GKS domaga się anulowania żółtej kartki

autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-10-18, 16:06 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

GKS Bełchatów domaga się anulowania żółtej kartki, którą w 53. minucie sobotniego meczu z Koroną Kielce ukarany został Mate Lacić. Dla obrońcy PGE GKS była to druga taka kara w tym meczu. Lacić zobaczył więc czerwoną kartkę i musiał opuścić boisko.

PGE GKS przegrał w Kielcach 1:3. Zdaniem bełchatowskich działaczy duży wpływ na wynik spotkania miały błędne decyzje sędziego Sebastiana Jarzębaka.

Bełchatowianie zarzucają arbitrowi m.in. brak reakcji na taktyczny faul mającego już na koncie żółtą kartkę Jacka Markiewicza na Marcusie Da Silvie oraz brak decyzji o rzucie karnym po faulu na Dawidzie Nowaku w doliczonym czasie gry.

- Najważniejsza sytuacja miała jednak miejsce w 53. minucie meczu, przy stanie 1:1. W opinii wielu fachowców sędzia pochopnie podjął decyzję o ukaraniu Mate Lacicia drugą żółtą kartką za rzekomy faul na Macieju Tataju, który teatralnie trzymał się za twarz sugerując uderzenie rywala. Co więcej, kilka chwil wcześniej arbiter przyznał wyrzut z autu dla gospodarzy, choć piłka wyszła poza linię boczną boiska po plecach zawodnika Korony Pawła Sobolewskiego. Po wyrzucie z autu doszło później do kontrowersyjnej sytuacji z udziałem Lacicia - wyjaśnił rzecznik prasowy PGE GKS Michał Antczak.

Dodał, że bełchatowski klub, powołując się na art. 26 regulaminu rozgrywek, wnosi o anulowanie drugiej żółtej kartki Laciciowi i nieuwzględnianie jej w rejestrze napomnień.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
bylem na meczu

belchatowskie oszolomy
tataj wyraznie uderzony w twarz, trzeba bylo grac w pilke a nie klocic sie z sedzia

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0