Kapitan Polonii przyznaje: Tak dobrze jak z Lechem jeszcze nigdy nie graliśmy

autor: Marcin Ziach | 2011-10-27, 16:44 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Polonia Bytom po odpadnięciu z batalii o Puchar Polski wraca do ligowej rzeczywistości. Pucharowa potyczka z Kolejorzem, choć przegrana, przyniosła śląskiej drużynie wiele konstruktywnych wniosków. - Tak dobrze z Lechem jeszcze nigdy nie graliśmy - mówią.

O wtorkowej potyczce z Lechem Poznań w 1/8 finału Pucharu Polski przy Olimpijskiej mówi się już niewiele. Czasami pojawia się jedynie "gdybanie", co byłoby gdyby sędzia Marcin Borski się nie pomylił i nie podyktował w pierwszej odsłonie dogrywki mocno naciąganego rzutu karnego, który pozwolił poznańskiej drużynie po raz pierwszy objąć prowadzenie.

- Borski nie jest słabym arbitrem. On bardzo dobrze wiedział, co robi... - mówi z tajemniczym uśmiechem Lukas Killar, kapitan Polonii. Co miał na myśli Czech można zrozumieć zaglądając w statystyki. Sędzia z Warszawy podyktował czwarty rzut karny przeciwko Polonii, w swoim siódmym meczu, który rozstrzygał przy Olimpijskiej.

Pucharowe starcie przyniosło niebiesko-czerwonym wiele konstruktywnych wniosków, które teraz drużyna z Bytomia chce przekuć na rozgrywki ligowe. - Grając bardzo mądrze i konsekwentnie taktycznie potrafiliśmy mieć mecz z Lechem pod kontrolą. Pierwsza połowa była w naszym wykonaniu świetna, dopiero po przerwie zaczęliśmy popełniać błędy. Rywale prócz akcji bramkowej nie stworzyli sobie klarownej okazji strzeleckiej w tym meczu - uważa doświadczony obrońca śląskiej drużyny.

Z pucharowej porażki Polonia zdołała liznąć słodyczy triumfu. - Ten mecz to na pewno dla nas sukces. Przecież po regulaminowym czasie gry remisowaliśmy z Lechem, a w lidze nam się to nieczęsto udawało - przyznaje czeski obrońca bytomian. - Myślę, że odkąd gram w Bytomiu najlepszy mecz rozegraliśmy właśnie w Pucharze z Kolejorzem. Udawało nam się prawie wszystko przez pełne 90 minut. Dogrywka to już inna sprawa, bo po rzucie karnym na boisku była już tylko jedna drużyna - dodaje Killar.

Przy Olimpijskiej znów zapachniało T-Mobile Ekstraklasą. - Nie ma już nas w tej lidze i wielka szkoda, że tak się stało. Musimy pogodzić się z tym, że czekają nas inne wyzwania, a za jakiś czas pewnie o ten awans znów powalczymy - zapewnia kapitan niebiesko-czerwonych.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: