Polski Ferguson czy chorzowski king?

autor: Michał Piegza | 2012-01-18, 11:10 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Trudno powiedzieć, gdzie znajdowałby się teraz Ruch Chorzów, gdyby w kwietniu 2009 roku Niebieskich nie zaczął trenować Waldemar Fornalik. Pod okiem tego szkoleniowca chorzowianie zrobili ogromny sportowy postęp.

To jest fenomen na pewno na skalę Polski. Gdyby brać pod uwagę finanse, to Ruch Chorzów powinien wlec się w ogonie ligowej stawki. Przy Cichej wciąż czekają na strategicznego sponsora, ale tego jak nie było tak nie ma. Za to w Chorzowie po raz kolejny powstał silny zespół, którego w ekstraklasie obawiają się wszystkie drużyny.

A dzieje się to pod batutą Waldemara Fornalika. Wychowanek Ruchu przejął drużynę w dramatycznej wręcz sytuacji wiosną 2009 roku. Rozbity zespół był o krok od spadku z ekstraklasy. - Sytuacja zmusiła nas do odświeżenia szatni, aby nie było jeszcze gorzej - powiedział tuż po podpisaniu kontraktu z trenerem ówczesny główny udziałowiec chorzowian Mariusz Klimek. - Mamy nadzieję, że nasz nowy trener poprowadzi klub nie tylko do utrzymania, ale również do wyższych celów w kolejnym sezonie - dodał i zapewne wtedy jeszcze nie wierzył, że po ponad roku Ruch znajdzie się na ligowym podium.

Waldemar Fornalik wraz ze swoim sztabem szkoleniowym potrafił wyciągnąć z przeciętnych do tej pory piłkarzy maksimum. Trener dla piłkarskiego świata wskrzesił Andrzeja Niedzielana. Przy Fornaliku eksplodowały talenty Artura Sobiecha i Macieja Sadloka.

Po udanym sezonie w Chorzowie wróciła jednak szara rzeczywistość. Niebiescy sprzedali swoich młodych reprezentantów. W Ruchu nie pozostał również Niedzielan. Do tego z klubem pożegnał się kapitan Grzegorz Baran. W efekcie, po jesieni 2010 roku Niebiescy plasowali się tuż nad strefą spadkową. Na takie miejsce Ruchu wpływ miała również gra w europejskich pucharach. Czerwcowe przygotowania czkawką odbijały się do końca roku.

Jednak wiosna była już dla Ruchu dużo lepsza. Chorzowianie w pewnym momencie mogli nawet myśleć o awansie do europejskich pucharów. Seria porażek w ostatnich meczach sezonu zaciemniła obraz.

Dlatego też w kolejnych rozgrywkach dla wielu zaskoczeniem była wysoka pozycja Niebieskich w lidze. Po dobrych występach 14-krotnych mistrzów Polski, ogólnopolskie media znowu zaczęły wirtualnie wyprzedawać czołowych graczy z Cichej oraz Waldemara Fornalika. Szkoleniowcem poważnie zainteresowała się krakowska Wisła. Wcześniej mówiło się o chęci zatrudnienia trenera przez Jagiellonię Białystok.

Szkoleniowiec zapewnił jednak, że ma ważną umowę do końca czerwca 2012 roku i nie zamierza odchodzić wcześniej. - Takiemu klubowi się nie odmawia. To nie jest pierwszy zespół z brzegu, tylko Ruch Chorzów - mówił tuż po podpisaniu 2-letniego kontraktu Fornalik. Było to w czerwcu 2010 roku.

Czy za pół roku szkoleniowiec 14-krotnych mistrzów Polski powtórzy słowa? Wiele zapewne zależy od postawy reprezentacji Polski podczas nadchodzących mistrzostw Europy. Nie jest wykluczone, że aktualny opiekun Niebieskich znajdzie się w nowym sztabie reprezentacji. Z nieoficjalnych źródeł wiadomo, że już kilkanaście miesięcy temu w PZPN planowali dymisję Franciszka Smudy, którego miał zastąpić Orest Lenczyk. Jednym z jego asystentów miałby wówczas zostać Waldemar Fornalik.

