Skuteczność kluczem do awansu - zapowiedź rewanżowego meczu 1/8 finału Pucharu EHF HCM Ştiinţa Baia Mare - SPR Lublin

autor: Maciej Brum | 2010-02-13, 15:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W niedzielę odbędzie się rewanżowy mecz 1/8 finału Pucharu EHF. Mistrzynie Polski, zawodniczki SPR-u Lublin, pierwszy mecz wygrały 24:19 i by awansować muszą obronić wywalczoną przewagę. Podopieczne Grzegorza Gościńskiego są faworytkami, ale pojedynek w Rumunii na pewno nie będzie łatwy.

SPR Lublin woli grać pierwsze mecze na wyjeździe. Tym razem jest jednak odwrotnie. Podopieczne Grzegorza Gościńskiego w niedzielę podejmowały HCM Ştiinţa Baia Mare i musiały wywalczyć jak największą przewagę przed rewanżem w Rumunii, gdzie jak wiadomo gra się niezwykle ciężko, a tamtejsza publiczność dopinguje niezwykle żywiołowo, niejednokrotnie wywierając dużą presję na sędziów. Niestety dla mistrzyń Polski w pierwszym spotkaniu po raz kolejny zawiodła skuteczność. Gdyby lublinianki wykorzystały choć połowę sytuacji, które miały, już przed rewanżem właściwie rozstrzygnęły by tę rywalizację. Wynik 24:19 nie pozwala im jednak na spokojne udanie się do Baia Mare.

W minionym tygodniu zawodniczki SPR-u mogły bez zakłóceń przygotowywać się do niedzielnego meczu, bowiem spotkanie 19. kolejki ze Zgodą Ruda Śląska, które powinno odbyć się w ten weekend, rozegrały już na początku lutego. Dzięki temu trener Gościński mógł dużo czasu poświęcić poprawie wspomnianej już słabej skuteczności, co ma dać efekty w Rumunii. Dobrą wiadomością jest to, że w zespole praktycznie wszystkie zawodniczki są zdrowe i gotowe do rywalizacji. Zresztą do Baia Mare uda się piętnastka z której wybrany zostanie skład meczowy, w związku z czym jedna z lublinianek będzie musiała usiąść na trybunach.

Rumunki na odpoczynek nie miały czasu. Po powrocie do domu, już w środę rozegrały mecz ligowy z CSM Cetate Deva, wygrywając we własnej hali bardzo pewnie 29:22. Najskuteczniejszymi zawodniczkami gospodyń były tradycyjnie Melinga Geiger i Anka Amarei, których zatrzymanie może być jednym z kluczy do sukcesu SPR-u. Dobrą formę zaprezentowała także jedna z bohaterek pierwszego meczu Pucharu EHF, bramkarka Claudia Cetăţeanu, której gra była dużym zaskoczeniem dla sztabu szkoleniowego mistrzyń Polski. W rewanżu jednak takiej niespodzianki już nie powinno być.

Faworytkami rewanżu na pewno są mistrzynie Polski, które wydają się być lepszym, bardziej wyrównanym i mającym więcej indywidualności, zespołem. To jednak trzeba będzie jeszcze udowodnić na boisku. Na pewno należy zapomnieć o pięciobramkowej przewadze, wyjść na to spotkanie jakby obie ekipy zaczynały od zera i wygrać. Jeżeli gra w obronie będzie wyglądała tak jak w niedzielę, a poprawi się skuteczność, to lublinianki powinny cieszyć się z awansu do ćwierćfinału Pucharu EHF.

HCM Ştiinţa Baia Mare - SPR Lublin 14.02.2010r. godz. 16.00
Pierwszy mecz: 24:19 dla SPR-u.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.