Michał Szydlik: Zmierzch włoskich bogów

autor: Michał Szydlik | 2011-03-10, 13:20 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

To niebywałe jaką popularnością w tym kraju cieszy się piłka nożna. Od północy po południe, od wschodu po zachód, wszędzie się tylko o tym mówi. Mecze przyciągają tłumy kibiców. Biletów brak, bo tak właściwie wszystkie miejsca rozchodzą się jeszcze przed sezonem w formie karnetów.

Calcio, w którym tak kochają się Włosi, cieszy się ogromnym zainteresowaniem również w innych krajach. Mieszkańcy Starego Kontynentu z zapartym tchem co tydzień śledzą pojedynki Serie A, a wśród nich takie szlagiery jak Cesena - Bari, Fiorentina - Lecce. Na deser chętnie połykają mecze Palermo - Genoa, czy też Juventus - Udinese. Na to się po prostu czeka. Ostatnio czytałem raport na temat stanu włoskiej gospodarki i okazuje się, że futbol nieźle ją napędza, ponieważ branża piłkarska w tym kraju stanowi blisko 8 proc. całego PKB.

Nic więc dziwnego, że włoskie kluby stać było na przebudowy, remonty i budowy nowych obiektów, które swym nowoczesnym blaskiem przysłaniają nawet dopiero projektowane piłkarskie teatry w Katarze. Nie na rękę to wielkim centrom handlowym, bo Włosi wolą spędzić całą sobotę lub niedzielę na stadionie i tam korzystać z uroków kafejek, restauracji oraz galerii handlowych.

Bardzo dobra koniunktura, występy idoli na wielkich turniejach, sprawiły, że włoska młodzież aż pali się do trenowania i gry. Dziś już nikt nie pamięta, że do niedawna w kontekście najlepszego szkolenia młodzieży mówiło się o Hiszpanii, Niemczech i Holandii. Teraz wszyscy zachwycają się perełkami z Półwyspu Apenińskiego. To ma już swoje wymierne odbicie w średniej wieku piłkarzy w czołowych ekipach makaroniarzy. Weźmy pod lupę taki AC Milan. Jest to obecnie jeden z najmłodszych zespołów w Europie, ponieważ średnia wieku jego piłkarzy wynosi zaledwie 21 lat. Przy tym grają futbol tak piękny dla oka i skuteczny, że Pele, Maradona, Cruyff, czy nawet CR7 i Messi mogą się schować.

Dla fanów włoskiej piłki musi być jednak przykre, że to wszystko to mit. Mit, którym może jeszcze gdzieniegdzie się żyje. Prawda jest okrutna. Gladiatorzy pokroju Del Piero, Tottiego, Cannavaro, Roberto Baggio i wielu innych już się kończą lub skończyli. Utrata jednego miejsca w Lidze Mistrzów, odpadnięcie w fatalnym stylu AS Romy, czy też porażka Milanu z Tottenhamem - to tylko kolejne z rzędu przykłady, że Calcio jest w odwrocie. Tam już nastąpił zmierzch bogów i nie zanosi się, by szybko wróciło światło.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
razorback

hary: ja rozumiem i zdaje sobie sprawe z tego ze Serie A przechodzi kryzys medialny. Lecz warto podkreslic ze kluby wloskie nie sa pompowane pieniedzmi szejkow, rosyjskich magnatow czy tez amerykanskich miliarderow ktorych z dnia na dzien moze zabraknac. We Wloszech jest inna filozofia futbolu. Talenty pilkarskie? A co po talentach pilkarskich skoro liczy sie gra zespolowa i wynik? Czy naszpikowana gwiazdami Argentyna (z Messim na czele) zdobyla cos dotychczas? Kiedy ostatnio Anglicy byli na jakimkolwiek "pudle" w turnieju miedzynarodowym? Co z odwiecznym pechem magikow futbolu - Holendrow? Jak wyglada dzisiejsza reprezentacja Brazylii? Co wyczynia repra Francji? I Najwazniejsze: ilu rodzimych zawodnikow gra w Primera Division i Premier League? W klubach Serie A jest wiecej rodzimych zawodnikow. Bede bronil wloskiej pilki i oto niekwestionowane dowody na to: Liga Mistrzow(zwyciezca)- 2003 AC Milan; 2007 AC Milan; 2010 Inter Mediolan. Klubowe Mistrzostwa Świata: 2007 AC Milan, 2010 Inter Mediolan. Mistrzostwa Swiata: 2006 I miejsce. To niewielki kawalek najswiezszej historii pilki noznej. Czy tak wyglada upadek wloskiej pilki? Chyba w glowach przeciwnikow Serie A...