Działacze przy Cichej deklarują, że chcą przedłużyć umowę z trenerem i kilka spotkań w tej sprawie już odbyli. - Trener Fornalik jest świetnym fachowcem, a prywatnie moim przyjacielem. Potrafi nie tylko zbudować drużynę, która na murawie rozumie się bez słów, ale także profesjonalnie szkolić młode piłkarskie talenty, które dopiero na Cichej pokazują na co je stać - scharakteryzował trenera Niebieskich obecny główny udziałowiec Ruchu, proszący aby nazywać go strażnikiem klubu, Dariusz Smagorowicz. - Jestem przekonany, że dla pana Fornalika Chorzów to dobre miejsce. Chcemy złamać regułę, która w Polsce obowiązuje, że szkoleniowiec pracuje w klubie 2-3 lata i odchodzi. Chcemy z Waldemarem Fornalikiem budować silny Ruch - dodał właściciel klubu z Górnego Śląska.

Lista graczy, którzy dzięki trenerowi Fornalikowi przestali w świecie piłkarskim być anonimowi, jest długa. Ostatnio głośno jest o napastnikach Ruchu - Arkadiuszu Piechu i Macieju Jankowskim. Pod okiem szkoleniowca jesienią odżyli Marek Zieńczuk i Paweł Abbott. Na lewym skrzydle pewnie czuje się Łukasz Janoszka (wcześniej nie potrafił odnaleźć się w ekstraklasie w ataku), a w środku pola nie do zdarcia jest doświadczony Marcin Malinowski.

Są też piłkarze, którzy pod okiem Fornalika nie odpalili. Do tej grupy zaliczyć można Grzegorza Bronowickiego, Sebastiana Olszara, Andreja Komaca czy Marcina Zająca. Żaden z nich (Olszar wciąż jest w Ruchu) po odejściu z Cichej nie potrafi póki co znaleźć sobie nowego klubu.

Co powoduje, że Waldemar Fornalik potrafi z niczego osiągnąć coś? Wystarczy spojrzeć na model pracy preferowany przez Oresta Lenczyka. Obaj mają podobną filozofię futbolu i zdają sobie sprawę, że wiele zależy od właściwego fizycznego przygotowania drużyny. Do tego z zawodnikami trzeba znaleźć wspólny język. Nie przez przypadek zespoły prowadzone przez Lenczyka i Fornalika plasują się w czołówce ekstraklasy, chociaż nie są doceniane przez media.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, kontrakt Waldemara Fornalika z Ruchem kończy się w czerwcu. Kibice przy Cichej nie wyobrażają sobie Niebieskich bez dwójki Fornalików na ławce (drugim szkoleniowcem Ruchu jest brat Waldemara, Tomasz). Pod koniec rundy na płotach fani z Cichej wywiesili flagę z wizerunkiem szkoleniowca i napisem: "Waldek king". Jednak na to czy chorzowski król pozostanie przy Cichej wpływ będzie miało wiele czynników. Już teraz wiadomo, że część zawodników Ruchu czeka na... ruch trenera i podpisało z Niebieskimi półroczne umowy. Po sezonie w Chorzowie może być ciekawie.

We wtorek szkoleniowiec Niebieskich przyznał, że jest coraz bliżej porozumienia się z działaczami klubu na temat podpisania nowej umowy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Remle

wszyscy ci wymienieni niżej gracze po odejściu z Ruchu dużo stracili. MOże za wyjątkiem Sobiecha, ktory w Polonii dalej strzelał gole. A Niedzielan? Pilarz? Baran? Brzyski? Sadlok? W Ruchu byli doceniania, a w kolejnych klubach są jednymi z wielu. A Fornalik? Był gwiazdą w Widzewie? Polonii Warszawa? Odrze Wodzisław? NIE. Może to jednak magia Ruchu Chorzów? Tego jednak nikt głośno nie powie, bo jest to rzecz niewidoczna i niepoliczalna

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Henx

Ruch bez Fornalika mógłby dzisiaj być w I lidze a nie na 4 miejscu w ekstraklasie. Wielu tych zawodników zawdzięcza to że dzisiaj kimś są własnie Fornalikowi. Zreszta jak się popatrzy że potem niektórzy odchodzili z Ruchu to w kolejnych klubach już swojego poziomu nie podnosili, chociaż wczesniej w Chorzowie robili postępy praktycznie cały czas. Uważam że dzisiaj Sadlok Brzyski czy Sobiech nie grają ani trochę lepiej niż kiedyś gdy byli w Ruchu. To dużo wyjaśnia.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Senti

No właśnie napisałem, że Ruch był słaby, ale osoba pana Fornalika go całkowicie zmieniła. Tacy zawodnicy jak Sobiech, Sadlok, Brzyski czy Niedzielan zaistnienie w Ekstraklasie czy odbudowanie formy zawdzięczają właśnie jemu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

no to słaby Ruchu czy nie słaby? Bo jeśli słaby to takich wyników by nie osiągnęli bo:1. piłkarze nie mogliby wskoczyć na pewien poziom. 2. Jeśli piłkarze rzeczywiście źle by się tutaj czuli, mieli za...

Grek Zorba

no to słaby Ruchu czy nie słaby? Bo jeśli słaby to takich wyników by nie osiągnęli bo:1. piłkarze nie mogliby wskoczyć na pewien poziom. 2. Jeśli piłkarze rzeczywiście źle by się tutaj czuli, mieli za mało płacone to zaraz by przeszli gdzieś indziej, a tymczasem podpisali kontratkty. Zapewne Fornalik kiedyś popracuje w Wiśle i Lechu (zresztą w Wiśle już był), ale nie wiem czy mu się tak tam spieszy. Prędzej w reprezentacji popracuje niż we wspomnianych klubach

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Fornalik już dawno powinien zmienić klub. Nie wiem czemu taka Wisła czy Lech nie chcą zatrudnić takiego szkoleniowca. Już przez kilka lat udowadnia, że ze słabego Ruchu zmontował naprawdę mocną ekipę

Senti

Fornalik już dawno powinien zmienić klub. Nie wiem czemu taka Wisła czy Lech nie chcą zatrudnić takiego szkoleniowca. Już przez kilka lat udowadnia, że ze słabego Ruchu zmontował naprawdę mocną ekipę

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 21 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]

Remle

W sumie to Ruch w lidze jest w czołówce, 2 lata temu wywalczył 3 miejsce, rok wcześniej walczył w finale Pucharu Polski. Więc tam robią tyle na ile ich stać. Śląsk przechodzi transformację i efekt tego jest widoczny w postaci dużych różnic w standardzie życia. Poza tym dupiate władze, np. Chorzowa, zawaliły ostatnich 20 lat po upadku komuny. A taki Wrocław miał szczęście w nieszczęściu, że nawiedziła ich powódź w 1997 r. To i dało kopa do rozwoju. Wystarczy spojrzeć na rynek w Katowicach i obietnice prezydenta miasta o jego przebudowie. Gada tak już 10 lat i dopiero teraz coś ruszyło. I tak można analizować wiele aspektów. Śląsk często porównują do Zagłębia Ruhry. Zobaczymy czy dalej podobnie się to potoczy

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1
Wenflon

Śląskie klubu to nie jest najlepsza wizytówka polskiej piłki więc piewcom ich rzekomej wyjątkowości radze troche ochłonąć. Nie bez powodu zreszta Górnik i Ruch tak bardzo mienia się swoimi 14 tytułami mistrza Polski podkreslając to na każdym kroku. Ostatnie z tych sukcesów pamieta niewielu a na kolejne przyjdzie pewnie poczekać wiele lat ;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bodiczek

