Abbott nie narzeka

autor: Michał Piegza | 2012-02-22, 14:45 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Obecnie napastnik Ruchu Chorzów Paweł Abbott jest trzecim w hierarchii snajperów Niebieskich. W sobotę piłkarz wszedł na boisko z ławki i była to dobra zmiana. Piłkarz z Cichej jest zadowolony z faktu, że ma aż trzech konkurentów do gry.

Taki stan rzeczy będzie miał miejsce prawdopodobnie jedynie do czerwca. Na dzień dzisiejszy w kadrze Ruchu Chorzów jest czterech napastników, których w kadrze chciałby mieć niemal każdy klub w Polsce. Najmniej docenianym spośród nich jest Paweł Abbott. Zawodnik, który do Chorzowa przyszedł przed rokiem, ma za sobą przepracowany pierwszy od dawna zimowy obóz przygotowawczy. - Chyba w meczu ze Śląskiem widać było po mnie i po zespole, że jest dobrze - stwierdził napastnik chorzowian, mający na koncie sześć zdobytych goli.

We wspomnianym meczu ze Śląskiem Abbott pojawił się na placu gry w końcówce. Jego wejście ożywiło grę Ruchu w ataku. - Może kilka razy dobrze kopnąłem piłkę - uśmiecha się zawodnik. - Paweł jest w dobrej formie. Ważne, że jest mentalnie przygotowany i w każdej chwili można na niego liczyć - dodał trener Niebieskich Waldemar Fornalik .

Zimą po przyjściu do Ruchu Andrzeja Niedzielana konkurencja wśród napastników Niebieskich wzrosła. - Ale to bardzo dobrze, że tak jest. Wtedy człowiek lepiej się przykłada, bo wie, że są chętni na jego miejsce. Myślałem, że nie może być większej rywalizacji, a tutaj pojawia się Andrzej Niedzielan - stwierdza Abbott.

Czterech napastników w kadrze spowodowało, że już żadnych szans na grę przy Cichej nie ma Sebastian Olszar. Waldemar Fornalik jasno zadeklarował, że z usług tego piłkarza już nie zamierza korzystać.

Maciej Jankowski (z lewej) jest jednym z czterech napastników Ruchu


W piątkowy wieczór Ruch zmierzy się na własnym stadionie z rozczarowującym w bieżącym sezonie Lechem. W drużynie Kolejorza występuje Artiom Rudnev, który ma tyle strzelonych goli, co łącznie wszyscy napastnicy z Cichej. - Może razem damy radę go dogonić - uśmiecha się Abbott.

Wiele wskazuje na to, że napastnik Niebieskich pojedynek z Lechem rozpocznie znowu na ławce rezerwowych. Takim stanem rzeczy snajper Ruchu jednak się na załamuje. - Pewnie, że chciałbym grać w każdym meczu po dziewięćdziesiąt minut. Akceptuję decyzje trenera - mówi piłkarz, który bardzo dobrze czuje się w Ruchu. - Na dzień dzisiejszy nigdzie się nie wybieram. Plany są takie, aby zostać w Polsce. Ale wiadomo, nigdy nie mów nigdy - kończy Abbott.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Ruch Chorzów Lech Poznań

Ruch Chorzów - Lech Poznań  
24 lutego, 20:30

3 : 0
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Remle

podoba mi się podejście Abbotta do wszystkiego. Ma ciekawe poczucie humoru, trochę z Monthy Pythona, takie angielskie. Jako zmiennik jest super, a widać, że teraz jest w formie. Ciekawe czy w piątek wyjdzie w pierwszym składzie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Kosiorix44

No i to może się podobać :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0