Od Tokio do Aten - historia piłki siatkowej na Igrzyskach Olimpijskich

autor: Kinga Bernacka | 2008-08-08, 08:23 | źródło: inf. własna |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Siatkarze i siatkarki na Igrzyskach Olimpijskich rywalizują już od ponad czterdziestu lat, a w zmaganiach tych najczęściej triumfowali przedstawiciele ZSRR. Piękne chwile na największej sportowej imprezie świata przeżywali jednak także Polacy - w pamięci kibiców wspaniali zapisali się przede wszystkim podopieczni Huberta Wagnera.

Początki

Pierwsze próby włączenia siatkówki do programu Igrzysk Olimpijskich podjęto już w latach 20stych XX wieku jednak cel ten udało się zrealizować dopiero czterdzieści lat później - w 1961 roku. Ukochana gra milionów kibiców na największej sportowej imprezie świata zadebiutowała w Tokio, w 1964 roku. W Japonii rywalizowało dziesięć zespołów męskich i sześć żeńskich - wśród panów najlepsi okazji się gracze ZSRR, wśród pań triumfowały gospodynie.

Przez ponad czterdzieści lat obecności na Igrzyskach siatkówka bardzo się zmieniła. Zmieniła się też forma rozgrywek olimpijskich, sposób kwalifikacji i liczba uczestników turnieju. Przykładowo na pierwszych Igrzyskach, w Tokio i Meksyku, rywalizowano systemem każdy z każdym i na tej podstawie ustalono końcową klasyfikację Igrzysk, a od 1972 roku zdecydowano się na rozgrywanie ćwierćfinałów, półfinałów i finałów. Od czasów Atlanty zarówno w turnieju męskim, jak i żeńskim uczestniczy dwanaście zespołów, a medale rozdawane są również siatkarzom i siatkarkom rywalizującym na plaży.

Rekordziści z ZSRR

Najbardziej utytułowanym zespołem w historii Igrzysk Olimpijskich jest ekipa ZSRR. Siatkarze ze Związku Radzieckiego złote medal zdobywali trzykrotnie - w Tokio (1964), Meksyku (1968) oraz Moskwie (1980). Na podium byli też w Montrealu (1976) i Seulu (1988), gdzie wywalczyli srebro oraz w Monachium (1972), gdzie rozgrywki zakończyli z brązowymi krążkami na szyi. Do tych sukcesów nawiązali Rosjanie, którzy zdobyli srebro w Sydney (2000), a brąz w Atenach (2004).

Na Igrzyskach Olimpijskich bardzo dobrze radzili sobie również Włosi, którzy mają na swoim koncie cztery medale - dwa srebrne (z Atlanty i z Aten) oraz dwa brązowe (z Los Angeles i Sydney). Mimo wielu sukcesów, graczom z Półwyspu Apenińskiego nigdy nie udało się zdobyć złota olimpijskiego. Obok graczy ZSRR na Igrzyskach medale z najcenniejszego kruszcu zdobywali: Amerykanie (dwukrotnie - w Los Angeles i Seulu), Brazylijczycy (także dwukrotnie - w Barcelonie i Atenach), Polacy (w Montrealu), Holendrzy (w Atlancie) oraz Jugosławia (w Sydney).

Podobnie, jak w rywalizacji panów, także wśród pań Igrzyska Olimpijskie najczęściej wygrywała ekipa ZSRR. Złoto siatkarki ze Związku Radzieckiego zdobyły w Meksyku, Monachium, Moskwie oraz Seulu, a srebro wywalczyły w Tokio i Montrealu. Także na dwóch ostatnich Igrzyskach Olimpijskich Rosjanki rywalizację kończyły na drugim stopniu podium.

Wspaniale w historii Igrzysk Olimpijskich zapisały się również Kubanki, które złoto zdobywały aż trzy razy z rzędu - w Barcelonie, Atenach i Sydney. Cztery lata temu zostały zdetronizowane, ale na podium ich nie zabrakło - rozgrywki zakończyły na trzecim miejscu.

Dwukrotnie złote medale Igrzysk Olimpijskich zdobywały siatkarski z Chin (w Los Angeles i Atenach) i Japonii (w Tokio i Montrealu).

