Primera Division: Wymęczone zwycięstwo Realu, sześć bramek w Bilbao (wideo)

autor: Igor Kubiak | 2012-02-04, 22:02 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W małych derbach Madrytu padła tylko jedna bramka. Zwycięskiego gola w starciu z Getafe zdobył Sergio Ramos. Znacznie więcej emocji mieliśmy na San Mames, gdzie Espanyol Barcelona uratował punkt w dopiero w doliczonym czasie gry.

Z wielkim animuszem spotkanie z Realem Madryt rozpoczęli piłkarze Getafe. Po początkowym szturmie ekipa z przedmieść stolicy słabła w oczach, a ich ambicje ugasiła bramka z główki Sergio Ramosa w 18. minucie. Później obie drużyny miały wiele strat, gra była niedokładna, a dużo zamieszania robił bardzo silny wiatr.

Po zmianie stron Królewscy spokojnie kontrolowali spotkanie i kilkukrotnie próbowali zagrozić gospodarzom. Najbliżej trafienia byli Karim Benzema oraz jego zmiennik Gonzalo Higuain. Podopieczni Luisa Garcii starali się doprowadzić do remisu, jednak zdecydowanie zabrakło im umiejętności w ataku. Na kwadrans przed końcem piłkarze Getafe domagali się rzutu karnego za zagranie ręką Pepe, lecz sędzia pozostał niewzruszony.

Getafe - Real Madryt 0:1 (0:1)
0:1 - Sergio Ramos 18'

Składy:

Getafe: Moya - Valera, Cata Diaz, Miguel Torres, Masisela - Juan Rodriguez, Casquero (65' Lacen), Pedro Rios (58' Gavilan), Barrada (70' Arizmendi), Diego Castro - Miku.

Real Madryt: Casillas - Arbeloa, Pepe, Ramos, Coentrao - Xabi Alonso, Lass Diarra, Kaka (63' Callejon) - Oezil (88' Granero), Cristiano Ronaldo, Benzema (73' Higuain).

Żółte kartki: Miku, Casquero, Cata Diaz, Juan Rodriguez, Arizmendi, Masisela (Getafe).

Sędzia: Ayza Gamez.

***

Wciąż bez ligowego zwycięstwa w tym roku pozostaje Levante. Rewelacja początku sezonu tym razem jedynie zremisowała u siebie z walczącym o utrzymanie Racingiem Santander. Poprzedni raz ekipa z Walencji zgarnęła komplet oczek 10 grudnia w starciu z Sevillą.

Mimo remisu Levante przynajmniej do niedzieli pozostanie na czwartym miejscu. Podziałem punktów zakończył się bowiem niezwykle interesujący mecz Athletic Bilbao i Espaynolu Barcelona. Los Pericos na początku drugiej połowy prowadzili, a mimo to w samej końcówce musieli odrabiać straty. Gola na wagę oczka zdobył w ostatniej akcji meczu Juan Albin, który wykorzystał podanie debiutującego w Espanyolu, Kalu Uche. Jedną z bramek dla Basków zdobył Fernando Llorente, który trafił już w czwartym ligowym meczu z rzędu. Wysoki napastnik ma już 11 bramek na swoim koncie. W sobotnie popołudnie obie ekipy pokazały, że z taką formą mogą sobie spokojnie poradzić w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Czwarty kolejny mecz bez zwycięstwa zanotował Betis Sewilla. Beniaminek przegrał z Mallorką po świetnym trafieniu Gonzalo Castro. Balearczycy zagrali perfekcyjnie w linii defensywnej, przez co podopieczni Pepe Mela w ataku byli całkowicie bezradni.

Athletic Bilbao - Espanyol Barcelona 3:3 (1:1)
1:0 - De Marcos 26'
1:1 - Romaric 33'
1:2 - Weiss 48'
2:2 - Llorente 58'
3:2 - Javi Martinez 65'
3:3 - Juan Albin 90+2'

Real Mallorca - Betis Sewilla 1:0 (1:0)
1:0 - Gonzalo Castro 24'

Czerwone kartki: Ramis /86', za drugą żółtą/, Victor /90', za drugą żółtą/ (obaj Mallorca) oraz Mario /75', za drugą żółtą/ (Betis).