Ale ja nie powiedziałem że trzeba wszystko zaorać. Nie podoba mi się tylko gloryfikowanie Śląska bo on się niczym nie różni od innych regionów. Dlatego nie widzę powodu, żeby mówić że jest tam jakis szczególny klimat na piłkę bo moim zdaniem nie ma. Jest tak samo jak wszędzie indziej. Co do pipidów to daj sobie już spokój. Takie podejście jest tak samo niewłaściwe jak tych którzy chcieliby gdzieś "wszystko zaorać" jak to ująłeś. Nie widzę powodu, dla którego spółki działające przy wydobyciu węgla brunatnego w Bełchatowie miałyby sponsorować kluby z innych regionów. To tamtejsi ludzie pracują w tych kopalniach, to tam degraduje się środowisko odkrywkami i to tam miejscowa społeczność powinna mieć rozrywkę za zysk wypracowany przez kopalnię. Podobnie chyba zresztą kibice ze Śląska nie wyobrażają sobie, żeby miejscowe kopalnie sponsorowały przykładowo Legię. Co do poziomu życia na Śląsku to fakt że jest on trochę niższy niż gdzie indziej ale też dużo (naprawdę dużo) niższe są ceny biletów. mecz ekstraklasy na Śląsku można obejrzeć za pieniądze nie większe niż 15-20 zł. W Poznaniu czy w Warszawie za te pieniądze mógłbyś obejrzeć płot od zewnątrz stadionu :) Jeszcze niedawno bilety na Lecha kosztowały od 30 do 65 zł teraz będą troche tansze bo frekwencja spadała. Na Legii jest jeszcze dużo drożej. Wiec myślę że przeciętny mieszkaniec Poznania albo Warszawy też nie ma tak tanio zeby pójść na mecz. O derbach już było mówione. Do tej pory naprawdę fajnie (biorąc pod uwagę ostatnie lata) były zorganizowane dwa mecze derbowe - te na Śląskim. Pozostałe to z całym szacunkiem wygladaly jak folklor ze wszystkimi jego elementami :) Poziom sportowy też nie powalał.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grek Zorba

jasne, najlepiej wszystko zaorać. A niech się gdzieś w Polsce tworzą piłkarskie pipidówy w stylu Pniew, Wronek, Bełchatowów i innych "wielkich" mieścin, gdzie klimat na piłkę trwa przez pierwsze pół sezonu w ekstraklasie. A wystarczy przyjechać chociażby na Cichą i poczuć to co coś czego nie ma na wielu stadionach ekstraklasy i nawet na Stadionie Śląskim.
To teraz pytanie: jaki region ma obecnie klimat do piłki i dlaczego?
Kluby wegetują właśnie dlatego, że jest ich tam tak wiele. W każdym mieście klub, w zakładach pracy pracują ludzie, którzy kibicują różnym klubom. Wszystko jest blisko siebie. To trzeba poczuć żeby zrozumieć. Sorry, ale to trochę jak gadanie ze ślepym o kolorach. Na Śląsku wielu ludzi ma problemy finansowe (zamykanie kopalń kilka lat temu, dupiate władze) i to jest efektem niskiej frekwencji. Wystarczy jednak zobaczyć co dzieje się tutaj jak są derby Ruchu z Górnikiem. Inne kluby w Polsce mają więcej kasy, bo trafiły na dobrego sponsora. Wisła ma Cupiała, a np. Śląsk dzięki decyzjom politycznym przejął od Ruchu Taurona. I jeśli według Ciebie nie ma klimatu na Śląsku do piłki to jesteś w błędzie. Nie ma czegoś innego: pleców politycznych. Za Górnikiem, Ruchem, GKS nie stoi nikt ważny na górze, który jedną decyzją może wpłynąć na finansowy zastrzyk danego klubu. Chociaż wkrótce ma się to PODOBNO zmienić

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Bodiczek

Argumenty powinien podawać ten który stawia tezę a nie ten który jej zaprzecza :) Według mnie klimatu do piłki na Śląsku nie ma o czym świadczy to że wśród tych wielu klubów żaden od lat nic nie osiągnął. jakby naprawdę był klimat do piłki to te kluby miałyby lepszych sponsorów, więcej kibiców i osiągałyby jakieś sukcesy. Tymczasem 90 procent z nich zwyczajnie wegetuje. Tak się nie dzieje w regionach gdzie jest klimat do piłki:) Nie widzę na Śląsku nic co by sprawiło że ten region można uznać za wyjątkowo pod względem klimatu do piłki.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Grek Zorba

Ja Ci nie zabraniam dyskutować. Tylko wkurza mnie twierdzenie, że na Śląsku nie ma klimatu do piłki. Nie sugeruję, że nałogowo oglądasz TVN. Twierdzę, gdzie najprędzej możnaby takie coś usłyszeć. Ok, jesli twierdzisz, że na Śląsku nie ma klimatu do piłki to podaj proszę argumenty za tym przemawiające. I rozumiem, że pisząc o tym dobrze znasz śląski futbol :)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Jasne "albo sie ze mna zgadzasz albo jesteś oglądaczem TVN". Czuję się naprawdę zawstydzony Twoją riposta :) Szczególny na pewno jest pytanie tylko czy ta szczególność jest czyms pozytywnym czy negatywnym....

