EURO 2012: Nie możemy zlekceważyć Estonii - komentarze po losowaniu meczów barażowych
autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-10-13, 16:16 | źródło: PAP |
W czwartek w Krakowie odbyło się losowanie par barażowych eliminacji EURO 2012. Oto co po tym wydarzeniu powiedzieli trenerzy oraz zawodnicy.
Carlos Godinho (dyrektor techniczny reprezentacji Portugalii): Bośnia i Hercegowina nie jest rywalem, którego chcieliśmy wylosować. Walczyliśmy z tym przeciwnikiem w barażach eliminacji MŚ 2010 i było ciężko (oba mecze Portugalia wygrała 1:0 - PAP). Pamiętam, że w spotkaniu wyjazdowym w Zenicy murawa nie była w najlepszym stanie. Musimy jednak sprostać wyzwaniu. Tym razem rozgrywanie pierwszego meczu na wyjeździe daje nam przewagę.
Vedad Ibisevic (piłkarz reprezentacji Bośni i Hercegowiny): Portugalia to najsilniejszy rywal, na jakiego mogliśmy trafić. Z drugiej strony mamy okazję zrewanżować się tej drużynie za porażkę w barażach mistrzostw świata 2010.
Oguz Cetin (asystent selekcjonera Turcji): Trafiliśmy na silnego przeciwnika. Pamiętamy Chorwację choćby z rywalizacji podczas mistrzostw Europy 2008. Zmierzymy się z drużyną, która prezentuje podobny styl do nas, mającą uznaną markę w Europie. Musimy przygotować się do tego starcia najlepiej jak umiemy.
Giovanni Trapattoni (selekcjoner reprezentacji Irlandii): Nie możemy zlekceważyć Estonii. Skoro ten zespół awansował do baraży, musiał prezentować wysoką jakość i dobre przygotowanie mentalne. Poza tym Estończycy będą mieli teraz przewagę psychologiczną, ponieważ nikt na nich nie liczy.
Michal Bilek (selekcjoner reprezentacji Czech): Czarnogóra to dla nas średni los. Wiadomo, że nikt nie chciał mieć za rywala z drużyn nierozstawionych Turcję. Nie zagramy również z Estonią, na którą z kolei wszyscy chcieli trafić. Na razie nie wiemy zbyt dużo o Czarnogórcach, ale zbierzemy jak najwięcej informacji.
Thomas Huebschman (piłkarz reprezentacji Czech): Myślę, że trafiliśmy bardzo dobrze. Wariant gry z Turcją czy Bośnią i Hercegowiną byłby dla nas trudniejszy. Oczywiście to tylko "papierowe" prognozy.
Branko Brnovic (selekcjoner reprezentacji Czarnogóry): Szanse mojej drużyny i Czechów są mniej więcej takie same. Naszym atutem będzie fakt, że rewanż zagramy na własnym boisku. Jestem optymistą, wierzę w awans.


