniec sezonu jest naszym celem - ocenił rozgrywający.

Zawodnik przyznał, iż śledzi sytuację w swoim byłym klubie. - Oczywiście, jestem na bieżąco. Zaglądam na waszą stronę internetową, szukam informacji w mediach. Wiem, że nie jest zbyt wesoło. Wielka szkoda, bo w Legnicy mógł już dawno powstać silny ośrodek piłki ręcznej. Mam nadzieję, że Miedź wydźwignie się z problemów. Grałem w tym klubie co prawda tylko jeden sezon, ale darzę go dużym sentymentem - podkreślił.

Czy Miedź ma szansę na utrzymanie się w PGNiG Superlidze? - W obecnym składzie będzie bardzo ciężko. W drużynie jest dużo młodzieży, która musi się ograć, a nie ma to w sumie czasu. Przy kilku wzmocnieniach, szansę na pewno jednak są. Ja mogę tylko zapewnić, że cały czas trzymam kciuki za Miedziankę - zakończył Michał Adamuszek.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.