ME w łyżwiarstwie figurowym: Siódmy tytuł Pliuszczenki, Cieplucha 19.

autor: Polska Agencja Prasowa | 2012-01-28, 19:09 | źródło: PAP |

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Po raz siódmy w karierze Rosjanin Jewgienij Pliuszczenko wywalczył złoty medal mistrzostw Europy w łyżwiarstwie figurowym w rywalizacji solistów. W angielskim Sheffield sukces odniósł Maciej Cieplucha (ŁTŁF Łódź) plasując się na 19. pozycji.

Dla Pliuszczenki był to pierwszy start w ważnej imprezie od czasu zdobycia przez niego srebrnego medalu 21. zimowych igrzysk olimpijskich Vancouver 2010, gdzie przegrał z Amerykaninem Evanem Lysackiem.

Po srebro w Sheffield sięgnął jego rodak i kolega z grupy treningowej 18-letni Artur Gaczinski, a po brąz obrońca tytułu Francuz Florent Amodio.

W czwartek Pliuszczenko oznajmił, że z powodu bolącego kolana nie weźmie udziału w marcowych mistrzostwach świata w Nicei.

- Uraz nie został do końca wyleczony i muszę zrobić dłuższą przerwę. Tym bardziej cieszę się z sukcesu jaki odniosłem, ale zrobiłem to dla swoich fanów - podkreślił trzykrotny mistrz globu.

29-letni Rosjanin program dowolny wykonał do muzyki "Tango de Roxanne"; od sędziów dostał łączną notę 261,23 pkt.

Dobry występ zaliczył Cieplucha. Prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Figurowego Zenon Dagiel powiedział PAP, że przejście eliminacji będzie dla młodego zawodnika już sukcesem. 23-letni łyżwiarz na co dzień trenuje w Calgary pod okiem Scotta Davisa i Jeff Langdon.

Oceń: Nie lubię Anuluj ()
| Drukuj

Powiązane artykuły

Dodaj swój komentarz

Zaloguj się aby dodać komentarz

Komentarze dodawać mogą tylko użytkownicy zalogowani. Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się. Zajmie to pół minuty.


Dowiedz się jak umieszczać linki do tagów, pogrubiać tekst, itp.

Ostatnie komentarze

Sortuj:
paranienormalna

cały Pliuszczenko - wrócił, pojechał, wykorzystując absolutne maksimum swoich możliwości, popisał się w komponentach (prawie tyle samo punktów co za technikę w dowolnym, to musi robić wrażenie!), skakał wzorcowo i nie pozostawił najmniejszych złudzeń co do tego, komu należała się wiktoria! szkoda mi tylko Tomasa Vernera... już miał ten poczwórny skok w garści, już lądował! i założę się, że gdyby dobrze zaczął i się nie wywalił, reszta programu poszłaby jak z płatka... a tak - spadek z 3. na 5. miejsce, ech.

| Odpowiedz
Oceń: Nie lubię Anuluj 0