Analiza SportoweFakty.pl - Małopolska rośnie w siłę

autor: Marcin Foltyn | 2010-06-10, 19:00 | źródło: inf.własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Do tej pory najsilniejszym piłkarsko z regionów było województwo śląskie. Ślązakom rośnie jednak poważny konkurent, bowiem coraz większy piłkarski potencjał ma województwo małopolskie. Dwa krakowskie kluby w ekstraklasie, dzielnie w niedawno zakończonym sezonie wspierała rewelacja I ligi, Sandecja Nowy Sącz. W przyszłym sezonie, dołączą do Sandecji dwa kolejne zespoły z regionu: LKS Bruk-Bet Nieciecza i Kolejarz Stróże. Jakby tego było mało, w grupie małopolsko-świętokrzyskiej III ligi, to właśnie drużyny z tego pierwszego regionu, zdominowały tegoroczne rozgrywki.

O tym, że dobrze dzieje się w Małopolsce, najlepiej świadczą ostatnie wydarzenia w grupie wschodniej II ligi. Dwa miejsca gratyfikowane awansem na zaplecze ekstraklasy obsadziły Bruk-Bet Nieciecza i Kolejarz Stróże. Co ważne, oba kluby, zwłaszcza niecieczanie, mają bardzo solidne podstawy finansowe. Zanim jednak dojdziemy do niższych lig warto wspomnieć, że region regularnie ma dwóch reprezentantów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Dzieje się tak od 2004 roku, kiedy to Cracovia powróciła do ekstraklasy po latach tułania się po niższych ligach. Umiejscowione po obu stronach krakowskich Błoń kluby, kiedy stają na przeciw siebie zawsze wzbudzają emocje nie tylko w stolicy Małopolski, lecz w całej piłkarskiej Polsce. Krakowska "święta wojna", to co sezon jeden z największych hitów piłkarskiej ekstraklasy. Oba kluby najprawdopodobniej jeszcze długo będą ze sobą rywalizować na najwyższym poziomie rozgrywek. O ile w przypadku Wisły nikogo to nie dziwi, bowiem za czasów ery Bogusława Cupiała, Biała Gwiazda tylko raz uplasowała się poza podium, to Pasy również nie próżnują i w klubie dzieje się coraz lepiej. Niebawem oba zespoły będą dysponować nowoczesnymi i pojemnymi obiektami sportowymi, co powinno jeszcze bardziej nakręcić koniunkturę na piłkę nożną w Krakowie. Szczytem marzeń normalnych kibiców jest również nowa jakość jeśli chodzi o bezpieczeństwo na stadionie. Do tej pory bywało z tym rożnie, jednak nowe obiekty z pewnością będą o wiele lepiej strzeżone.

Odkąd zaplecze ekstraklasy opuściła Cracovia, która ponownie awansowała do ekstraklasy, przewinął się tamże tylko jeden zespół z regionu. Mowa oczywiście o Kmicie Zabierzów. Zespół jednak szybko został sprowadzony na ziemię. Rok temu Małopolska doczekała się kolejnego przedstawiciela w dawnej drugiej lidze. Prezent na stulecie klubu sprawiła sobie Sandecja Nowy Sącz. Po najlepszym sezonie w historii klubu, sądeczanie zajęli trzecie miejsce w tabeli, dystansując tak uznane firmy jak ŁKS Łódź, GKS Katowice czy Pogoń Szczecin. Lepszymi zespołami od podopiecznych Dariusza Wójtowicza, byli jedynie Widzew Łódź i Górnik Zabrze. Choć nie udało się uzyskać awansu, to w Nowym Sączu nikt nie ma wątpliwości, że to dopiero początek zapisywania złotymi zgłoskami historii klubu. W Nowym Sączu wytworzył się bardzo dobry klimat dla futbolu, natomiast tamtejsi kibice dali przykład całej Polsce, jak można w sposób kulturalny prowadzić doping i tworzyć znakomitą atmosferę na meczach. Fakt faktem, drugi sezon dla beniaminka jest zawsze trudniejszy, jednak po zaskakująco udanym tym poprzednim, wątpliwe by w Nowym Sączu zmarnowano tę okazję i nie zdołano się utrzymać na zapleczu ekstraklasy. Zaplecze finansowe w ubiegłym sezonie było całkiem niezłe jak na warunki pierwszoligowe. Budżet w przyszłym, najprawdopodobniej zostanie zwiększony, więc Sandecja powinna na dłużej zagościć w I lidze.

