Kamil Kołsut: Obłudnik z Rotterdamu

autor: Kamil Kołsut | 2009-02-15, 10:43 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiem otwarcie - nie jestem zwolennikiem Beenhakkera, jako naczelnika najważniejszej sportowej drużyny w naszym kraju (oczywiście, szanuję i gorąco dopinguję siatkarzy, szczypiornistów, żużlowców czy nawet softballistów, ale między Bugiem i Odrą - podobnie jak w wybitnej większości europejskich państw - to piłka nożna jest królową zbiorowej wyobraźni). Nie odpowiada mi zarówno medialny styl bycia Holendra, jak i sposób, w jaki gospodaruje on naszymi (fakt że ubogimi), futbolowymi zasobami.

Nie zamierzam jednak w tej chwili rozważać ani umiejętności czysto trenerskich Leo, ani jego mniej lub bardziej trafnych decyzji dotyczących funkcjonowania narodowej drużyny, a zaistniałych w niedookreślonej przeszłości. Wszystko to zostało bowiem w ostatnich tygodniach przyćmione przez szereg medialnych doniesień, tyczących się niegodnych konszachtów holenderskiego selekcjonera z rotterdamskim Feyenoordem. Sprawa wyjaśniona została w miniony piątek, co winno uruchomić prawdziwą lawinę wszelkiej maści zdarzeń.

Zdążył mnie już rozbawić Janek Tomaszewski. - Beenhakkera trzeba wypier... - oznajmił, z tradycyjnym hukiem wkraczając w medialną dyskusję. Jedni Tomka wielbią, inni potępiają. Podejrzewam, że znacznie więcej jest tych ostatnich, nie zmienia to jednak faktu, że wybitnemu niegdyś bramkarzowi zdarza się od czasu do czasu forować sądy całkiem trafne (jak każdemu zresztą, także biednemu pismakowi). W kwestii najbliższej przyszłości Beenhakkera przyznaję Janowi rację. I odnoszę nieodparte wrażenie, że jego pomysł doczeka się realizacji w przeciągu kilku najbliższych miesięcy.

Nie wierzę, aby Leo zdołał przetrwać w Polsce najbliższe pół roku. W PZPN ma zbyt wielu wrogów, a błędna interpretacja pojęcia "wolnego czasu" pogrzebie go także w oczach Grzegorza Laty (chociaż po prawdzie i przed tym incydentem sympatią prezesa się nie cieszył - przecie Holender to nie swój!). Teraz związkowcy (jak kiepsko brzmi to słowo w odniesieniu do piłkarskich władz) mają niepodważalny argument za pozbyciem się niewygodnego obcokrajowca. Leo-obłudnik sam zresztą im ten powód na tacy wręczył i prawdopodobnie z otrzymania dymisji (oraz wiążącego się z nią finansowego odszkodowania) będzie niezmiernie kontent.

Oczywistym jest, że Beenhakker jakichkolwiek negocjacji z portowym klubem podjąć nie miał prawa. Jeśli bowiem zatrudniamy wysokiej klasy zagranicznego fachowca, który każdego miesiąca raczy pobierać ze związkowej kasy 70 tysięcy euro, to mamy prawo wymagać, aby wszystkie swoje siły zaangażował on w pracę z polską reprezentacją właśnie! Wolny czas? W piłkarskim biznesie takie pojęcie nie występuje. Przecież wszelkiej maści futbolowe rozgrywki na europejskich arenach toczą się przez okrągły rok i nie wyobrażam sobie, aby Beenhakker, mając do wyboru wycieczkę do Bytomia/Dortmundu/Glasgow w celu obserwacji potencjalnych kadrowiczów, przesiadywał na obiektach przy De Kuip.

Praca dla dobra naszej kadry to obowiązek Leo. Jeśli pragnie chwili oddechu, niech przeznaczy ją na odpoczynek, by później ze zdwojoną siłą przystąpić do zajęć związanych z reprezentacją. A jeśli nawet na urlopie nie może obejść się bez piłki - tak jak mówiłem, proponuję objechać kilka ligowych stadionów bądź popatrzeć na Polaków w zagranicznych klubach. Że Guus Hiddink może, a Beenhakker nie? Nie omylę się zbytnio mówiąc, że pierwszy z wymienionych trenerskimi umiejętnościami przerasta Leo o przynajmniej klasę (o czym świadczą wyniki reprezentacyjnej pracy) i na podobny podział uwagi może sobie pozwolić.

Jeśli jednak mowa o przyrównywaniu Beenhakkera i Hiddinka, mamy też do czynienia z drugą kolosalną różnicą - w przypadku Guusa podział obowiązków odbywał się bowiem za porozumieniem wszystkich stron. Leo tymczasem jasnego zezwolenia na negocjacje z Feyenoordem od związku nie otrzymał i nie miał prawa ich podejmować. Holender na każdym kroku podkreśla swoją lojalność i fakt, iż dobro polskiej piłki stanowi wartość nadrzędną. Słowa jedno, czyny drugie. Podpisując umowę z Feyenoordem sam prosi się o dymisję i daje wyraźny sygnał, że dobro Portowców jest dla niego znacznie ważniejsze od powodzenia polskiej reprezentacji. Ja takiego selekcjonera sobie nie życzę.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Arcz

Leo odejdź bądź facetem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
coperfield

Twój Leo dziecinko biedna podpisująca się jako Polak kochający nie chce zostać w tym kraju, jeśli tego nie widzisz to alboś jeszcze za mały albo zbyt zaślepiony jeśli ktoś ma mniej niż 0 pojęcia o piłce to Ty biedaku, on chce, ale tylko kasy kasy kasy kasy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
coperfield

No, brawo panie Kamilu, bo choć wypominanie jest nieładne i często niepotrzebne to pan pisał o steku bzdur i sezonie ogórkowym i nagonce na Leo. Przecież tu już nawet nie chodzi o ocenę jego pracy, którą każdy ma swoją, choć są pewne obiektywne fakty, których część osób nie chce dostrzegać z niesamowitym uporem, ani też o unoszenie się honorem czy bronienie Pzpnu przecież to nie w tym rzecz, ale jegopostawa i atmosfera, którą stworzył i która wytworzyła się wokół niego, wśród kibiców a także piłkarzy w dużym dużym stopniu ne jego własne życzenie, ba rządanie, z jego powodu, jest już tak chora i cuchnąca, że ja nie będę się dziwił gdy w lipcu on będzie ale gdy nas jeszcze będzie prowadził w meczu zIrlandią! to, że on jeszcze tu robi jest niezrozumiałe, a zupełnie inna sprawa, że w Polsce trzeba mieć wyobraźnię i zdolność pojmowania przekraczającą normy, bo biorę też pod uwagę możliwość, że gość zostanie do końca roku, do czerwca 2010 a może dłużej, i tylko, co też w tym nieszczęsnym moim kraju nie jest oczywiste, jeśli przegramy awans na mundial poleci. Oczywiście nadal z usprawiedliwieniem i błogosławieństwem swych zaślepionych fanatyków, ale to co? mam życzyć nam porażek, nie awansowania? przecież to byłoby mimo wszystko chore i zresztą nie jest to wykonalne moralnie i psychicznie choćbym nie wiem jak zdawał sobie sprawę z dobra ogólnego takiej sytuacji. A zresztą czy brak awansu nas urządza? przecież nie i to za żadne cele wyższe!!! z kolei na prawdę mówienie, że teraz jest zły moment na zwolnienie, bo mecz bo czas, ok. ale każdy moment w takim rozumieniu jest zły i dobry, zawsze znajdzie się argument by kogoś zwolnić, zatrzymać, by nie rozwiązać ligi i Pzpn, choć poświęcenie Lecha w pucharach acz brzmi to brutalnie było tego warte, gdyby to mój ukochany klub był w zeszłym roku w podobnej sytuacji też bym to podtrzymał zdając sobie sprawę, jak potrzebne są nam pucharowe punkty i podobnie z reprezentacją, przecież już może być tylko gorzej w tym układzie, a nie gorzej a może lepiej w innym. Na co więc czekać? na nie płacenie odszkodowania? na nie pojechanie do Rpa? a przecież jeśli awansujemy z tej najłatwiejszej w naszych grach w el. grupy, bo trudno mi sobie wyobrazić by się tak nie stało, ale nie jest o takie pewne, to przecież nadal każdy