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hary

razorback masz w pewnych kwestiach rację, ale... myślę, że przykłady z Ligi Mistrzów są tu jakby dopełnieniem faktycznie tego co dzieje się wewnątrz Serie A. Nie możesz zanegować tego, że stadiony się sypią, frekwencja jest różna, zdarzają się mecze gdzie przychodzi 2-3 tysiące osób. Pokaż mi piłkarza młodego pokolenia, który już teraz zachwycałby Europę? Prestiżu Serie A na pewno nie podtrzymają pieniądze Interu lub Milanu. Mi to zaczyna przypominać sytuację ligi szkockiej, no może z małą różnicą, że we Włoszech rzeczywiście o tytuł bije się powiedzmy 4 drużyny a nie dwie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hary

Milan coraz starszy, Juve odkąd zaczęła się afera calciopoli nie może się pozbierać, reprezentacja choć wciąż mocna, to jednak już nie to samo, honor klubowy bronił Inter, ale widać głównie to była zasługa The Special One, nie widać nikogo z młodych, kto miałby zastąpić starych wyjadaczy, a stadiony... w zupełności dobry tekst.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
seriea fan

Włosi załatwili się sami preparując ową słynną aferę calciopoli, niszcząc bez sensu Juve itd.

Maczał w tym palce Inter, budując swoje sukcesy na spalonej ziemi, bezpardonowo poza boiskiem niszcząc rywali.

Ale oni się odbudują: szybciej niż myślicie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
razorback

Autor pogubil sie w tym co pisze. Liga wloska pasjonuje sie pojedynkami na wlasnym podworku i wlasnie to podworko jest najwazniejsze dla klubow i kibicow. Nie na darmo puchar uefa / liga europejska nazywana jest pucharem pocieszenia a co do zwyciestw w lidze mistrzow wloskich klubow to odsylam do wczesniejszych sezonow (wystarczy wesprzec sie wikipedia...). Jezeli chodzi o obecny sezon to w Serie A trwa zazarta walka o mistrzostwo (dla przykladu w dwoch pozostalych najsilniejszych ligach FC Barcelona praktycznie ma juz zapewnione mistrzostwo; a Manchester, Arsenal i Chelsea tocza walke o mistrza). Dla kazdego klubu wazniejsza jest liga i wywalczenie mistrzostwa niz mistrzostwo w Lidze Mistrzow, to jest oczywiste. Jezeli chodzi o kwestie rozreklamowania ligi pilkarskiej to faktycznie Serie A podupadla, ale takie wzloty i upadki mialy, maja i beda miec kazde ligi i kazde kluby w nich wystepujace! Pilka nozna jest nieprzewidywalna a porazke trzykrotnego triumfatora Ligi Mistrzow (od 1993 roku w tej nazwie) czyli AC Milanem z peryferialnym klubem jakim jest Tottenham nie mozna traktowac jako upadek Serie A. Rzecz sie tyczy rowniez innych klubow. Na koniec: Liga Mistrzow nie jest wykladnikiem sily pilkarskiej ligi. Jej prestiz napedzaja pieniadze a nie kibice odwiedzajacy prawie 40 kolejek ligowych swojego ukochanego klubu.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
klops

Trafne obserwacje, ale nietrafiona ironia:) Myślę, że za wcześnie na taką generalizację, bo jeszcze trzy lata temu wydawało się, że Barcelona też się kończy.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0