Zginął angielski kierowca Dan Wheldon

autor: Polska Agencja Prasowa | 2011-10-17, 09:06 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Angielski kierowca formuły IndyCar Dan Wheldon, zwycięzca słynnego wyścigu 500 mil w Indianapolis, zginął w niedzielę w Grand Prix Las Vegas.

Do makabrycznego wypadku, w którym uczestniczyło 15 kierowców, doszło na 12. okrążeniu. Auto Wheldona dotknęło koła jednego z rywali, uniosło się w powietrze i z całym impetem uderzyło barierę ochronną. Wiele samochodów spłonęło, ale na szczęście nikt inny nie ucierpiał.

Miał to być ostatni wyścig sezonu IndyCar. Tor owalny w Las Vegas należy do najszybszych w USA. Podczas prób kierowcy osiągali prędkość nawet 360 km/h.

Po wypadku Wheldon został przetransportowany helikopterem do szpitala. Dwie godziny później ogłoszono, że kierowca nie żyje. Wyścigu już nie wznowiono, a zawodnicy przejechali jeszcze pięć okrążeń, aby oddać hołd Anglikowi.

- Cóż powiedzieć? Będzie nam go brakować. To trochę tak, jakby dziś umarła seria IndyCar - powiedział szef jednego z zespołów Chip Ganassi, u którego niegdyś ścigał się Wheldon.

To pierwszy śmiertelny wypadek w trakcie wyścigu północnoamerykańskich mistrzostw IndyCar. W 2006 roku podczas testów przed Grand Prix Miami zginął Amerykanin Paul Dana.

Wheldon był mistrzem serii IndyCar w 2005 roku. W tegorocznej rywalizacji startował tylko w trzech z 18 wyścigów. Jeden z nich wygrał - w maju prestiżowe 500 mil w Indianapolis.

W klasyfikacji generalnej tegorocznych mistrzostw pierwsze miejsce zajął Szkot Dario Franchitti, zdobywając tytuł po raz trzeci z rzędu.

- Jestem w szoku. Przed startem, podczas prezentacji, żartowaliśmy sobie z Wheldonem. Minęło kilka minut i już go nie ma - powiedział Franchitti.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
luki

wielka szkoda, ale wlasnie jeden błąd może zadecydować o wszystkim

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0