dzień będzie dniem straconym i dla przyszłości pp i dla kadry, a jeśli facet przegra awans co bardzo mu ułatwi sytuację i spłynie po nim jak po kaczce, to gdzie się znajdziemy nie muszę tłumaczyć. Nikomu ciut myślącemu. Nie ma gorszego rozwiązania niż przedłużanie kadencji Le, zwłaszcza w tej atmosferze co jest obecnie, bo gdyby była jeszcze taka jak po euro to jakoś jeszcze by to się czołgało wszystko, a inna sprawa, że trzeba było, ale każdy wie co zrobił Listkiewicz i babcia z nim tańcowała za to. Wszyscy teraz skupiają się, tj. nie mówię tu o fanatolach i tych co w razie ewentualnych kolejnych wszystkich naszych porażek zawsze usprawiedliwią Leo bez względu na okoliczności, na najbliższych meczach, które na 90 jak słyszę wygramy, przepraszam skąd to przypuszczenie? wiem jak to strasznie to pytanie brzmi sam w nie z trudem wierzę, ale jednak, przypominam kto tracił punkty w Belfaście, ale ok. niech nawet Leo przesiedzi cały czas w Rotterdamie i wygra 1 0 2 0 oba mecze na złość wszystkim i z ogromną dozą szczęścia i częściowych ustępstw na rzecz tak wzgardliwie przezeń ocenianych kibiców krytyków i dz. bo to jedyne on potrafi i to jest ta jego rzekoma wielkość w ostatnich latach kariery, to przecież czy w ogóle zdajemy sobie sprawę z faktu, że jeśli potem przegramy ze Słowacją, stracimy punkty z Czechami czy w rewanżu z Irlandią razem czy osobno to i tak nie pojedziemy na Czarny Ląd a jaka jest atmosfera wokół kadry, którzy i w jakiej formie gracze dostają powołania a którzy i w jakiej formie nie, każdy kto chce widzieć widzi. Jednego tylko się boję i mam niestety takie ogromne przekonanie graniczące z pewnością, że panu Lato, który absolutnie nie powinien zostać prezesem, choć to Listkowi zawdzięczamy pozostanie Leo, zabraknie odwagi, odpowiedzialności i chęci wydania poświęcenia tych pieniędzy kosztem już nawet honoru, ale i przyzwoitości, resztek własnego wizerunku, naszego i Polskiej piłki. Jeżel Leo dalej będzie trenerem to właśnie to a nie wszystko inne, czego jest też krocie, będzie najgorszym świadectwem, najgorszą cenzurką Pzpn, z różnych, poruszanych już tu powodów nie tylko sportowych. Wiem, że się powtarzam, ale wszyscy to od paru tygodni robią na czele z Leo to ja też mogę. Ps. nie ma sensu w ogóle odnosić się do komentarzy prównujących sytuację Leo z sytuacją Wenty czy tego typu, bo trudno inaczej niż rozłożeniem rąk reagować na maksymalną wręcz koszmarną ignorancję tych co to smarują. Drugie sprawa, którą można powtarzać do znudzenia: trener kadry między meczami nie ma czegoś takiego jak czas wolny prywatny, czas wolny ma w nocy i na urlopie i dzieci to wiedzą w przedszkolu co dopiero dorośli, Leo też wie doskonale. A jeśli jakaś kadra decyduje się na takie rozwiązanie to jej dziwactwo i ryzyko, to się może udać w przypadku wielkiego trenera ale na 50procent w przypadku trochę mniejszego na 0 co i tak nie zmienia faktu, że nie jest to naormalna sytuacja i że dzieje się to za zgodą władz związku a nierzadko za ich pieniądze w obu przypadkach, ale trudno z tym dotrzeć do niektórych zwących się myślącymi kibicami i protekcjonalnie oceniających z kim można dyskutować z kim nie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Karol

Redaktor do wymiany. Tak tendencyjnego i bezpodstawnego tekstu nie czytałem już dawno. Może spróbuje Pan w "fakcie"? Myślę, że tam by się Pan odnalazł.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
zenek

