Marta Domachowska: Najpierw Pekin, później światowa 30

autor: Redakcja | 2008-02-01, 13:54 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

- Na mojej rywalizacji z Agnieszką Radwańską na pewno zyska polski tenis, a i dla nas będzie to dodatkowy element motywacji - uważa Marta Domachowska, która dzięki występowi w czwartej rundzie turnieju wielkoszlemowego Australian Open awansowała z 146. na 82. pozycję w światowym rankingu. Pod koniec roku chciałaby znaleźć się koło 30. miejsca.

- W końcu odzyskałam spokój i mogłam się skupić na tenisie. Przeszłość i wszelkie kłopoty, które niedawno mnie trafiły, to już zamknięty rozdział. Teraz może być tylko lepiej - powiedziała podczas konferencji prasowej z okazji zmiany klubu 22-letnia tenisistka, która od piątku reprezentuje barwy Warszawianki.

Za jeden z czynników umożliwiających powrót do wysokiej formy uznała ponowne nawiązanie współpracy z trenerem Pawłem Ostrowskim. - Dobrze się rozumiemy, a trener potrafi do mnie dotrzeć. Wspólnie z odpowiedzialnym za przygotowanie fizyczne Mariuszem Dermontem wykonali kawał dobrej roboty. W Melbourne czułam się świetnie - przyznała Domachowska, która uważa, że mecz z Venus Williams, decydujący o awansie do ćwierćfinału, "był do wygrania".

- Popełniłam za dużo błędów. Określiłabym to spotkanie jako "mecz niewykorzystanych szans" z mojej strony. Ale z wyniku w Australian Open jestem oczywiście zadowolona - dodała.

Domachowska żałuje, że nie otrzymała powołania do reprezentacji Polski, która w tym tygodniu rywalizuje w Budapeszcie w Pucharze Federacji.

- Trochę mi przykro, bo jestem w dobrej formie i z przyjemnością bym zagrała w tych zawodach. Czasami tak jednak bywa. Mam nadzieję, że za rok spróbuję sił w tych rozgrywkach - powiedziała.

W Pucharze Federacji Polskę reprezentują siostry Radwańskie, a kapitanem zespołu jest ich ojciec i trener - Robert. - Moje relacje z Agnieszką są bardzo dobre. Cieszę się, że w Australii osiągnęła życiowy sukces (dotarła do ćwierćfinału - przyp. PAP). O jej ojcu nic nie mogę powiedzieć, bo prawie go nie znam. Jeśli z kimś z rodziny Radwańskich się spotykam, to z Agnieszką. Przed rokiem nawet wspólnie spróbowałyśmy sił w deblu i być może jeszcze kiedyś zagramy razem - dodała.

Według niej, korespondencyjna rywalizacja ze starszą z sióstr Radwańskich, Agnieszką, obecnie 21. na liście WTA, może przynieść sporo pożytku. - Na pewno zyska polski tenis. Im wyżej będziemy w rankingu, tym popularność i rozgłos wokół dyscypliny będą rosły. Dla nas też będzie to dodatkowy element motywujący. Ja ją będą gonić, a ona spróbuje uciekać. Nie widzę w tym nic złego - podkreśliła tenisistka z Warszawy.

Jednym z głównych celów Domachowskiej w tym roku jest występ na igrzyskach olimpijskich. - Aby liczyć na start w Pekinie, na początku czerwca muszę być w okolicach 60. miejsca w świecie. Uważam, że to zadanie do wykonania - stwierdziła.

W realizacji tych planów ma służyć m.in. występ w dwóch turniejach w Ameryce Południowej. - W lutym zagram na mączce w Vina del Mar w Chile i w Bogocie. Wybór tych turniejów nie jest przypadkowy - choć przed Australian Open byłam nisko w rankingu WTA, to w obu tych imprezach mogłam liczyć na występ od razu w turnieju głównym. Na nawierzchni ziemnej ostatnio grywam rzadziej, ale kiedyś czułam się na niej bardzo dobrze, więc liczę na niezłe wyniki - przyznała.

Po powrocie z Ameryki Płd., Domachowska w Warszawie będzie przygotowywać się do turnieju w Indian Wells w USA. - W maju napewno wystąpię na Roland Garros. Mój obecny ranking zapewnia mi już start w turnieju głównym, bez konieczności przebijania się przez kwalifikacje - poinformowała.

- A po cichu liczę, że na koniec roku zakręcę się w wokół 30. miejsca w świecie. Gdyby udało się to osiągnąć, byłoby świetnie - zakończyła Marta Domachowska, która do tej pory najwyżej była notowana w kwietniu 2006 roku, kiedy osiągnęła w rankingu WTA Tour 37. pozycję.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.