Bogusław Baniak: W meczu z MKS atak przez 90 minut

autor: Szymon Mierzyński | 2011-05-21, 08:00 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Warta będzie zdecydowanym faworytem meczu z MKS Kluczbork, ale trener Bogusław Baniak jest daleki od deprecjonowania siły rywala. Mimo to przyznał, że przed własną publicznością poznaniacy powinni zatriumfować.

- MKS ostatnio wytracił impet, zwłaszcza po zamieszaniu związanym ze zmianą trenera. Trzeba jednak pamiętać, że jesienią ten zespół był znacznie wyżej od Warty i pokazywał, że stać go na wiele. My natomiast gramy u siebie i dlatego musimy zaprezentować ofensywny styl - powiedział Bogusław Baniak.

Szkoleniowiec poznaniaków zaznaczył również, że mimo dobrej sytuacji w tabeli, jego podopieczni nie mogą spuścić z tonu, bo ocena ich postawy w końcówce sezonu może mieć niebagatelne znaczenie latem, gdy klub będzie przedłużał kontrakty i przeprowadzał zmiany kadrowe. - Jak dotąd runda wiosenna jest dla nas pozytywna, lecz warto pamiętać, że prawdziwych mężczyzn poznaje się po tym jak kończą. Dlatego będę pilnował mój zespół i zadbam o odpowiedni poziom zaangażowania. Nie możemy zepsuć tego, co wypracowaliśmy w poprzednich zwycięskich spotkaniach. Oczywiście wpadka może zdarzyć się w każdej chwili, czasem zupełnie niespodziewanie, ale nie chcę, by doszło do niej akurat w sobotę.

Poznaniacy mogą mieć problemy przynajmniej do momentu strzelenia pierwszego gola. "Bebeto" spodziewa się bowiem defensywnej taktyki zespołu z Kluczborka. - Sądzę, że MKS szansy na sukces będzie szukał głównie w kontratakach. Potwierdzają to zresztą poprzednie wyjazdowe mecze tej drużyny.

Zmorą Warty nie będą kłopoty kadrowe. - Nie zagra wprawdzie Maciej Wichtowski, dla którego nie mamy typowego zmiennika, ale na innych pozycjach wszystko jest poukładane. Do drużyny wracają Maciej Scherfchen i Piotr Reiss, a to spory kapitał w środku pola. Z kolei w napadzie mam prawdziwy kłopot bogactwa. Obsadzając trzy pozycje, mam do wyboru pięciu równorzędnych zawodników: Tomasza Magdziarza, Pawła Iwanickiego, Łukasza Białożyta, Krzysztofa Gajtkowskiego i Zbigniewa Zakrzewskiego - stwierdził Baniak.

Zieloni nie grają już z nożem na gardle, wobec tego szkoleniowiec zapowiada w sobotę atak przez 90 minut. - Nie ma mowy, byśmy skupiali się w tym spotkaniu na obronie. Oczywiście nie oznacza to, że będę zapraszać kibiców na stadion, gwarantując im jednocześnie grad goli. Nasz rywal to ambitny zespół, a poszczególni jego zawodnicy dysponują dobrymi warunkami fizycznymi. Dlatego chciałbym jak najszybciej otworzyć wynik i uniknąć w ten sposób długotrwałego przełamywania oporu przeciwników - zakończył Baniak.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.