Piotr Wyszomirski: Mam się od kogo uczyć

autor: Maciej Kmiecik | 2010-02-01, 15:50 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Był najmłodszym w kadrze Polski na Mistrzostwach Europy. Kiedy jednak stawał w bramce młody wiek nie grał roli. Piotr Wyszomirski w Austrii starał się bronić jak najlepiej, a przede wszystkim zbierać bezcenne doświadczenie. W kilku meczach pokazał, że nawet debiutancka trema nie przeszkadza mu w skutecznych interwencjach. Sławomir Szmal już w tej chwili ma niezłego zmiennika, a za kilka lat powinien mieć godnego następcę w bramce reprezentacji Polski.

22-letni Piotr Wyszomirski na tak ważnej imprezie jak Mistrzostwa Europy był absolutnym debiutantem. O to jak podsumował swój występ w EURO 2010 bramkarz Azotów Puławy. - Dla mnie ten turniej był na pewno sporym doświadczeniem. Cieszę się bardzo, że trener Bogdan Wenta zabrał mnie na Mistrzostwa Europy. Miałem okazję zagrać w kilku meczach. W niektórych wychodziłem tylko do obrony rzutów karnych. Cieszę się z każdej minuty spędzonej na boisku. Ważna dla mnie była chociażby sama obecność na tak ważnej imprezie, obycie się z międzynarodowym turniejem. Mam nadzieję, że to zaprocentuje w przyszłości. Przede mną jeszcze sporo nauki, ale mam się od kogo uczyć, bo przecież Sławek Szmal to mistrz w swoim fachu - powiedział tuż po zakończeniu ostatniego meczu na mistrzostwach Wyszomirski.

Pomimo tego, że Polacy przez długi czas byli rewelacją EURO 2010, na koniec turnieju schodzili do szatni ze zwieszonymi głowami. - Wracamy smutni. Miało być tak pięknie, a wyszło tak jak wyszło. Zajęliśmy czwarte miejsce, najgorsze dla sportowca. Przegraliśmy półfinał i chyba nie podnieśliśmy się psychicznie po porażce z Chorwatami. W drugiej połowie zaskoczyło, ale w końcówce bramkarz Islandczyków wyleczył nas z marzeń o medalu. Przegrany mecz z Chorwacją odbił się na naszej psychice. Każdy z nas wierzył, że jesteśmy w stanie zagrać w finale, że mogliśmy nawet powalczyć o złoto. Niestety, wszystkie nasze marzenia prysły w sobotni wieczór. Co mam powiedzieć, jest nam smutno - zakończył 22-letni golkiper reprezentacji Polski.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Bogdan Wegrzynek

Oby tak dalej
Pozdrawiam z Chicago
Bogdan Wegrzynek

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Andzia22

Robisz postępy tak trzymaj.... Masz super kolegów w drużynie.oby tak dalej...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rudy

Angela skończ już z TYMI Swoimi wywodami co jakiś artykuł wszędzie te twoje komentarze.... uspokój się bo pojęcia o piłce to ty nie masz...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ewal

W klubie Piotrka bramkarze zawsze byli Jego podporą,cieszą się autorytetem kibiców.
Do zobaczenia 6 lutego.
Rodzina fanów ręcznej.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kielce

Musisz tylko dużo pracować! Choćby w klubie od Ciebie nie wymagali to Ty sam od siebie wymagaj! Pracuj dwa razy tyle co inni a na prawdę wielka przyszłość przed Tobą. Podobne słowa można skierować do Michała Adamuszka z Kwidzyna oraz Damiana Kostrzewy z Gdańska.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Angela

Piotr Wyszomirski jest coraz lepszy i oby tak dalej a kiedyś Sławomir Szmal będzie miał dobrego zastępce:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0