PP: Fornalik już nie wierzył

autor: Michał Piegza | 2011-11-10, 10:24 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Dzięki przełożonemu meczowi Pucharu Polski z Cracovią piłkarze Ruchu w weekend nie będą rozgrywali sparingowego spotkania. Sztab szkoleniowy Niebieskich uznał, że pojedynek w środku tygodnia pozwoli utrzymać rytm meczowy. Teraz chorzowianie mają dziesięć dni do następnego starcia, gdy zmierzą się z… Cracovią.

Pierwsze starcie dwumeczu Ruchu z Cracovią dla Niebieskich. Chorzowianie po dogrywce pokonali Pasy 2:1. Ruch przez większość część gry miał przewagę, ale decydującego gola zdobył dopiero w doliczonym czasie dogrywki.- Na pewno to spotkanie było ciekawe. Stworzyliśmy sobie kilka sytuacji bramkowych i powinniśmy sprawę załatwić w regulaminowym czasie. Swoje sytuacje mieliśmy również w dogrywce i powiem szczerze, że układałem już piątkę do wykonywania rzutów karnych. Na szczęście udało nam się przeprowadzić akcję, po której padła decydująca bramka. Cieszymy się, że nie musiało dojść do jedenastek, bo różnie to bywa - podsumował występ swoich podopiecznych Waldemar Fornalik. Szkoleniowiec miał jednak po spotkaniu kilka uwag do swoich podopiecznych. - Przytrafiły nam się błędy. Gdyby ich nie było, to nie padłaby bramka dla Cracovii i nie skomplikowalibyśmy sobie tej sytuacji - powiedział trener.

Po spotkaniu Pucharu Polski Niebiescy mają dziesięć dni do przygotowania się do gry z… Cracovią w lidze. - O naszym następnym meczu nie myślałem. Najważniejszy był dla nas awans. Wyszliśmy w takim składzie, w którym mieliśmy pokonać Cracovię. O tym co będzie za dziesięć dni dopiero będziemy rozmawiali w kolejnych dniach. Wiemy, że to będzie inna Cracovia niż ta z pucharowego meczu. Do tego zespołu dołączy kilku zawodników. Poziom drużyny będzie wyższy - stwierdził Waldemar Fornalik.

W spotkaniu Pucharu Polski trener Niebieskich dał szansę debiutu obrońcy Tomasowi Joslowi. Czech wszedł na boisko na początku dogrywki i skupił się głównie na ofensywie. - To był dobry moment na jego debiut. Jednak jak każdy, także i on popełnia błędy. Musiałby zagrać dłużej, żeby go dokładnie ocenić - powiedział szkoleniowiec 3-krotnych zdobywców Pucharu Polski. - W ofensywie na pewno pokazał się z dobrej strony - dodał trener, który po regulaminowym czasie musiał ściągnąć z boiska kapitana Rafała Grodzickiego. - Już kilkanaście minut przed końcem meczu miał problemy z kolanem - wyjaśnił przyczyny zmiany Waldemar Fornalik.

Dodajmy, że miejsce Grodzickiego na pozycji stopera zajął Marek Szyndrowski. Wychowanek Ruchu zaczynał mecz w środku pola, później został przesunięty na bok defensywy, a pojedynek kończył w roli ostatniego obrońcy.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
Kamil WKS

Na Gryfa nie ma mocnych! :D
Gryf zagra z Ruchem Chorzów

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bociek

szkoda że Legia wylosuje Zdzieszowice a Lech Gryf :(

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
alojz

już chyba mało kto wierzył

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0