Bodiczek

Jasne "albo sie ze mna zgadzasz albo jesteś oglądaczem TVN". Czuję się naprawdę zawstydzony Twoją riposta :) Szczególny na pewno jest pytanie tylko czy ta szczególność jest czyms pozytywnym czy negatywnym. Ale juz nie dyskutuje bo przecież tam nie mieszkam to na pewno nie rozumiem:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

bodiczku, widać, że nie masz pojęcia o śląskiej piłce. Mówisz o tym co usłyszałeś w TVP, TVN czy Radiu Zet. Przyjedź, poobserwuj czym ludzie żyją, a potem oceniaj. Tutaj mijasz się z prawdą. Na Śląsku...

Grek Zorba

bodiczku, widać, że nie masz pojęcia o śląskiej piłce. Mówisz o tym co usłyszałeś w TVP, TVN czy Radiu Zet. Przyjedź, poobserwuj czym ludzie żyją, a potem oceniaj. Tutaj mijasz się z prawdą. Na Śląsku klimat na piłkę jest szczególny. Kto tutaj nie mieszka ten tego nie zrozumie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 19 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]

Bodiczek

To że jest kilkanaście klubow mnie nie przekonuje. Co kibica Ruchu obchodzi np. Górnik? Nic bo on na pewno nie wybierze pojscia na Górnika nawet walczacego o mistrza tylko pojdzie na swoj Ruch chocby II-ligowy ;) Może i każdy chciałby mieć dobrego sponsora ale tak naprawde nie ma go dosłownie nikt a to już jeden z czynnikow ktory pokazuje że w tym regionie klimatu na piłkę jednak nie ma. Frekwencja wyjazdowa to dobre zeby sie pochwalić w gazecie ultrasów a nie przekonywać że stanowi o klimacie na piłke. Klimat na piłkę to sa tłumy ludzi jak na wdś a nie wyjazdowa garstka nawet najwierniejszych kibiców. Bo nawet jak pojedzie kilkaset osób to to ciagle jest garstka. Derby na Śląskim były super ale to niestety dwa incydenty a nie codzienność

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

W Wielkopolsce Lech jest jeden, na Śląsku klubów jest kilka (z aspiracjami) + kilkanaście z mniejszymi. I każdy chciałby mieć dobrego sponsora. Do tego dochodzą gry i gierki polityczne. I mamy obraz śląskiej...

Bodiczek

Co do tego to naprawde bym polemizował. Popatrz sobie na kadre Lecha. Tam jest paru zawodników naprawde dobrych a reszta ich uzupełnia do tego kadra jest niesamowicie waska. Wyobrażasz sobie ofensywne Lecha bez Rudneva? Bo ja nie, a to moze sie stac jeszcze tej zimy:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 1

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

ale tam raczej nie brakuje kasy na pensje, wyjazdy zagraniczne itd. o tym mowilem, a nie o transferach, ale mimo wsztstko w Lechu mialby duzo wieksze mozliwosci aniezeli w Ruchu

Grek Zorba

W Wielkopolsce Lech jest jeden, na Śląsku klubów jest kilka (z aspiracjami) + kilkanaście z mniejszymi. I każdy chciałby mieć dobrego sponsora. Do tego dochodzą gry i gierki polityczne. I mamy obraz śląskiej piłki. A na zjednoczenie klubów na CAŁE SZCZĘŚCIE nie ma szans

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

ale tam raczej nie brakuje kasy na pensje, wyjazdy zagraniczne itd. o tym mowilem, a nie o transferach, ale mimo wsztstko w Lechu mialby duzo wieksze mozliwosci aniezeli w Ruchu

