Z więzienia na ring, ale bez medalu
autor: Polska Agencja Prasowa | 2008-08-19, 19:59 | źródło: PAP |
Droga tajlandzkiego boksera Amnata Ruenroenga z... więzienia na olimpijski ring nie zakończyła się jednak sukcesem w postaci medalu.
28-letni pięściarz wagi papierowej, który zajął się boksem, gdy odsiadywał karę pięciu lat więzienia za rabunek, przegrał we wtorek 2:5 w ćwierćfinałowej walce z reprezentantem Mongolii Serdamba Purewordordżem.
- Ma talent, trenował bardzo ciężko, wykazał się ambicją - chwalił Amnata prezes Federacji Boksu Tajlandii Taweep Jantararoj, który "wydostał" Amnata z więzienia i włączył go do ekipy olimpijskiej.
- Jestem naprawdę rozczarowany i on też. Udział w igrzyskach wzmocni go, da mu więcej doświadczenia. Chcemy, by pojechał na następne igrzyska. Jestem z niego dumny - mówił prezes.
Amnat zaczynał od tajskiego boksu, zwanego w Tajlandii - Muay Thai. Był mistrzem tego sportu. W 2005 r. został aresztowany. Złapano go na gorącym uczynku, gdy na ulicy wyrwał komuś torbę. Po sześciu miesiącach pobytu w więzieniu, strażnik z jego miasta namówił go do zajęcia się boksem, w ramach programu resocjalizacyjnego.
Amnat spisywał się tak dobrze, że będąc skazanym został w 2007 r. mistrzem kraju. Stąd już było blisko na olimpijski ring.
