"Dzidziuś" jak feniks z popiołów...

autor: Jakub Szczęsny | 2011-11-16, 16:20 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Michał Jurecki jest wiodącą postacią reprezentacji Polski i Vive Targów Kielce. Popularny "Dzidziuś" notuje zwyżkę formy, której brakowało mu na początku roku w drużynie narodowej, a w czerwcu w zespole klubowym.

Super strzelcy z Kościana

Jego sportowa przygoda rozpoczęła się w rodzinnym Kościanie, w którym 27 października 1984 roku przyszedł na świat. Wychowanek miejscowej Tęczy występował w jednym zespole ze swoim starszym bratem Bartoszem Jureckim, z którym trafił później do Chrobrego Głogów. Na Dolnym Śląsku pokazał pełnię swoich możliwości, co zaprocentowało w 2006 roku. Bracia Jureccy poprowadzili Chrobrego do wicemistrzostwa Polski, największego jak dotąd sukcesu tego zespołu. Transfer do Vive Targów Kielce budowanych na potęgę przez Bertusa Servasa okazał się strzałem w dziesiątkę. Michałowi wystarczył rok gry, by zapewnić sobie angaż w klubie Bundesligi.

Lider pełną gębą

Ówczesny zespół Krzysztofa Lijewskiego - HSV Hamburg zatrudnił kolejnego Polaka, którym był Jurecki. Niestety pobyt w Hamburgu okazał się niewypałem. Nie minął rok, a doszło do kolejnej zmiany pracodawcy. TuS Nettelstedt-Lübbecke zostało nowym klubem Polaka. Dołączenie do zespołu, w którym występują dziś Artur Siódmiak i Tomasz Tłuczyński było trafnym posunięciem. Jurecki został kluczową postacią ekipy TuS, wielokrotnie wygrywając w pojedynkę mecze ligowe. W ekipie czerwono-czarnych poznał Thorira Olaffsona, obecnie grającego w Vive. Po wielu pochwałach zebranych w Bundeslidze podjął dość kontrowersyjną decyzję. W 2010 roku zdecydował się wrócić do Vive. Kontrakt miał obowiązywać od połowy roku 2011, lecz działacze TuS doszli do wniosku, że "z niewolnika nie ma pracownika" i "Dzidziuś" wrócił do Kielc już w 2010.

Etatowy reprezentant kraju

W kadrze narodowej zadebiutował 20 grudnia 2005. Bogdan Wenta w towarzyskim meczu przeciwko Słowacji dał szansę młodemu rozgrywającemu, urodzonego w Wielkopolsce. Należy do "złotej generacji", która w 2007 roku wywalczyła wicemistrzostwo świata, a kilka miesięcy później Superpuchar. Rok później pojechał na Igrzyska Olimpijskie do Pekinu, gdzie podobnie jak cała reprezentacja zawiódł. Piąte miejsce było wielkim rozczarowaniem. W 2009 roku wywalczył brąz mistrzostw świata w Chorwacji. Na mistrzostwach Europy w 2010 był najjaśniejszą postacią biało-czerwonych. "Dzidziuś" rozpoczął turniej od utarczki słownej z bramkarzem reprezentacji Niemiec Silvio Heinevetterem. W meczu ze Szwecją był nie do zatrzymania, więc Skandynawowie złamali mu nos. Jurecki z siniakami pod oczami wyglądał groźnie i swoje robił na parkiecie, choć 4. miejsce nie było spełnieniem marzeń.

Słaby początek...

Jego powrót do Vive został uznany przez portal handball-planet.com jako 1 z 10 najgorszych transferów roku. Na 4. lokatę zebrała się słaba postawa w PGNiG Superlidze. Jurecki miał pomóc obronić tytuł, lecz zawiódł pomimo tego, że w ostatnim meczu pokazał próbkę swoich umiejętności. Wicemistrzostwo i powrót na tron Orlen Wisły Płock były sporą niespodzianką. W Lidze Mistrzów Vive znalazło się w "grupie śmierci", lecz wyrównująca bramka w meczu z Barceloną to jedyne, godne zapamiętania zagranie praworęcznego gracza.

W kadrze rok 2011 rozpoczął pechowo. Na MŚ w Szwecji doznał kontuzji mięśnia dwugłowego i po pierwszym meczu ze Słowacją musiał wrócić do kraju. W meczach eliminacyjnych do mistrzostw Europy w Serbii grał słabo i pierwsze półrocze mógł spisać na straty.