Grek Zorba

Nie ma klimatu na piłkę? A widziałeś frekwencję wyjazdową Ruchu? Twierdzę, że gdyby marketing stanął na wysokości zadania (czyt. chciało im się pracować i byli tam SPECJALIŚCI, a nie koleżanki i koledzy p. Mrozik i p. prezes) to frekwencja byłaby dużo lepsza. Inna rzecz to stary stadion. Jakoś na WDŚ było 42 tys. i 40 tys. Na Śląskim Ruch spokojnie może mieć 20 tys. na mecz. I wie to Fornalik, wiedzą wszyscy. Tylko, że "specjaliści" z panem Staweckim na czele wolą liczyć wypłatę niż zabrać się do normalnej pracy. Pan Stawecki woli walczyć z Janoszką o miejsce na parkingu zamiast znaleźć dobrego sponsora

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

Ruch to przede wszystkim bogata tradycja ale współcześnie na pewno nie klimat na piłke. Gdyby grali na jakimś porządnym stadionie, mieli wysoką frekwencję to wtedy możnaby mówić o dobrym klimacie na piłke....

Pędzel

ale tam raczej nie brakuje kasy na pensje, wyjazdy zagraniczne itd. o tym mowilem, a nie o transferach, ale mimo wsztstko w Lechu mialby duzo wieksze mozliwosci aniezeli w Ruchu

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

No Akurat w Lechu to nie wiem czy miałby powody żeby zgłupieć od nadmiaru kasy na transfery haha :D Tam się raczej skąpi i od dobrych paru lat próbuje pozyskiwać piłkarzy jak najniższym kosztem:)

Bodiczek

Ruch to przede wszystkim bogata tradycja ale współcześnie na pewno nie klimat na piłke. Gdyby grali na jakimś porządnym stadionie, mieli wysoką frekwencję to wtedy możnaby mówić o dobrym klimacie na piłke. Bo przy Cichej to jest jeden z najbrzydszych stadionów w ekstraklasie. Wtóruje mu jeszcze Górnik ale tam chociaż zaczęła sie budowa nowego stadionu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [2 komentarze tej dyskusji]

- Takiemu klubowi się nie odmawia. To nie jest pierwszy zespół z brzegu, tylko Ruch Chorzów - i to drugi Frędzelku mówi wszystko. A sprawdzić się gdzieś indziej już miał okazję (Widzew, Polonia W, Polonia...

Bodiczek

No Akurat w Lechu to nie wiem czy miałby powody żeby zgłupieć od nadmiaru kasy na transfery haha :D Tam się raczej skąpi i od dobrych paru lat próbuje pozyskiwać piłkarzy jak najniższym kosztem:)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

komentarz jest odpowiedzią na: [5 komentarzy tej dyskusji]

Tylko, zeby Fornalik nie zasiedzial sie w Ruchu, bo mysle ze stac go na prowadzenie duzo lepszego zespolu. Z drugiej strony nie wiem czy poradzilby sobie w zespole np. Lechu Poznan gdzie mialby ogromny...

Grek Zorba

- Takiemu klubowi się nie odmawia. To nie jest pierwszy zespół z brzegu, tylko Ruch Chorzów - i to drugi Frędzelku mówi wszystko. A sprawdzić się gdzieś indziej już miał okazję (Widzew, Polonia W, Polonia B., Odra), a głównie w Ruchu osiągał sukcesy. Tam jest po prostu klimat na piłkę

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 18 stycznia 2012 [2 komentarze tej dyskusji]

Pędzel

Tylko, zeby Fornalik nie zasiedzial sie w Ruchu, bo mysle ze stac go na prowadzenie duzo lepszego zespolu. Z drugiej strony nie wiem czy poradzilby sobie w zespole np. Lechu Poznan gdzie mialby ogromny budzet i zglupialby ze moze wydawac kase na lewo i prawo

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0

ostatnia odpowiedź: 18 stycznia 2012 [5 komentarzy tej dyskusji]

rico-kaboom

To jest Polska właśnie :D Gość prowadzi zespół trzy lata, a już go porównują do chłopa co przesiedział na jednej klubowej ławce prawie 30.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0