Jak przetrwać w I lidze - to pytanie, które od niedawna zadają sobie w Niecieczy, a od ubiegłej środy także w Stróżach. O ile Bruk-Bet Nieciecza nie musi martwić się o finanse, to w podtarnowskiej wiosce już myślą o tym, co zrobić, by uzyskać licencję na grę w I lidze. Jako że tamtejsi działacze chcą, aby zespół koniecznie rozgrywał mecze na własnym stadionie, już planują jego rozbudowę i dostosowanie do wymogów Polskiego Związku Piłki Nożnej. Skoro do drugiej ligi udało się niecieczanom ściągnąć piłkarzy o tak znanych nazwiskach jak Artur Prokop, Jan Cios czy Łukasz Szczoczarz, to można być pewnym, że zarządzający klubem państwo Witkowscy sięgną do kieszeni, by znacząco wzmocnić zespół. Do tej pory prowincjonalne kluby po hucznym awansie, równie hucznie się żegnały z zapleczem ekstraklasy. Tym razem jednak ma być inaczej. Patrząc na to, co dzieje się obecnie wokół Bruk-Betu Nieciecza, daje nadzieję, że to właśnie ten klub przełamie stereotyp o jednosezonowych rewelacjach. Niezłą sytuację finansową ma również Kolejarz Stróże. Klub, któremu swego czasu w awansie miał pomóc Grzegorz Piechna, dopiął swego i znalazł się na zapleczu ekstraklasy. Teraz jednak żarty się skończyły i działacze muszą się postarać, by nie być od razu kandydatem do spadku.

Mimo, że aż osiem województw podlega administracyjnie pod grupę wschodnią II ligi, to o awans z Niecieczą i Kolejarzem, do końca bił się trzeci z czterech przedstawicieli Małopolski, Okocimski Brzesko. Piwosze potrzebowali zwycięstwa w ostatniej kolejce II ligi oraz równoczesnej wpadki Kolejarza. Stróżanie punkty zgubili, jednak Okocimski dał się ograć bardzo dobrej wiosną Olimpii Elbląg. Nie popisał się za to Przebój Wolbrom, który od początku był outsiderem rozgrywek i w przyszłym sezonie zagra w III lidze. Tymczasem III liga małopolsko-świętokrzyska, została całkowicie zdominowana przez kluby z Małopolski. Wszystko wskazuje na to, że do drugiej ligi awansuje Puszcza Niepołomice, mająca obecnie za plecami w tabeli dwa krakowskie kluby Hutnika i Garbarnię oraz Unię Tarnów. Jeśli dodać do tego szósty Dalin Myślenice oraz siódmego Kmitę Zabierzów, można zaryzykować stwierdzenie, że w tej klasie rozgrywkowej województwo świętokrzyskie po prostu nie istnieje. W czwartej lidze tymczasem, czai się Poprad Muszyna, klub ze sporym potencjałem sportowym. W maleńkiej Muszynie, także można myśleć o czymś więcej. Udowodnił to już zresztą Bogdan Serwiński, trener-prezes potentata siatkówki żeńskiej Banku BPS Muszynianki Fakro Muszyna, że nad Popradem można zbudować prawdziwą potęgę.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
danyrze...

gdyśmy mislei w takim kształcie wojweódctwo jak teraz i gdyby siara stal mielec i stalókwa gray w ekstraklasie to wiecie keidyś było fajnie bo za komuny do mielca przyjeżdzały znane zespoły a teraz o milczanach pamiętaja tylko nieliczni a stal no cóż zrobić siarka tak samo spadała teraz stalówka.
A co do samego Rzeszowa to ostatnie derby w wyższej klasie rozgywkowa niż III w koljeności liga to 1992 wiec o czym gadamy.
A pozatym Resovia sma na swój koszt moze zapisać to że nie udało sie awansować do tej I ligi