Polskie medale

Polki na Igrzyskach Olimpijskich wystąpiły tylko dwa razy jednak zarówno z Tokio (1964), jak i z Meksyku (1968) do kraju wróciły z brązowym medalem. W 1964 pod wodzą trenera Stanisława Pobudki biało-czerwone gorsze były tylko od Japonii i ZSRR, cztery lata później ponownie uległy tym właśnie zespołom, tym razem jednak szkoleniowcem Polek był Bernard Krysik.

Medale zdobyte w Tokio i Meksyku były ogromnym sukcesem polskiego zespołu. Dużo pochwał biało-czerwone zebrały zwłaszcza za występ w Japonii, gdzie były jedynym zespołem, któremu udało się wygrać seta z fenomenalną w tamtym okresie ekipą gospodyń. Na kolejnych Igrzyskach Polki już nie grały, a w Pekinie na największej sportowej imprezie świata wystąpią po czterdziestu latach przerwy.

Siatkarze na Igrzyskach Olimpijskich występowali częściej, bo aż sześć razy - w Meksyku (5 miejsce), Monachium (9), Montrealu (1), Moskwie (4), Atlancie (11) oraz Atenach (5). Medal olimpijski udało im się zdobyć tylko raz, albo był to medal z najcenniejszego kruszcu i wywalczony w wielkim stylu.

Zmagania w Montrealu Polacy rozpoczęli od meczu z Koreą, w którym przegrywali już 0:2. Podopieczni Huberta Wagnera doprowadzili jednak do tie-breaka, którego wygrali, a w kolejnych meczach pokonali też Kanadę, Kubę oraz Czechosłowację. Dzięki tym zwycięstwom biało-czerwoni awansowali do półfinału, w którym po pięciosetowym spotkaniu pokonali Japonię. W finale Polacy walczyli z ekipą ZSRR, a gracze ze Związku Radzieckiego prowadzili w tym meczu już 2:1. Podopieczni Huberta Wagnera w czwartej partii obronili jednak dwa meczbole, a w tie-breaku udowodnili, że są mistrzami piątego seta - od stanu 7:7 zdobyli osiem punktów z rzędu i po ostatniej piłce meczu cieszyli się, ze zdobycia złotych medali.

W składzie zespołu, który w Montrealu stanął na najwyższym stopniu podium było wielu wybitnych siatkarzy - między innymi Edward Skorek, Ryszard Bosek, Tomasz Wojtowicz, czy Wiesław Gawłowski. Prawdziwym wodzem tej drużyny był jednak jej trener Hubert Jerzy Wagner.

Ateńskie wspomnienia

W Atenach walka o medale zarówno w rywalizacji siatkarzy, jak i siatkarek była pasjonująca. Wśród mężczyzn zgodnie z oczekiwaniami zwyciężyli Brazylijczycy, którzy w finale pokonali Włochów, a na najniższym stopniu podium stanęli Rosjanie. Tuż za podium uplasowali się Amerykanie, a Polscy pod wodzą Stanisława Gościniaka i Igora Prielożnego zmagania zakończyli na piątym miejscu. Biało-czerwoni turniej olimpijski rozpoczęli od sensacyjnej wygranej nad Serbią i Czarnogórą, ale w ćwierćfinale wpadli na Brazylię i pożegnali się z marzeniami o podium. W Atenach Polacy wypadli więc nieźle, ale oczekiwania kibiców były dużo większe.

W rywalizacji siatkarek emocji było chyba jeszcze więcej niż w turnieju męskim. Zacięta walka toczyła się zwłaszcza w półfinałach - o tym, kto zagra w wielkim finale decydowały tie-breaki, a z tych zwycięsko wyszły ekipy Chin i Rosji. W meczu o trzecie miejsce Kuba pokonała Brazylię, a w najważniejszym spotkaniu turnieju Rosja prowadziła z Chinami już 2:0. Azjatki zdołały jednak odwrócić losy finały i to one cieszyły się ze zdobycie „złota” w Atenach, a teraz marzą, żeby powtórzyć ten sukces grając przed własną publicznością.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj: