Polacy w LE: "Wasyl" utrzymuje wysoką formę, niespodziewany powrót do gry Rogera

autor: Konrad Kostorz | 2011-12-01, 20:58 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

W pierwszym pojedynku Anderlechtu z AEK-iem Ateny na murawie pojawił się tylko Marcin Wasilewski. W rewanżu szansę otrzymali obaj piłkarze z polskim paszportem. Z wygranej cieszył się obrońca Fiołków.

Pojedynek w stolicy Grecji nie miał większego znaczenia dla układu tabeli grupy L. Anderlecht już przed pierwszym gwizdkiem był pewny awansu, a AEK nie miał szans na przejście do najlepszej "32".

Zaskoczeniem była obecność w wyjściowej "jedenastce" Rogera Guerreiro. Odkąd drużynę przejął Nikos Kostenoglou, Brazylijczyk z polskim paszportem nie może liczyć na zbyt wiele minut na boisku. W czwartek wystąpił jednak w roli ofensywnego pomocnika w pełnym wymiarze czasowym (dopiero po raz drugi w sezonie).

5. zwycięstwo w grupie odniósł lider ligi belgijskiej. Oba gole dla Anderlechtu zdobył Guillaume Gillet. W 24. minucie na bramkę AEK-u uderzał Marcin Wasilewski, ale piłka przeszła obok słupka. "Wasyl" już po raz 8. z rzędu zagrał od pierwszej do ostatniej minuty w meczu Fiołków o stawkę!

AEK Ateny - Anderlecht 1:2 (1:2)
0:1 - Gillet 4'
1:1 - Sialmas 19'
1:2 - Gillet 36'

-> Polacy w LE: Sznaucner wziął udział w sprawieniu wielkiej sensacji, Sobiech nie uratował Hannoveru <-

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.