Po meczu Polska - Czarnogóra powiedzieli

autor: Redakcja | 2008-01-24, 20:40 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polska wygrała w Stavanger z Czarnogórą 39:23 (19:13) w meczu grupy pierwszej rundy zasadniczej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych. Co do powiedzenia po spotkaniu mieli trenerzy i zawodnicy?

Trener reprezentacji Polski Bogdan Wenta: Przed meczem w ciągu dnia, poszliśmy sobie na spacer. Nie było praktycznie żadnego planu na Czarnogórę. Wymieniliśmy między sobą kilka zdań. Powiedzieliśmy sobie, że przede wszystkim musimy wygrać dla siebie i szukać jakiejś niewielkiej szansy, wygrać tak wysoko z Czarnogórą, aby móc, przy dobrym układzie, zająć chociaż trzecie miejsce w grupie. Byłby to bardzo dobry wynik dla nas. Na pewno wielu miało większe apetyty.

Musimy podziękować Czarnogórcom, że grali z nami bardzo fair. W trakcie spotkania podszedłem do skrzydłowego Kapisody, którego bardzo dobrze znam, i powiedziałem żeby nie odebrali tego jakoś negatywnie, czy arogancko, że będziemy się starać o każdą bramkę walczyć, bo musimy wyjść na plus. Pozwalali nam dużo grać, mogliśmy sobie poćwiczyć różne warianty, dlatego większą część spotkania grali zmiennicy. Przeciwnik nam dzisiaj nie przeciwstawił wielkiej siły.

Wczoraj przeżyliśmy katastrofę i byliśmy zdołowani. Dziś zagraliśmy dla siebie. Oczywiście w trakcie spotkania zaczęliśmy liczyć bramki, układy, plusy i minusy, ale chodziło głównie, aby złapać wiatr w żagle i zakończyć turniej czymś pozytywnym.

Na razie nie wiemy, czy gdybyśmy przegrali to czy jedziemy do domu, czy nie, czy będzie mecz o siódme miejsce czy nie. Do chwili obecnej jeszcze nam nikt nie powiedział czy w przypadku gdy zajmiemy czwarte miejsce to jedziemy do domu, czy zostajemy i musimy grać.

Bartosz Jurecki: Po wczorajszej sromotnej przegranej z Danią dzisiaj potrafiliśmy się podnieść i wygrać ten mecz. Mieliśmy obliczone, że jeśli wygramy 11 bramkami i w pozostałych spotkaniach zwyciężą faworyci to mamy szansę na trzecie miejsce w grupie i gramy o piątą pozycję mistrzostw Europy. To był cel na to spotkanie. Czarnogóra to wcale nie taka słaba drużyna, chyba oprócz wysokiej porażki z Chorwacją, resztę przegrywali dwójką, trójką, więc jest to solidny zespół. Chyba jednak, tak jak my wczoraj z Danią, nie pokazał wszystkiego co potrafi.

Mariusz Jurasik: Na pewno nie było łatwo, ale Czarnogóra dziś też nie zagrała tak jak do tej pory. Nie było widać u nich na twarzach tej agresywności i chyba grali tak asekuracyjnie, żeby nikomu nic złego się nie stało. Trener z Czarnogóry wpuścił rezerwowych zawodników, nawet nie grał w bramce Stojanovic, a Muratovic zagrał tylko kilkanaście minut. Inna sprawa, że na początku zatrzymaliśmy go, trzy razy się pomylił i może dlatego szkoleniowiec go ściągnął. Praktycznie Czarnogóra oddała nam ten mecz bez walki.

Nie było czasu na odpoczynek, dzisiaj zagraliśmy trzeci mecz z rzędu. Było może troszkę lepiej, gdyż rywal nie postawił nam wysokich warunków, a może zeszło z nas ciśnienie, że praktycznie jest już po medalu i możemy wyjść na boisko na większym luzie i pobawić się trochę w piłkę niż powalczyć.

Bartłomiej Jaszka: Staram się grać jak najlepiej i tylko trener może powiedzieć, czy jestem wartościowym zmiennikiem dla bardziej doświadczonych kolegów, takich jak Damian Wleklak, czy Grzegorz Tkaczyk. Chcę go przekonać, żeby postawił na mnie, a czy tak było trzeba jego zapytać. Na pewno stać mnie na lepszą grę, bardziej konsekwentną. Wiem, że potrafię lepiej kierować zespołem, tylko muszę grać więcej na luzie. Z meczu na mecz gdy będę łapał to doświadczenie to powinno być coraz lepiej. Wczoraj przegraliśmy walkę o medal, ale chcieliśmy jakoś zmazać tę plamę i mam nadzieję, że w jakimś stopniu to nam się udało. Mistrzostwa Europy są najtrudniejszym turniejem - nie mistrzostwa świata, ale właśnie te. Mecze są w większości bardzo wyrównane, każdy jest zupełnie inny. Drużyna raz wygrywa, potem przegrywa z przeciwnikiem, który jest teoretycznie słabszym.

Bramkarz Sławomir Szmal: W każdym meczu, może to tak nie wyglądało, dawałem z siebie wszystko na co mnie stać. Turniej bardzo ciężki. Z Chorwatami straciliśmy bardzo dużo sił, potem wygraliśmy ze Słowenią i Czechami. Później zaczęła się druga runda, w której mogliśmy wygrać z Norwegami, ale tam było dużo bijatyki, to nie był mecz fair - ponieśliśmy stratę punktu ale też dużo sił. Z Duńczykami nic nam nie wychodziło. to był nasz najsłabszy mecz.

Po spotkaniu z Danią zapadła grobowa cisza. Mało mówiliśmy o Czarnogórze. Ale nic nie trzeba było mówić, bo każdy sportowiec po takiej porażce, chce się zaraz pokazać z jak najlepszej strony. Na pewno dzisiaj ponownie uwierzyliśmy we własne siły i na powrót nabraliśmy do siebie zaufania.

Trener Czarnogóry Ranko Popovic: Polacy okazali się bardzo mocnym zespołem, jednym z najmocniejszych w Europie. Graliśmy bez kilku czołowych zawodników i nie byliśmy w stanie nawiązać równorzędnej walki z wicemistrzami świata. Ale i tak się cieszę, że mój zespół znalazł się, po raz pierwszy, w gronie 12 czołowych drużyn w Europie.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.