Nie ma tego błysku - komentarze po meczu Sparta Praga - Lech Poznań
autor: Polska Agencja Prasowa | 2010-07-27, 23:41 | źródło: PAP
- Niestety, czegoś nam brakuje, nie ma tego błysku, ale liczę, że każdy kolejny mecz będzie coraz lepszy w naszym wykonaniu - mówił po meczu w Pradze Jacek Zieliński, trener Lecha Poznań. Jego zespół przegrał ze Spartą 0:1 w pierwszym meczu III rundy el. LM.
Jacek Zieliński (trener Lecha): Graliśmy w pierwszej połowie bardzo poprawnie i powinniśmy strzelić bramkę. Nie pozwoliliśmy Sparcie na zbyt wiele. Ale spokojnie, to jest dwumecz i mamy przed sobą jeszcze rewanż. Stracona bramka i szybkie kontry Sparty sprawiły, że zawodnicy musieli pokonać trochę więcej metrów. Niestety, czegoś nam brakuje, nie ma tego błysku, ale liczę, że każdy kolejny mecz będzie coraz lepszy w naszym wykonaniu. Kibice dzisiaj wspaniale nas wspierali, bardzo dziękuję im za to i żałuję, że nie mogliśmy im za bardzo się odwdzięczyć.
Josef Chovanec (trener Sparty): To był dla nas trudny mecz. Sami byliśmy ciekawi jak będą wyglądać zawodnicy po kontuzjach. W pierwszej połowie mieliśmy trochę szczęścia po akcji Arboledy, ale udało nam się wyjść obronna ręką. Lech grał lepiej w pierwszej połowie, my graliśmy bardzo ostrożnie. Po zmianie stronie przestaliśmy być bierni, zaczęliśmy atakować. Bramka okazał się punktem zwrotnym, uzyskaliśmy wyraźną przewagę. Z oczekiwaniem patrzymy na rewanż, liczę na szczęśliwe zakończenie rywalizacji.
Dimitrije Injac (pomocnik Lecha): Wydawało się, że możemy wygrać ten mecz. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy sytuacji bramkowych, na wyjeździe takie okazje powinniśmy wykorzystywać. Dałoby nam to dobrą pozycję w rewanżu. W drugiej połowie rywale trochę lepiej prezentowali się fizycznie. Została nam druga połowa w Poznaniu i liczymy, że odrobimy tę stratę.
Sławomir Peszko (pomocnik Lecha): Twardy mecz, ale w końcu to Liga Mistrzów. Nam zabrakło pary w końcówce, a zdobyta bramka uskrzydliła rywali. Mogli nawet strzelić drugą. A ja zdobyłem znów żółtą kartkę czyli wszystko wraca do normy.
Bartosz Bosacki (kapitan Lecha): Niestety, taka jest piłka. Stworzyliśmy do przerwy kilka sytuacji, ale nie udało się ich wykorzystać. Sparta jakiś super klarownych sytuacji nie stworzyła, a strzeliła nam bramkę w trochę dla nas niefortunnych okolicznościach. Takie gole też padają. Nie składamy broni, przed własną publicznością stać nas na lepszą grę. Postaramy w Poznaniu przechylić szansę awansu na swoją stronę.
Tomasz Mikołajczak (napastnik Lecha): Sparta zagrała mniej więcej tak, jak oczekiwaliśmy. Postawiliśmy trudne warunki, szkoda jednak, że przegraliśmy. W rewanżu trzeba jak najszybciej strzelić bramkę. Wracamy do Poznania bez zdobyczy bramkowej, a jeśli Sparta w Poznaniu strzeli nam gola, to my będziemy musieli strzelić trzy. To może być bardzo trudne, ale postaramy się nie dopuścić do takiej sytuacji.

