Nerwy opanowali goście - relacja z meczu ASPR Zawadzkie - Viret Zawiercie

autor: Oliwer Kubus | 2011-11-12, 22:54 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W meczu drużyn z dolnego rejonu tabeli zwycięstwo odniósł Viret Zawiercie, pokonując na wyjeździe ASPR Zawadzkie 28:23. Kluczem do wygranej była konsekwencja i szczelna defensywa gości. Gospodarze grali zbyt nerwowo i notowali sporo strat.

Przed sobotnią kolejką zespoły znajdowały się tuż nad strefą spadkową, mając na koncie po dwa zwycięstwa. Dlatego punkty w ich bezpośrednim starciu zyskiwały podwójną wartość. Po meczu cieszyli się tylko przyjezdni, którzy wygrali w pełni zasłużenie, głównie dzięki świetnej postawie w drugiej połowie. Do triumfu poprowadził ich zdobywca 10 bramek Sergiusz Zagała. - Cała drużyna zasługuje na duże brawa - chwalił swoich podopiecznych trener Viretu Marek Kąpa. - Oczywiście Sergiusz rozegrał znakomite zawody, ale każdy dołożył cegiełkę do sukcesu. Nawet zawodnicy rezerwowi, którzy angażowali się w mecz, mobilizując kolegów do walki i dodając im otuchy po nieudanych akcjach. Tworzyliśmy prawdziwy monolit.

Gospodarze przez większość spotkania nie mieli pomysłu na sforsowanie obrony rywali. Ich bezradność uwidoczniła się w drugiej części, w której niemal połowę z bramek zdobyli po rzutach karnych Andrzeja Kryńskiego. - Brakowało nam ognia z dystansu - twierdził rozgrywający ASPR-u Mariusz Kalisz. - Próbował rzucać Patryk Całujek, niestety bez powodzenia. Ustępowaliśmy przeciwnikom pod względem fizycznym, dlatego szukaliśmy innych rozwiązań, które okazywały się nieskuteczne.

Początek meczu to nerwy po obu stronach, a na parkiecie panował chaos. Pierwsi sytuację opanowali szczypiorniści Viretu, otwierając w 5. min wynik za sprawą Marcina Komalskiego. Po 18 min prowadzili już 7:3, jednak ASPR zdołała odrobić straty. Świetnie spisywał się bramkarz Tomasz Wasilewicz, a w ataku brylował Łukasz Płonka. To po jego trafieniach miejscowi doprowadzili do remisu 11:11. - Gra gospodarzy opierała się na skrzydłach - tłumaczył Marek Kąpa. - Środek ani koło praktycznie nie istniało. Mieliśmy wobec tego ułatwione zadanie, choć i tak dawaliśmy się zaskoczyć.

Po przerwie na boisku dominował Viret. Co prawda ASPR wyszła na prowadzenie 17:16 w 38. min, lecz od tego momentu zaczęła się jej niemoc. Goście dzięki udanym rzutom Sergiusza Zagały osiągnęli pięciobramkową przewagę, której nie oddali do końca. - W ostatnich minutach zaczęło brakować nam sił - przyznawał Łukasz Płonka. - Graliśmy za nerwowo. W kontrach zamiast podawać do lepiej ustawionych kolegów, decydowaliśmy się na indywidualne akcje. Rywale niczym nas nie zaskoczyli. Znaliśmy ich mocne i słabe strony, lecz nie wykonaliśmy przedmeczowych założeń. Porażka bardzo boli, tym bardziej że została poniesiona u siebie. Wydawało się, że jesteśmy faworytem i łatwo zgarniemy dwa punkty. Niestety sprawiliśmy swoim kibicom niemiłą niespodziankę.

Na dwie minuty przed końcem zdenerwowani postawą swojego zespołu fani zaczęli opuszczać halę, a kilku z nich głośno domagało się dymisji trenera, zarzucając mu brak reakcji na wydarzenia. - Zmiana szkoleniowca na niewiele by się zdała - przekonywał Mariusz Kalisz. - Dysponujemy kadrą, którą nie stać na walkę o wyższe cele. Dziś przeszkadzała nam presja. Publiczność oraz działacze wymagali zwycięstwa. Aż za bardzo chcieliśmy wygrać. Powinniśmy zachować więcej spokoju i zimnej krwi.

- To był mecz o przysłowiowe "cztery" punkty - dodawał Andrzej Kryński. - W przerwie mocno się mobilizowaliśmy i wyszliśmy na parkiet z wiarą w sukces. Nie byliśmy jednak wystarczająco konsekwentni oraz nie do końca zrealizowaliśmy taktykę. Szczęście również nam nie dopisywało, gdyż często trafialiśmy w słupki i poprzeczkę. Niemniej wynik jest sprawiedliwy. Postaramy się zrehabilitować w następnych dwóch meczach wyjazdowych. Zwłaszcza w pojedynku ŚKPR-em Świdnica nie jesteśmy bez szans.

