Owocne zgrupowanie Czarnych Koszul

autor: Kamil Kołsut | 2012-02-08, 10:56 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Piłkarze Polonii Warszawa zakończyli tureckie zgrupowanie i są już w drodze do Polski. Ostatnią fazę przygotowań do wiosennej części rozgrywek T-Mobile Ekstraklasy przepracują na własnych obiektach.

Zespół Czarnych Koszul w Belek spędził dwa tygodnie. - Jestem zadowolony. Mogliśmy ćwiczyć w dobrych warunkach, na dobrych boiskach, rozegraliśmy pięć gier kontrolnych z niezłymi przeciwnikami, prezentującymi zupełnie inne style. Idziemy w dobrym kierunku - podsumowuje szkoleniowiec stołecznego zespołu, Jacek Zieliński.

Gra ważniejsza niż wynik

Jego drużyna wzięła udział w towarzyskim turnieju w Antalyi, w którym pokonała Pakhtakor Taszkient (2:1) oraz uległa Neftczi Baku (1:3) i Metalistowi Charków (0:4). - Pierwsze dwa mecze wyglądały podobnie. Mieliśmy w nich olbrzymią przewagę, przeciwko Azerom nadzialiśmy się jednak na trzy kontry i przegraliśmy spotkanie, w którym częściej byliśmy przy piłce. Metalist z kolei był zespołem lepszym, nie ma co tu dyskutować. Wynik był jednak trochę za wysoki, bo gra nie wyglądała tak źle - relacjonuje szkoleniowiec Czarnych Koszul.

W starciu z Tirgu Mures (3:2) szansę dostali zawodnicy, którzy we wcześniejszych spotkaniach grali mniej, a zwieńczeniem wyjazdu była konfrontacja z liderem ligi bułgarskiej, Ludogoretsem Razgrad (0:0). - W naszej grze jest jeszcze trochę do poprawienia. Trudno, żeby się człowiek ekscytował grami sparingowymi i przykładał większą wagę do wyników. Każdy chce wygrywać, ale były też inne ważne sprawy i myślę, że te spotkania spełniły swoje zadanie - nie ma wątpliwości Zieliński.

W ostatnim z wymienionych meczów nieoficjalny debiut w nowym zespole zaliczył pozyskany trzy tygodnie temu Władimir Dwaliszwili, który długo zmagał się z problemami zdrowotnymi, na pierwszy mecz ligowy powinien być już jednak w pełni sił. Niezależnie od formy na grę w wyjściowym składzie szanse ma jednak niewielkie, pewny placu może być bowiem Edgar Cani, który w okresie przygotowawczym był najskuteczniejszym zawodnikiem Polonii, choć ze względu na przeciągające się transferowe negocjacje przegapił mecze z Pakhtakorem i Neftczi.

Uzależnieni od pogody

Jednym ze zwycięzców okresu przygotowawczego był Paweł Wszołek, który od początku roku imponował wysoką formą strzelecką, z dobrej strony pokazał się także Tomasz Brzyski, trener Zieliński od wystawiania indywidualnych laurek jednak ucieka. - Wielu chłopaków pracowało mocno i wyglądało dobrze, nie mam jednak zwyczaju oceniać tego na łamach mediów. Powiem po prostu, że z postawy drużyny jestem zadowolony - mówi.

W sumie w styczniu Czarne Koszule rozegrały siedem meczów kontrolnych, więcej sprawdzianów przed ligą szkoleniowiec Polonii już nie przewiduje. - Nie wydaje mi się, aby w kraju były do tego warunki - przyznaje w rozmowie ze SportoweFakty.pl. Do meczu z Łódzkim Klubem Sportowym przez najbliższy tydzień zespół będzie się więc przygotowywał na obiektach stołecznych, a wybór miejsca (Konwiktorska, hala na Bemowie, Marki) w dużej mierze uzależniony będzie od warunków atmosferycznych.

Pewniacy i znaki zapytania

Obserwując zestawienia, w jakich Polonia rozpoczynała gry kontrolne, można pokusić się o wytypowanie jedenastki, która rozpocznie w następny piątek pogoń za ligową czołówką. Między słupkami pewniakiem jest Michał Gliwa, w obronie zagrają Aleksandar Todorovski, Marcin Baszczyński i Dorde Cotra, blok defensywny uzupełni najprawdopodobniej Maciej Sadlok, choć w meczu z Ludogoretsem Zieliński od pierwszej minuty postawił na Adama Kokoszkę.

W środku pola niepodważalna jest pozycja Łukasza Trałki, którego - w zależności od przyjętej taktyki i dyspozycji fizycznej - wspomóc mogą Tomasz Jodłowiec albo Robert Jeż. Obaj obecnie zmagają się z problemami zdrowotnymi (pierwszy jest chory, drugiemu doskwierają plecy), zgodnie z zapewnieniami trenera na początek ligi powinni być już jednak w pełni sił.

W ataku pojawi się Cani, a za jego plecami Zieliński najprawdopodobniej postawi na Avirama Baruchyana, który zimą zagrał w sześciu z siedmiu meczów sparingowych. Niepodważalna jest pozycja Bruno Coutinho, a o ostatnie miejsce w składzie powalczą Brzyski, Wszołek, Sultes i wspomniany Jeż, jeśli zabraknie dla niego miejsca w środku pola. Trener czasu na podjęcie decyzji ma jeszcze sporo, poloniści pierwszy w tym roku ligowy mecz rozegrają bowiem za dziesięć dni.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Wenflon

Polonia ma dobry zespół może nazwiska w przeciwieństwie do lat poprzednich nie robią aż takiego wrażenia ale jako całość to funkcjonuje bardzo dobrze. Duzo zalezy od Caniego, jesli odpali tak jak w koncowce rundy jesiennej to Zieliński może być raczej spokojny. Dobrze w jego sytuacji mieć takiego snajpera bo obrona tam jest dość solidna. Nie wydaje mi się żeby Polonia musiała strzelać po trzy gole żeby wygrywać mecz. Wystarczy że jeden zawodnik będzie regularnie trafiać a to się powinno przekładać na dużą ilość punktów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Pan Robert

Latem Polonia wygrywała z Borussią Dortmund, a potem na starcie ligi była wielka lipa. Teraz przegrywają z jakimiś Azerami, może więc dla odmiany ligę zaczną z przytupem? Terminarz mają mega wygodny, bo i blisko, i rywale tacy sobie. Wyjazd na ŁKS, u siebie Widzew, wyjazd do Bełchatowa. Komplet zwycięstw jak najbardziej prawdopodobny, Śląsk i Legia w tym czasie na 100% coś pogubią (chyba będą też grały między sobą?) i Polonia włączy się jeszcze do walki o mistrzostwo Polski

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0