Krytykanctwo. Tak to nazywam ponieważ nie przedstawia się podstaw do krytyki. Beenahekker jeżeli jest w Holandii niech doradza samej Królowej, za pieniądze lub za darmo. Jeżeli nie ustalono zasad pracy trenera w kontrakcie, to czego się go czepiać.Być może on sam tego chce, aby PZPN zerwał kontrakt z nieuzasadnionego powodu bo wynikami reprezentacji trudno to narazie uzasadnić i zapłacił odszkodowanie? Może mu zbrzydła praca z naszą reprezentacją i ciągłe niesnaski z prasą i z władzami? Uważam, że właśnie tacy jak Jasiu i autor tego artykułu dobrze mu w tym pomagają.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ebenezer

http://www.sportowefak...zegnaj-leo - pol roku temu nie zostawiliscie na autorze suchej nitki, a teraz prawie jednoglosnie zbiera głosy poparcia. heh, troche to smieszne ;p laska panska na pstrym koniu jezdzi

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
gfd

Smuda podobno po sezonie odchodzi z Lecha.
Według mnie jest dobrym trenerem i mógłby spróbować poprowadzić naszą reprezentację.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bialy

wywalic kołtonia z polsatu.natychmiast

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rrgg

Popieram autora. Selekcjoner od dłuższego czasu szuka pretekstu do rozwiązania umowy z winy pzpn /odszkodowanie/. Dlatego, bo nie widzi większych szans awansu na mundial i zakłada, że wyleci z hukiem. Ja mam go szczerze dość we wszystkich mediach, chciałbym odpocząć już od tego zarozumialca, impertynenta i beztalencia szkoleniowego /mówią o tym wyniki i dziwię się, że jego pracodawcy tego nie widzieli /Listkiewicz to jest podejrzane/.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pel

Brawo Leo PZPN J........... J........... PZPN

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Polak kochajacy swoj kraj

Beenhaker rzadzi!! Powinien zostac prezesem pzpn i sprowadzic z Holandii ludzi ktorzy mogliby podniesc polska pilke na europejski poziom. Lato, Piechniczek i inne lesne dziady z pzpnu juz od dawna probuja wywalic Leo, a on ma ich w dupie i robi po swojemu. Engel byl beznadziejnym selekcjonerem i do piet nawet nie dorasta dla Beenhakera. Mam nadzieje, ze Leo zostanie naszym selekcjonerem przynajmniej do euro2012. Beenhaker jest najlepszym trenerem reprezentacji Polski zaraz po Górskim

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
b hgj

hehe co za kibice zero pojecia a niech kpia jak najwiecej z PZPn i z Laty bo oni na okraglo kpia z kibicow w Polsce malkontenci brawo LEo i masz zostac

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
sebol

jak bysmy mieli lepsze kierownictwo w pzpn To Leo juz by u nas dawno nie pracował.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
flam

Ale fajnie. Dziennikarze nareszcie troszeczkę przejrzeli na oczęta. Trener przestaje im się podobać. 800 tysiaków euro i wypina się na polaczków. Traktuje nas jako dobrze dojną krowę. Jego dokonań zawodowych nie komentuję bo ich znam.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kamil 19

No wreszcie jakiś mądry felieton na temat tej pseudotrenerzyny z Holandii. Brawo dla autora, Pana Kamila!!!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grzywka

Leo jak najszybciej powinien zrezygnowac, bo zaistniala sytuacja jest dla mnie chora. Leo dostal przeciez zakaz pracy na de kuip.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
maise

Zgadzam się z autorem artykułu. Leo tak naprawdę nie osiągnął więcej niż Engel czy Janas, a na pewno nie wywiązuje się z niektórych obowiązków. Pytanie tylko, czy Lato nie spróbuje jego następca zrobić np. Majewskiego ;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wojak

Zgadzam się z autorem.Leo nic nie zrobił.Nie zbudował reprezentacji.Czy ktoś jast w stanie podać choćby przybliżony skład na najbliższy mecz???

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Zawsze Wybrzeże

żal mi was dzieciaki wylewacie pomyje na trenera który mimo naszych drewnianych gwiazd grzejących ławe w swoich klubach potrafi mimo wszystko coś z nich jeszcze wykrzesać zobaczymy jak przyjdzie nowy trener typu Tomaszewski a może znowu Janas albo Bońki i Engele co wtedy mądrale będziecie pisać.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
danziger

ja rowniez nie, LEO wypad...i tak jestes tylko przerostem formy nad trescia...bye

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
emka

Nareszcie ktos napisal prawde. Leo OUT!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0