Sporting Lizbona bankrutem

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-02-01, 17:33 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Audyt niezależnej instytucji finansowej wykazał, że Sporting Lizbona jest w stanie bankructwa technicznego. Nagromadzone w ostatnich trzynastu latach długi rywala warszawskiej Legii z rozgrywek Ligi Europejskiej sięgają prawie 280 mln euro.

Jak poinformowały władze portugalskiego klubu na swojej stronie internetowej, głównym sprawcą problemów finansowych jest sekcja piłkarska Sportingu, szczególnie pierwsza drużyna. Dodatkowym obciążeniem dla konta "Lwów" okazała się budowa ośrodka treningowego w podlizbońskim Alcochete, który kosztował 81 mln euro.

Kontrola stanu klubowej kasy, która została zarządzona przez Godinho Lopesa, pełniącego od ub.r. funkcję prezesa, wykazała "chroniczne negatywne wyniki finansowe". Według firmy audytowej, długi klubu były gromadzone w ciągu ostatnich trzynastu lat, a poprzednie ekipy dyrekcji Sportingu skrzętnie je ukrywały.

Inspektorzy firmy audytowej określili obecny stan finansowy Sportingu Lizbona jako "bankructwo techniczne", czyli niewypłacalność, przy równoczesnej ochronie przed kredytobiorcami.

Pod koniec stycznia prezes Godinho Lopes zapowiedział, że klub nie zamierza kupować nowych zawodników na sezon wiosenny, a wzmocnienia mogą nastąpić jedynie w oparciu o graczy z drużyny juniorów.

Sporting Lizbona wydał na zakupy w sezonie 2011/12 rekordową kwotę ponad 30 mln euro, czyli o 40 proc. więcej niż w roku ubiegłym. Zainwestowane środki nie przełożyły się jednak na wyniki drużyny. Zespół prowadzony przez Domingosa Paciencię zajmuje dopiero czwarte miejsce w Lidze ZON Sagres.

Legia Warszawa podejmie piłkarzy Sportingu Lizbona 16 lutego w 1/16 finału Ligi Europejskiej. Rewanż zostanie rozegrany 23 lutego na stadionie Jose Alvalade w stolicy Portugalii.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Max

A jednak skądś maja zyski skoro mogli wydac lekko 30 mln. na transfery. No i "bankructwo techniczne, czyli niewypłacalność, przy równoczesnej ochronie przed kredytobiorcami." Tutaj troche nie rozumiem, bo chyba kredytobiorcą jest wlasnie Sporting? No chyba ze chodzilo o ochrone przed *wierzycielami* ktorzy nic nie moga poradzic na to ze klub nie splaca kredytow, ale kase ma i przepuszcza na inne cele.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
rico-kaboom

Większość klubów tak działa. Napożyczają pieniędzy, a o spłacaniu i tak nie myślą. Niedługo wejdzie finansowe fair play Platiniego, to im wybiją z głowy takie prowadzenie klubów.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Boss

Tak to jest, jak chce się być kolosem... Szkoda tylko, że na glinianych nogach. Kasę łatwo się pożycza i fajnie wydaje, a nikt nie myśli o tym co będzie jutro! Ciekawe jakby radziły sobie kluby i jakie byłyby ukłądy sił w eurpejskiej piłce, gdyby nie można było korzystać z kredytów obrotowych, a wszelkie transfery musiały być pokryte z własnej kieszeni- a dokładniej z nadwyżki finansowej. Może wtedy ktoś zastanowiłby się 2 razy zanim wydałby jakies kilkadziesiąt milionów euro na piłkarza, bo niestety jest to wręcz nieetyczne!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0