Czwartek w Bundeslidze: Borussia trenuje przy -14 stopniach, Helmes przywrócony do gry

autor: Konrad Kostorz | 2012-02-02, 14:59 | źródło: niemieckie media |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zima dotarła do Niemiec, jednak mecze ligowe nie są raczej zagrożone. Lucas Barrios wyjaśnił, że pozostał w Borussii ze względu na kibiców. Czy można wierzyć w jego zapewnienia? Vedran Corluka chce został na stałe w Bayerze Leverkusen.

Helmes znów trenuje z drużyną, Mandzukić odsunięty na boczny tor?

Po tym, jak Patrickowi Helmesowi nie udało się zmienić klubu, Felix Magath postanowił dać mu drugą szansę. Od środy 27-latek znów ćwiczy z pierwszym zespołem Wolfsburga. - Sytuacja była trudna, ale trenując z amatorami absolutnie nie odpuszczałem. Teraz nadszedł dla mnie nowy początek. Czuję się, jakbym dopiero co przyszedł do klubu. Jestem zdrowy i gotowy do gry - przekonuje były reprezentant Niemiec.

Decyzja ta musi dziwić, ponieważ wcześniej trener był wściekły na napastnika za nierealizowanie założeń taktycznych i nie dawał mu nadziei na występy w Bundeslidze. Być może polepszenie notowań Helmesa jest związane ze słabnącą pozycją Mario Mandzukicia. Chorwat chciał w styczniu opuścił VfL i trafić do Anglii. Nie udało mu się to, ale postawa zawodnika nie spodobała się Magathowi. - Piłkarz musi brać odpowiedzialność za swoją drużynę. Mario raczej tego nie zrobił - krytykuje 25-latka trener.

Dlaczego Barrios został w Borussii?

Lucas Barrios przyznał: - Zostałem w Borussii, ponieważ tutejsi kibice tak bardzo mnie kochają! Dziennikarze Bildu powątpiewali, że taka była prawdziwa intencja Paragwajczyka. - Nie, nie chodzi o to, że nikt nie zaoferował 10 mln euro. Chodzi o kibiców. Podczas sobotniego meczu z Hoffenheim okazali mi tyle wsparcia i sympatii, że zdałem sobie sprawę, że nie mogę odejść z Borussii - przekonuje napastnik.

- Akceptuję decyzję trenera o tym, że zostałem zesłany na ławkę. Jednak jestem w każdej chwili gotowy wrócić do gry w podstawowym składzie. Koncentruję się wyłącznie na odnoszeniu sukcesów z Borussią. Cała reszta się dla mnie nie liczy - zarzeka się Barrios. Co na to Juergen Klopp? - Jego decyzja o pozostaniu w klubie w pełni mnie satysfakcjonuje - niczego nie obiecuje napastnikowi.

Zima dotarła do Niemiec

Weekendowe mecze Bundesligi raczej nie są zagrożone, ale syberyjskie mrozy z pewnością nie poprawią atrakcyjności widowisk. Jak relacjonuje Bild, w środę Werder i Schalke trenowały w temperaturze -8, a Hertha -12!

Rekord padł w czwartek w Dortmundzie. Oto mistrzowie Niemiec ćwiczyli przy -14 stopniach. Najzimniej podczas meczu BVB było w grudniu 2009 roku - we Freiburgu termometry wskazywały wówczas -13 stopni. - Zawodnicy powinni być ubrani ciepło. Mają specjalną bieliznę, która zapewnia, że wilgoć ulatnia się na zewnatrz - wyjaśnia klubowy lekarz.

Więcej o lidze niemieckiej ->>>

Junuzović zbawi Werder?

Działacze Werderu nie ukrywają, że wiążą spore nadzieje z pozyskaniem Zlatko Junuzovicia. - Bardzo dobrze gra kombinacyjnie, jest dobry technicznie. Natychmiast albo podaje do kolegi, albo szuka strzału - zachwala Austriaka Thomas Schaaf. Nastroje tonuje rodak "Zladdy'ego" Sebastian Proedl: - On nie jest mesjaszem!

Mierzący 172 centymetry skrzydłowy jest spodziewany w podstawowym składzie Hanzeatów na wyjazdowy mecz z Freiburgiem. Fani w Bremie mają nadzieje, że Junuzović zastąpi w dłuższej perspektywie czasowej Diego i Mesuta Oezila.

Arango wreszcie przedłuży

Wygasający wraz z końcem obecnego sezonu kontrakt Juana Arango zostanie przedłużony. Tak poinformował dyrektor sportowy Gladbach, Max Eberl. Jeśli Borussia chce utrzymać dotychczasową siłę rażenia, powinna zatroszczyć się jeszcze o nowe umowy dla Dantego i Patricka Herrmanna.

Skibbe poradził się Babbela

Michael Skibbe rozpoczął pracę z Herthą od dwóch dość nieoczekiwanych porażek. Berlińczycy znacznie lepiej radzili sobie pod wodzą zwolnionego w grudniu Markusa Babbela. W czwartek obaj trenerzy odbyli 45-minutową rozmowę. - Nie rozmawialiśmy tylko o drużynie, a także o tym, jakie są wrażenia Markusa z półtorarocznego pobytu w Berlinie - wyjaśnia Skibbe.

Corluka chce zostać na stałe w Bayerze

Aptekarze w ostatniej chwili zdołali wypożyczyć z Tottenhamu Vedrana Corlukę. Chorwat powinien z miejsca stać się piłkarzem pierwszego składu, bo jego konkurent Danny da Costa ma dopiero 18 lat i brakuje mu doświadczenia. - Bayer wykazywał największe zainteresowanie moją osobą. Jestem szczęśliwy, że trafiłem do wielkiego klubu. Jak najbardziej mogę sobie wyobrazić, że zostanę tutaj na stałe - przekonuje boczny obrońca.

Usami opuści Bayern?

Japońskie media sugerują, że Bawarczycy nie skorzystają z opcji wykupienia Takashiego Usami, a mogą to uczynić po sezonie za 3 mln euro. Młody pomocnik potrafi błysnąć skutecznością w sparingach, ale podczas treningów nie spisuje się na tyle dobrze, by Jupp Heynckes mu zaufał.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Boss

Tam nawet mistrzowie trenują w trudnych warunkach i nikt nie narzeka, bo to profesjonaliści! A u nas? jak jest zero na termometrze, to juz gwiazdeczki grymasza, bo zimno, bo ślisko i wogóle... eeehhh...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marecki

Nie wiem skąd biorą się te frekwencje, mnie Bungesliga poza występami Polaków jakoś nie kręci i nie wydaje mi się aby grą zawodnicy potrafili skutecznie rozgrzać ludzi na trybunach.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
pussycocaine

zima nie trwa wiecznie. A póki co to Bundesliga frekwencją przerasta Hiszpanię i Włochy razem wzięte.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
marco_er

na pewno sie zle przelozy na frekwencje i co wiecej na opinie pilkarzy. beda wyjezdzac z Bundesligi do Hiszpanii, Wloch (chociaz Wlosi tez maja zime) i Bundesliga straci na znaczeniu...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
derek

ceikawe jak taka pogoda przełoży sie na frekwencje na stadionach. kto wytrzyma 2 godziny to szacunek dla niego, do tego jakiś grzaniec zapazuchą musi byc koniecznie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0