Grzegorz Rasiak: Zimą należy poprawić każdy element (wideo)

autor: Tomasz Kozioł | 2011-12-14, 07:41 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Grzegorz Rasiak został w ostatnią niedzielę bohaterem Jagiellonii Białystok. Zespół z Podlasia, dzięki bramce 32-letniego napastnika w końcówce spotkania, wygrał po raz pierwszy w tym sezonie na wyjeździe i tym samym pogrążył będącą w głębokim kryzysie Lechię Gdańsk.

Ostatni raz na obcym terenie Jaga zwyciężyła 16 kwietnia tego roku, kiedy to pokonała w ekstraklasie Zagłębie Lubin (2:0). - Ja pojechałem natomiast na pierwszy wyjazd i od razu wygrałem - cieszył się Grzegorz Rasiak, dla którego był to dopiero drugi oficjalny występ w barwach najlepszego klubu ze ściany wschodniej. - Cieszę się bardzo z tej bramki, zwłaszcza, że zdobyta została na pięknym stadionie. W Gdańsku grało się bardzo przyjemnie i można było poczuć tutaj wielką piłkę. Strzeliłem bramkę, wygraliśmy przed świętami, a co ważne, przerwaliśmy passę pięciu meczów bez zwycięstwa - dodał Rasiak.

Co pozwoliło Jadze odnieść niespodziewane zwycięstwo na PGE Arenie Gdańsk? - Graliśmy bardzo dobrze piłką. Zarówno w pierwszej, jak i drugiej połowie potrafiliśmy się przy niej utrzymać i stwarzaliśmy groźne sytuacje. Widać było jedność w zespole, świetnie się nawzajem uzupełnialiśmy i cieszę się bardzo, że byłem częścią tego meczu - stwierdził były napastnik Tottenhamu Hotspur.

W meczu z Lechią, Rasiak wyszedł w podstawowym składzie Jagiellonii i stworzył duet napastników z kapitanem żółto-czerwonych Tomaszem Frankowskim. - Z Tomkiem grałem kiedyś w reprezentacji. Nie było tych meczów dużo, ale pamiętam, że asystował on kiedyś przy mojej bramce. Na boisku było chyba widać, że bardzo dobrze się rozumiemy. Ta współpraca na pewno będzie procentować - powiedział Rasiak.

W rundzie jesiennej T-Mobile Ekstraklasy Jagiellonia zgromadziła 22 punkty i zajmuje 10. miejsce w tabeli. Kibice białostockiej drużyny liczyli na więcej. Wygrana w Gdańsku znacznie oddaliła wizję degradacji, która ostatnio zaczęła się pojawiać przed czwartą drużyną ubiegłego sezonu. Niepocieszony przerwą zimową był Rasiak. - Ja akurat bardzo żałuję, że zakończył się już ten rok piłkarski, bo tak naprawdę dopiero go zacząłem. Wracamy jednak do domów na święta w dobrych humorach. Na pewno mocno popracujemy zimą, bo każdy element należy poprawić - spuentował napastnik Jagi.

Bramka Grzegorza Rasiaka na 1:0 (od 3:00) i ogromna radość 400-osobowej grupy kibiców z Białegostoku:

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
K

Rasiak to pikarz kompletny!

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0