Levante - Racing Santander 1:1 (1:0)
1:0 - Kone 23'
1:1 - Arana 61'

FC Barcelona - Real Sociedad, godz. 22:00

Bramka Sergio Ramosa:

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane wydarzenia

Real Mallorca Betis Sewilla

Real Mallorca - Betis Sewilla  
4 lutego, 18:00

1 : 0
Relacja


Levante UD Racing Santander

Levante UD - Racing Santander  
4 lutego, 18:00

1 : 1
Relacja


Getafe CF Real Madryt

Getafe CF - Real Madryt  
4 lutego, 20:00

0 : 1
Relacja


Athletic Bilbao Espanyol Barcelona

Athletic Bilbao - Espanyol Barcelona  
4 lutego, 18:00

3 : 3
Relacja


Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
smok

Gdyby zamiast Pepe, to obrońca Barcy dotknął ręką w polu karnym, to zaraz kibice Realu by szczekali, ze sędzia dał zwycięstwo Barcelonie. A teraz to cicho siedzą.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
ruchalak

Hmm BARCA nie ma szerokiej kadry??Teoretycznie ma i to lepsza od królewskich, ale tylko na papierze bo kontuzja: Affelaya, Villi, Iniesty, teraz Busiego i ciągłe problemy PEDRO ze zdrowiem, Keita na PNA. A w madrycie Pan M. gra non stop tym samym skłądem, kory sie juz zgrał ze soba czasem Altintop zagra...kto niby z nowych wniósł coś ekstra w ich grę??Może SAHIN??

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Dokładnie tak. Jak Barcelona wygrywa tylko jedną bramką to wszyscy piszą o nieskuteczności Barcelony. A jak Real wygrywa jednym golem to nagle jest alarm o słabszej formie Królewskich. Liczą się trzy...

Senti

Dokładnie tak. Jak Barcelona wygrywa tylko jedną bramką to wszyscy piszą o nieskuteczności Barcelony. A jak Real wygrywa jednym golem to nagle jest alarm o słabszej formie Królewskich. Liczą się trzy punkty a styl tak naprawdę nie jest ważny. Widać, że Real jest zdecydowanym faworytem do mistrzostwa, tym bardziej, że włodarze i trener Barcy zapomnieli zmontować szerokiego składu i ciężko im będzie pogodzić grę na trzech frontach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Człowieku jaki kryzys w Realu? Jeśli chodzi o ligę to mysle że Barcelona chciałaby mieć taki kryzys jak Real :) Wygrywają mecz za meczem więc nie ma mowy o zadyszce ani kryzysie. Trudno żeby co tydzień...

Boss

Niby masz rację, ale wciąż brakuje tej kroki nad i. Real pewnie zdobedzie majstra w tym szonie, ale nie sądzż, że w bezpośrednim starciu pokona Barcelonę. Tak jak jendak powiedziałeś o Mistrzostwie nie bedą decydowały pojedyńcze mecze między potęgami, a właśnie punkty zdobyte ze słabszymi ekipami.
Jeśli chodzi jednak o to spotkanie, to uważam, że to najsłabszy mecz "Krolewskich" w ostatnim czasie...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Człowieku jaki kryzys w Realu? Jeśli chodzi o ligę to mysle że Barcelona chciałaby mieć taki kryzys jak Real :) Wygrywają mecz za meczem więc nie ma mowy o zadyszce ani kryzysie. Trudno żeby co tydzień...

Wenflon

Człowieku jaki kryzys w Realu? Jeśli chodzi o ligę to mysle że Barcelona chciałaby mieć taki kryzys jak Real :) Wygrywają mecz za meczem więc nie ma mowy o zadyszce ani kryzysie. Trudno żeby co tydzień łoić każdego 5:1. Poza tym Real mimo że skromnie i z trudem to wygrał na tym samym terenie, na którym Barca dostała w czapę. Mourinho dobrze wie że mistrza zdobywa się właśnie w takich meczach a w nich Real nie zawodzi. Jak dojdzie do następnych Gran Derbi to przewaga Realu będzie tak duża że nawet jak się Barcelona maksymalnie wyżyje to i tak jej to nic nie da.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [4 komentarze tej dyskusji]

Mówiło się ostatnio o zadyszcze Barcelony, a jak widać również kryzys dopadł Real Madryt. A w meczu Espanyolu dobra postawa naszego starego najomego z Wisły Kraków Kalu Uche, który zrobił chyba największą...

ruchalak

Ostre zagrania w polu karnym zawodników realu to chyba stają się normą, a dodatkowo chamskie zachowania jak te X. Alonso (którego naprawdę szanuję), ale jak można komuś dać CELOWO w twarz kiedy tylko nadarza się okazja. nawyki z ligi angielskiej czy motywacja Mou

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

Mówiło się ostatnio o zadyszcze Barcelony, a jak widać również kryzys dopadł Real Madryt. A w meczu Espanyolu dobra postawa naszego starego najomego z Wisły Kraków Kalu Uche, który zrobił chyba największą karierę sposód zawodników tworzących dream team Kasperczaka! On jdnak nie poszedł od razu do niewiadmo jakiego klubu, tylko stopniowo zmieniał je na coraz lepsze!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 5 lutego 2012 [4 komentarze tej dyskusji]