Michał "Dzidziuś" Jurecki nauczył się współpracy z kołowym, podczas gry ze swoim starszym bratem Bartoszem "Szrekiem" Jureckim w Tęczy Kościan i Chrobrym Głogów

... lepsza końcówka

Przełomem okazał się wrześniowy turniej o "dziką kartę". W półfinale z Cuatro Rayas Valladolid był najlepszym graczem zespołu i zaprowadził Vive do finału. Po zwycięstwie nad Rhein-Neckar Löwen nikt nie miał wątpliwości, że wrócił stary - dobry "Dzidziuś. - Dołączyłem do zespołu niecały tydzień przed sezonem. Następnie doszły problemy z kolanem. W tym sezonie jest wszystko ok i trenuję na 100 procent - wspomina poprzedni rok szczypiornista, który w swojej karierze zaliczył epizod w HSV Hamburg. Kielecka publiczność długo skandowała jego pseudonim, dziękując za awans do Champions League. W elitarnych rozgrywkach w każdym spotkaniu był wyróżniającym się zawodnikiem. Porażki z MKB Veszprém oraz Füchse Berlin sprawiły, że kielczanie jechali do Czechowskich Niedźwiedzi z nożem na gardle. W Rosji rozegrał koncert, zdobywając decydującą bramkę w ostatnich sekundach spotkania. W Kielcach jest niezwykle ceniony.

W listopadowym turnieju o Puchar Gdyni potwierdził, że jest w wysokiej formie. W meczu z Rosją zagrał na podobnym poziomie jak w meczu z Czechowskimi i Polacy zremisowali ze Sborną.


Michał Jurecki jest liderem Vive Targów Kielce i reprezentacji Polski

Nieprofesjonalne zachowanie "Dzidziusia"

Powrót do wielkiej formy pozwolił zejść na bok sprawie, która psuje dobry wizerunek Jureckiego. W ligowym starciu Orlen Wisły Płock z Vive zachował się skandalicznie. Skrzydłowy "Nafciarzy" Christian Spanne pobiegł do kontry. Zwinnego Norwega gonił rozgrywający wicemistrzów Polski. Gdy Spanne wypracował sobie klarowną pozycję rzutową popularny "Dziudziuś" podstawił mu nogę. Karygodne zachowanie reprezentanta Polski zostało ukarane karą 2 minut, choć faul był ewidentnie na czerwoną kartkę. Wychowanek Tęczy Kościan spędził 120 sekund na ławce i gdy wrócił na parkiet był jednym z najlepszych szczypiornistów w zespole Bogdana Wenty.

Kochany tata

Michał Jurecki to kluczowa postać zespołów prowadzonych przez trenera Wentę. Z żoną Joanną mają córkę Oliwię, która często trzyma kciuki na trybunach za tatę. - Moja córeczka zawsze jest na moich meczach. Gram dla niej. Bardzo się cieszę gdy ją widzę - mówi Michał Jurecki. Prywatnie wielki fan gier komputerowych. W rodzinnej miejscowości od 3 lat rozgrywany jest "Turniej o Puchar Braci Jureckich". Na tegorocznej edycji zabrakło Michała, lecz miejmy nadzieję, że Jurecki nie będzie już tracił czasu na wizyty w gabinetach lekarskich i będzie wykonywał swoją pracę najlepiej jak potrafi, a potrafi bardzo dużo.

Współczesny pan Michał?

Siła polskiej piłki ręcznej tkwi w kolektywie, lecz bez jednostek wybitnych nie byłoby szumu medialnego. Postać Michała Jureckiego przypomina jego imiennika z powieści Henryka Sienkiewicza. Pan Wołodyjowski zwany "Małym Rycerzem" potrafił utrzeć nosa Andrzejowi Kmicicowi czy Bohunowi, zaś współczesny wojownik wielokrotnie dobijał bramkarzy najlepszych klubów świata. Bronią Jureckiego nie jest szabla, lecz jego prawa ręka nie drży w kluczowych momentach, które chwilę później dają radość kibicom. Złośliwość losu potrafi doprowadzić do "sportowej przerwy w życiorysie", lecz tylko najlepsi powstają niczym feniks z popiołów. Znikają na chwilę, by urodzić się na nowo...

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
stach

Jestem pod wrazeniem gry Michala wspanialy gracz!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

goronce kupki: sompromitowałeś się tym wpisem- Bielecki swojego urazu doznał wychodząc w obronie do podającego Valcicia i niefortunnie nadziewając się na jego kciuk, Złoty natomiast starał się powstrzymać rzucającego Świątka. Moim zdaniem to zupełnie coś innego, niż atak (przypadkowy czy zamierzony) na nogi rozpędzonego zawodnika....

