T-Mobile Ekstraklasa: bałkańskie święta piłkarzy PGE GKS
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-12-23, 13:55 | źródło: PAP |
Duże ilości cielęciny, jagnięciny i innych mięs oraz chleb ze złotą monetą w środku - m.in. przy takich potrawach spędzą Boże Narodzenie dwaj bałkańscy piłkarze PGE GKS Bełchatów Mate Lacic i Zlatko Tanevski.
Chorwat Lacic święta spędzi w Splicie, a Macedończyk Tanevski w Skopje. Ten drugi będzie miał jednak mniej czasu na świąteczne przyjemności.
- Prawosławne święta są dwa tygodnie później, więc nie mam czasu na długie świętowanie, bo po Wigilii muszę się już szykować do wyjazdu z kraju - wyjaśnił Tanevski.
W przeciwieństwie do niego Lacic będzie miał czas na to, żeby w okresie świątecznym odwiedzić rodzinę i znajomych.
- Dni po Wigilii upływają nam na towarzyskich spotkaniach z bliższymi i dalszymi członkami rodziny, sąsiadami, znajomymi. Być może wyskoczę też do Zlatka, by zobaczyć jego nowo narodzonego syna - powiedział Lacic.
Zanim jednak rozpoczną się rodzinne wizyty wszyscy zasiądą do wigilijnej wieczerzy, która na Bałkanach różni się od tej, jaką znamy z Polski.
- U nas najważniejszy jest sam udział w kolacji. Nie mamy głównej potrawy, ale na stole zawsze jest dużo mięsa - wyjaśnił Tanewski.
- W każdej rodzinie są nieco inne dania. Z reguły każdy znajdzie jednak to, czego zapragnie. Jest cielęcina, jest jagnięcina kręcąca się na rożnie. Mama robi u nas chleb, wrzucając do ciasta monetę. Podczas kolacji wigilijnej ojciec dzieli ten chleb na kawałki. Kto trafi na monetę, ten będzie miał szczęście przez cały rok - opowiedział Lacic.
Na Bałkanach inne są również tradycje związane ze świątecznymi prezentami.
- W Chorwacji rodzice kładą prezenty dzieciom pod poduszkę lub gdzieś w pobliżu łóżka - dodał.
- U nas prezenty zostawia się w noc sylwestrową, by 1 stycznia czekały pod choinką - powiedział Tanevski.
Bałkańscy piłkarze PGE GKS w Polsce mają się zameldować 9 stycznia. Na ten dzień wyznaczono pierwszy po zimowej przerwie trening bełchatowskiej drużyny.