Ps:
Gdyby na podkapraciu umiano arządzać wlaściwie sportem to bylibyśmy potęgą i być może że mielibyśmy az 5 drużyn w ekstraklasie jako wojewódctwo - oczywiście

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
prof

rośnie konkurencja?? a ile to razy w ostatnich 20 latach klub ze śląska zdobył np mistrza? juz dawno kluby ze śląska stały się prowincją na mapie piłkarskiej, i zapowiada się że jeszcze długo nie będą odgrywać znaczącej roli w lidze... (pomijam tu niższe ligi ale tam ilość nie przekłada się na jakość)

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
chłopak ze śródmieścia

Stal Rzeszów zdobyła Puchar Polski w 1975r i grała w eliminacjach PZP w meczu z Wrexham na stadionie Stali było 20tys kibiców, chyba 7 sezonów Stal spędziła w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce przy czym Resovia nigdy nic nie osiągnęła, najwyższa klasa rozgrywkowa w jakiej występowała to 2 liga - przykro mi taki są fakty.. obecnie gdyby nie prezes resovii Stal miałby już nowy stadion no ale to typowe postępowanie szczuRRków

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
el nino

Kibice Resovii zachowują się jak bydło ale póki co to właśnie Resovia jest o wiele lepiej zorganizowana i posiada większe perspektywy. Stadion, który wy nazywacie kurnikiem jest na pewno bardziej nowoczesny i lepiej utrzymany niż ten na Hetmańskiej. Lepsze podstawy finansowe ma Stal? Nie rozśmieszajcie mnie. Tak samo jaka historia? Gdzie ta bogata historia Stali? W czym osiągnięcia tego klubu są lepsze od osiągnięc Resovii? Według mnie w niczym. Macie jakieś kompleksy wobec siebie i tylko byście się nawzajem szlamem obrzucali. Ale to jest wasz problem. Widać wyraźnie, że Polska wschodnia nie na darmo nazywana jest ciemnogrodem.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
BoNo

Do "hviden-watson" Ty chyba nie wiesz co mowisz Stal Rzeszów pomyłka ? To jest jeden z niewielu w pełni wyplacalnych klubow na podkarpaciu pozatym ma swietna historie i znakomitych kibicow w porownaniu do Resovii ktora przez 100 lat zaklamanej historii nic nie osiagneła, grajaca na "kurniku", majaca kibicow ktorzy bija piłkarzy i sa glodni sukcesu bo nigdy nic nie osiagneli i nie osiagna i z czym do pierwszej ligi ... bez odbioru

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
Stal Rzeszów

Drogi "hviden-watson" pomyłka to mogła mieć na imię Twoja pierwsza żona. Resovia sobie przegrabiła przez kibiców to raz, a dwa i tak nie miałaby gdzie grać, bo "Kurnik" zamknięty id o likwidacji. Za rok zobaczysz gdzie będzie Resovia, a gdzie Stal. Stalowa Wola spadła już jesienią. Nie ma pieniędzy to i nie ma grania - prosta zasada. A "Dębica była mocna" ostatni raz chyba w 1996 czy 1997 jak przegrała awans do 2 ligi z Czuwajem Przemyśl. Zastanów się poczytaj, potem pisz. Tyle w temacie.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0
hviden-watson

Śląsk i Małopolska ze sobą graniczą więc gdyby Podkarpacie poszło do przodu w tej materii to cała Polska południowo-wschodnia by była nie do zdobycia. Szkoda bo źle się dzieje w podkarpackim. Stalówka spadła a Resovia zamiast awansować dała sie zrobić na koniec. Stal Rzeszów to jedna wielka pomyłka. Dawniej mocna Debica teraz nie wiadomo nawet gdzie się podziała.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0