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
HBLove

Michał jest w fajnej dyspozycji od dłuższego czasu. Takiego Dzidziusia aż przyjemnie pooglądać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pavol

Masz racje KALI nie jesteśmy najlepsi w Europie i długo nie będziemy, bo wielu próbuje przeskoczyć Ciudad czy Barcelonę i to od wielu długich lat tylko jakoś nikomu się nie udaje. Po drugie mimo, że nie jesteśmy tam najlepsi to mamy już swoją markę w Europie. Potrafimy powalczyć i zdobyć punkty w meczach z drużynami typu Rhein Neckar Lowen, BM Valladolid, Czechowskie Miedwiedi, Silkeborg a w latach ubiegłych Chambery HB, Hamburg, Barcelona, Gorenje i tak dalej. Każdy w Europie interesujący się handballem zna drużynę, która gra w Kielcach w handball. Mamy cię za to przepraszać, żebyś poczuł się lepiej? W twoim komentarzu niestety, ale widać typowe myślenie "polaczka". Tobie nie zależy na tym, żeby twój zespół kiedyś w Europie odgrywał podobną rolę co my tylko zależy ci na tym, żeby komuś innemu się noga podwinęła. Dla mnie to jest żałosne myślenie zacofanego "polaczka" nie Polaka, żeby była jasność.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
kibic

KALI nieładnie jest zazdrościć komuś zamiast samemu dążyć do takiego poziomu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
KALI

Kielce - Najlepsze !!!!! ale tylko w Polskiej Lidze!!!! Mam nadzieje, że ktoś wam utrze nosa z Superligi i niech to nie będzie tylko Płock!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
jaco

W tym sezonie Michał gra super w klubie jak i dla Polski. Na ostatnim turnieju międzynarodowym w każdym meczu rzucał ok. 6 bramek (raz nawet dostał MVP meczu). Dobrze radzi sobie również w klubie. Ostatnio 9 bramek w Moskwie z Niedźwiedziami, 10 bramek w Puławach, 11 bramek przeciwko chyba najlepszej drużynie świata Atletico Madryt. Oby tak dalej Michał!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
mmik

11 bramek z Atletico Madryt mówi wszystko w jakiej formie jest Dzidziuś. Co więcej niektóre z tych bramek wręcz kapitalne - ale to już walory estetyczne dla kibiców. Moim zdaniem za taki mecz powinien znaleźć się w najlepszej siódemce kolejki LM.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
goronce kupki

zielin - widzę że jesteś tu jedynym sprawiedliwym, więc ja mam pytanie do ciebie:
jakie kary powinni dostać np. Valcić za faul na Bieleckim (wybite oko) i Swiątek za faul na Zołoteńce (niemalże dziura między oczami)?
Niecierpliwie czekam na odpowiedź, a może jest ona zbyt niewygodna?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zielin

Skrobnięcie po achillesie aż buty spadają nazywa się przypadkowym tak? Ok. Nie mam pytań.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pulawy

Ja tam lubie Jureckiego moim zdaniem wysmiewanie się z jego wady wymowy jest nie na miejscu nie jego wina że mówi jak mówi .....tacy są właśnie najlepsi kibice świata ......Jurecki szalenie sympatyczny czlowiek...brawo dzidzia utrzymaj formę na Serbię

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
triCKy

Blue a myślałem, ze można z Toba porozmawiać na w miarę normalnym poziomie, ale pisząc to 'Michał "Ju Ju Ju" Jurecki' uważam, ze jesteś na poziomie 8 latka który wyśmiewa się z czyjej dysfunkcji w szkole podstawowej, to nie jest jego wina, ze się jąka i na pewno nie jest przez to gorszym zawodnikiem a tym bardziej człowiekiem. Pamiętaj, ze Tobie tez mogło się coś przytrafić (oczywiście Ci tego nie życzę)jakbyś się czul gdyby się z Ciebie tak wysiewali? Oczywiście dalsza dyskusja na temat Michała i jego formy jest bezsensowna, bo teraz będzie pisanie w kolko co ten Michal zrobił w meczu z plockiem

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Lolek

Blue chyba inny mecz ogladales. zobacz sobie powtorke kilka cm wyzej. faul dzidziusia byl zupelnie przypadkowy. Poprostu nie wychamowal i wbiegł w Spanne zupelnie przypadkiem i zasluzenie dostal 2 minuty. Z premedytacja to faulowal Spanne pod koniec meczu Tomczaka za co bezwzglednie nalezala mu sie czerwien. A tak abstrahujac od tematu to Michal to wielki zawodnik. Moze byc liderem naszej kadry na najblizszych ME!!!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Blue

Drwiący-To był mecz walki ale to co zrobił Michał "Ju Ju JU" Jurecki to jest totalny horror.Mógł spowodować bardzo groźny uraz,ewidentnie podstawiona noga !

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Drwiący

Spanne tez sie nieprofesjonalnie zachował pod koniec meczu faulując brutalnie Tomczaka wiec moze by tez dla porównania o tym napisac?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
szczypior

zobaczymy własnie w czerwcu ile tym meczów zagra jeszcze dobrych w klubie i w reprezentacji, wtedy bedzie mozna mowic o odrodzeniu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
triCKy

I gdzie sa wszyscy którzy go krytykowali i twierdzili, ze przychodząc do Kielc na takim poziomie jak prezentował w maju będzie grał już cały czas?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0