Flejterski i Gryboś blisko Zagłębia Sosnowiec

autor: Piotr Tafil | 2009-12-02, 18:44 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Zagłębie wygrało swój ostatni przed zimowymi urlopami mecz sparingowy. Bramki Przebojowi Wolbrom strzelali Radosław Flejterski i Ireneusz Gryboś. Obaj pozostawili po sobie na tyle dobre wrażenie, że mają spore szanse na podpisanie kontraktu.

Niewiele zabrakło, a Ireneusz Gryboś nie pojawiłby się na sparingu z Przebojem. - Trener nie bardzo chciał mnie puścić, bo w Rzeszowie jest problem z napastnikami. Musiałem rozmawiać z prezesem Stali, który ostatecznie wyraził zgodę - tłumaczy piłkarz, który w dwóch meczach zdobył dla Zagłębia cztery bramki. - Te trafienia to efekt dobrej postawy całego zespołu. Koledzy świetnie mi podają, a ja tylko dokładam nogę - twierdzi Gryboś.

Postawa tego zawodnika zrobiła dobre wrażenie na sztabie szkoleniowym Zagłębia. - Mamy w kadrze Krzyśka Myśliwego, który bazuje na szybkości, doświadczonego Marcina Lachowskiego, inteligentnego piłkarsko Michała Filipowicza. Brakuje nam z przodu takiego bandyty, potrafiącego rozepchnąć obrońców i wywalczyć sobie pozycję - mówi trener Piotr Pierścionek. I choć szkoleniowiec nie chce się oficjalnie wypowiadać na temat szans Grybosia, to zawodnik ten doskonale pasuje do koncepcji.

Problemem jest to, że piłkarz ma wciąż aktualny kontrakt ze Stalą Rzeszów i za jego transfer trzeba będzie zapłacić. Poza tym w kadrze Zagłębia znajduje się już pięciu napastników. - Dążę do takiej właśnie dysproporcji między defensywą i ofensywą. Zimą będziemy pracowali właśnie nad atakiem. W rundzie rewanżowej gramy większość meczów u siebie. Drużyny, które przyjadą będą się murować na swojej połowie, dlatego potrzeba nam jak największej siły ognia - tłumaczy Pierścionek.

Bardzo ładną bramkę strzelił Przebojowi Radosław Flejterski. Temu piłkarzowi sztab szkoleniowy przygląda się najdłużej, bo dostał szansę we wszystkich trzech rozegranych zimą sparingach. - Rozmawiałem już z prezesem Hytrym. Wiem, że trener widzi mnie w Zagłębiu. Myślę, że wszystko potoczy się dobrze i zostanę w Sosnowcu - mówi zawodnik, który wciąż jeszcze reprezentuje barwy Ślęzy Wrocław.

W meczu kontrolnym zagrał także napastnik Zagłębia Lubin Artur Węska. Niczym specjalnym się nie wyróżnił, zmarnował jedną dobrą sytuację strzelecką. - Nie chciałbym się na jego temat wypowiadać na gorąco. Muszę jego grę dokładnie przeanalizować - ucina Pierścionek. Nieoficjalnie wiemy, że Węska nie ma raczej szans na angaż. We wtorek informowaliśmy, że z Sosnowca odchodzą: Konrad Koźmiński, Dariusz Bernaś i Marcin Sierczyński. Do tego grona dołączy także Grzegorz Dorobek.

Od piątku zawodnicy Zagłębia rozjeżdżają się na urlopy. Przerwa w zajęciach potrwa do 15. stycznia. - Odpoczniemy psychicznie i fizycznie. Bardzo nam się to przyda, bo latem przez baraże nie mieliśmy praktycznie wakacji - uśmiecha się Tomasz Łuczywek. Dużo pracy czeka za to zarząd klubu. - My nie możemy sobie pozwolić na urlopy, a na pewno nie na takie długie. Zimą będziemy mieć pięć razy więcej roboty niż w trakcie rundy - mówi prezes Paweł Hytry.

Zagłębie Sosnowiec - Przebój Wolbrom 3:2 (1:1)
1:0 - Flejterski 14'
1:1 - Duda 30'
2:1 - Gryboś 69'
2:2 - Guja 83'
3:2 - Gryboś 87'

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.