ASPR Zawadzkie - Viret Zawiercie 23:28 (11:11)

ASPR: Wasilewicz, Łuczyński - Morzyk 1, Kryński 8, Giebel 2, Kalisz 5, Popławski 2, Całujek, Dutkiewicz, Płonka 5, Pawlak, Piecuch. Trener Janusz Bykowski.

Viret: Kruk, Kot - I. Zagała, Kapral 5, S. Zagała 10, Kurełek 4, Borowiec, Zarzycki 4, Bugaj, L. Kąpa, Komalski 4, Ogorzelec, Nowak, Kubisztal 1, Słodowy. Trener Marek Kąpa.

Kary: ASPR - 14 min, Viret - 10 min
Sędziowali: Andrzej Kierczak, Tomasz Wrona (obaj Kraków)
Widzów: 200

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
kibic

Bardzo leży mi na sercu los naszego szczypiorniaka dlatego obserwując to wszystko co się obecnie dzieje dochodzę do jednego wniosku.Zabrze wychowuje sobie w Zawadzkiem drugi zespół.Trenują,ogrywają się w czasie meczy,mają szansę pokazania a nasi co? Obudźmy się bo za rok nie będzie miał kto u nas grać. Ci którzy chcieli związać się z ASPR stopniowo tracą ochotę do gry i już mówią o odejściu. A spróbujcie coś pisać na ten temat na stronie ASPR.Cenzor jest tam lepszy niż Ci za czasów Stalina.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

zróbmy jakiś protest na najbiższym meczu u nas kto jest za

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kibole

My jako stali kibice naszego zespołu (ASPR)zadaliśmy po meczu pytanie Dutkowi,dlaczego po tak udanym występie w Przemyślu (10 bramek),po raz kolejny u nas grzał ławę.Rozłożył bezradnie ręce. Zastanawiamy się,o co w tej całej zabawie chodzi.Może trener dostał za zadanie spuszczenie ASPR do drugiej ligi,może brakuje kasy, moze chodzi o zrzucenie Rika ze stołka? Kto wie,niech nas oświeci.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

prezes ustąp bo jetes niepotrzebny w zespole jesli nie ustapisz to na nastepnym meczu u siebie zaprotestujemy a jak to zobaczysz

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zawas

Nie wiem skąd wziołes tego "tygrysa"? ASPR w tym sezonie ma jeden cel utrzymanie i dlatego pewne niezadowolenie bo takie mecze u siębie należy wygrywać.Sezon sie jeszcze nie skończył o czym przypominam bo w rundzie rewanżowej może wszystko się zmienić (patrz poprzedni sezon Czuwaj), walka o utrzymanie trwa nadal.Grały dwie słabe drużyny a w tym meczu ASPR katastrofalnie to jest pewne.Nikomu nie życzę spadku, tym bardziej kibicom obu drużyn bo ten watpliwy smak juz zakosztowali!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mario

zawas - jasne że sparingi to "tylko" wprawki przed sezonem. Jednak sparingi pokazały że ASPR to tygrys bez zębów...
Wielkie brawa dla Igora i Damiana super mecz.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
aas

Viret grał słabo, ale ASPR był jeszcze słabszy. Fenomenalni skrzydłowi Viretu, którzy mecz skończyli z 90% (?) skutecznością.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zawas

Oj mario aleś błysnął- po 1 sparingi to zupełnie inna gra po 2 Płonka w tych sparingach nie grał (podobnie Kalisz) bo nie był jeszcze graczem ASPR-u Po 3 wyraził swoje zdanie do którego ma prawo , jedno jest pewne w tym meczu Viret był zdecydowanie lepszy - co nie oznacza ,że w następnej potyczce to może się zmienić!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
spolo

Bylem widzialem gra Aspru w Ataku to żenada Bramkarz meczu nie wygra Mam wrazenie że wiekszosc zawodników boi sie rzucac na bramkę .Szanowny Panie prezesie czas zastanowic sie nad rezygnacją i wpószczenie swiezej krwi do zarzadu Kibice znaja się na Handbalu w Zawadzkiem i jest im wstyd To co zobaczyli w tym meczu woła o pomstę do nieba .WIELKE DZIEKI DLA MISKA I IRKA TO BYLY JASNE PUNKTY TEGO MECZU W ASPRZE O RESZCIE ZAWODNIKOW POWIEM KROTKO NIECH SIE WEZNA ZA PORZADNE TRENOWANIE .

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mario

ASPR był faworytem tego meczu??? Widocznie już Płonka zapomniał o laniu w ostatnim meczu sparingowym. Z całym szacunkiem dla Zawadczan muszę stwierdzić że potencjał kadrowy Viretu jest znacznie wyższy niż ASPR.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0