Maciej Kmita: Trener Smuda w czepku urodzony

autor: Maciej Kmita | 2011-03-28, 14:55 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Franciszek Smuda jest w czepku urodzony i piszę te słowa bez krzty ironii. Zamiast tłumaczyć się z żenującej postawy swoich wybrańców w meczu z Litwą, selekcjoner będzie teraz zabierał głos w sprawie rzekomej orgietki reprezentantów Polski i żenującego zachowania kibiców w Kownie. Zapewniam, że dla "Franza" to bardziej wdzięczne tematy do rozmowy niż analizy gry swojego zespołu.

Dwa skandale obyczajowe wokół reprezentacji spadły na głowę Smudy jak manna z nieba. Prasa sportowa nie rozpisuje się zbytnio o tym, że w fatalnym stylu przegraliśmy z niemal rezerwową drużyną Litwy, która myślami była głównie przy spotkaniu eliminacyjnym z Hiszpanią. - Zabrakło skuteczności - powtarzają wszyscy, z piłkarzami na czele. Śmiech na sali.

Już w czasie piątkowego meczu "jedynkami" w serwisach zarówno informacyjnych, ale i sportowych były migawki z ulic Kowna i ze zdemolowanego stadionu. Od tych zajść minęły trzy dni i teraz przez media przewija się wojna na oświadczenia między oczernionymi bezpodstawnie grupami kibiców Cracovii i Jagiellonii a PZPN. Wypowiedź selekcjonera o wydarzeniach na Litwie jest ważniejsza od jego komentarzy na temat gry Polaków. Nikt nie pisze otwarcie o tym, żeby zwrotnego jak skrzynka pomidorów Sebastiana Małkowskiego lepiej nie pokazywać szerokiemu światu. Za to chętnie cytuje się opinie zachodnich mediów o tym, że Euro 2012 zostanie rozegrane w dzikim kraju.

W poniedziałek dzięki Faktowi światło dzienne ujrzała rzekoma "seksafera" z udziałem trzonu polskiej kadry. Nie obchodzi mnie czy do płatnej schadzki rzeczywiście doszło, czy nie. Nie mam zamiaru zaglądać piłkarzom do spodni, ale znów pierwsze miejsca wśród informacji sportowych zajmują doniesienia o rozwiązłości kadrowiczów, a nie o tym, że jednego nie stać na dośrodkowanie piłki w pełnym biegu, a z drugiego rywale robią wiatrak. Na konferencji przed wtorkowym meczem z Grecją selekcjoner uniknie pytań o nieudolne przygotowanie piłkarzy i ogólną padakę w wykonaniu reprezentacji. Będzie mógł natomiast znów zabłysnąć jakimś mało wyszukanym żartem na temat tego, do czego doszło w Poznaniu. Bo przecież powiedzonko o "nie-miękkim ch***" pasuje tu jak ulał.

Nikt nie zastanawia się nad tym czy Franciszek Smuda w dalszym ciągu powinien być selekcjonerem, który poprowadzi Polaków na Euro. W połowie drogi do tej imprezy jesteśmy w tym samym miejscu, co 14 miesięcy temu, kiedy drużyna Leo Beenhakkera przegrała eliminacje do mundialu w RPA. Kto stoi w miejscu, ten cofa się w rozwoju, ale w Polsce nie wypada skrytykować Smudy. Selekcjonerowi wszak należy się czas i gwarantowany spokój w przygotowaniach do Euro...

Chcąc zmazać poznańsko-litewską plamę, biało-czerwoni zagrają z Grekami na pełnej kurtyzanie. Z Grekami, którzy już zapowiedzieli, że spotkanie z Polską będzie dla nich roztrenowaniem po meczu eliminacyjnym z Maltą. Wymęczone w Pireusie zwycięstwo pozwoli Smudzie zawyrokować głosem niecierpiącym sprzeciwu, że jego drużyna potrafi podnieść się z kolan i na prawidłowo przygotowanej murawie (a jakże - w Kownie w zwycięstwie przeszkodziło nam złe boisko!) grać w futbol i zapewni wyżej wspomniany spokój. Jeśli na Karaiskakis nie wygramy, wymówki są już gotowe - niepotrzebnie wyciągnięty/stworzony przez dziennikarzy Faktu skandal obyczajowy i/lub dekoncentrujące zachowanie kibiców w Kownie.

Nie będzie rozliczenia za skandaliczne powołania. Nie będzie rozliczenia za skandaliczny dobór współpracowników. Nie będzie rozliczenia za skandaliczną niekonsekwencję. Selekcjoner nie potrzebuje przecież Patryka Małeckiego czy Tomasza Kuszczaka. Selekcjoner potrzebuje tylko czasu, spokoju i od czasu do czasu takich odciągających uwagę od jego pracy aferek. Mięciutkie lądowisko po Euro 2012 już czeka, a ja wysłałbym na nie selekcjonera już teraz.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
claudio

styl gry kadry jest lepszy niż za leo ,a wyniki teraz są absolutnie nieważne.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
wróżka

Franek zrobi cud. ZObaczycie

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
bronek

Do POZnałem: to jak Ty to widzisz? Kadra Smudy ma ujemny bilans spotkań (więcej porażek niż zwycięstw), z każdym miesiącem jest coraz gorzej, a Ty mówisz, że wszystko jest cacy, tylko skuteczności brakło... O tym właśnie jest ten tekst - tłumaczenia, przygotowania, odciąganie uwagi od prawdziwych problemów i jakoś to będzie. Ech;/

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Marcin 1025

Faktycznie /POZnalem/ bęcki z Litwą to nic takiego, a błedy w defensywie to nic nie znaczący szczegół przeciez defensywa jest nieważna, brak skuteczności w ataku- nie czepiajmy się. Marzeniem kazdego kibica jest aby jego druzyna miała przewagę, ale robila kardynalne bledy w obronie /skutkujace strata goli/ i grala nieskutecznie. Bee szczescliwy jak na Euro w dobrym stylu przegramy 3 mecze po pieknej grze /juz widzę usmiechnietego Frania mowiacego, że On nie gra na Euro by sie bronic, a gdyby nie bledy w obronie i brak skuteczności to bysmy awansowali z kompletem zwyciestw w grupie. Ps . Ciekawe co by było z LEo , jakby tak grała jego kadra

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
POZnałem

A ja się pytam, gdzie ten fatalny styl? Czy Polska faktycznie źle zagrała? Przecież stłamsiliśmy Litwę na ich połowie. Do błędów defensywy już chyba zdążyliśmy się przyzwyczaić. Z Litwą zabrakło po prostu szczęścia i skuteczności, bo okazji było. Pytam się zatem co z tym fatalnym stylem?

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
skandal

a może afera faktu została stworzona własnie w tym celu;)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0